
Witajcie drodzy uwodziciele, artyści podrywu i wszyscy, którzy być może za moment poświęcą kilka minut na przeczytanie mojego nowego wpisu...
... A 'materiał' jest jak najbardziej świeży, bo oparty na wiadomości, którą otrzymałem na swoją skrzynkę pocztową parę godzin temu ( swoją drogą wypada w tym miejscu nadmienić, że podobnych maili z prośbą o radę/ poradę - otrzymuje coraz więcej. Fakt ten cieszy mnie niezmiernie )
Wracając do meritum. Prezentuję Wam treść maila, którego otrzymałem wraz z moją odpowiedzią. Dodam tylko, że przytaczam treść tego maila oczywiście za zgoda i pełną wiedzą jego autora. Cenię Waszą prywatność i zaufanie.
A więc zaczynamy:
Pytanie:
"Czesc, potrzebuje jeszcze porady.
Wczoraj spotkalem sie z dziewczyna to juz 2 raz.
1.Wzialem ja na spacer w ciekawe miejsce i prubowalem zlapac za
reke i isc dalej, zeby zobaczyc jak zareaguje- puscila moja reke
2. Przy próbie pocałunku 2 razy odsunela twarz
3. Proponujac nastepne spotkanie odp mi: spiszemy sie
Jak rozegrac to dalej czy olac
Dzieki"
Moja odpowiedź:
Cześć! Dzięki za wiadomość i zaufanie. Jeśli moje rady i porady okażą się dla Ciebie pomocne i wartościowe - możesz śmiało polecać mnie innym, nie obrażę się.
Co do Twojego pytania. Skoro spotkała się z Tobą drugi raz, oznacza to, że za pierwszym razem nie było tak źle i spodobałeś się jej. Problem polega na tym, że większość facetów nie dociera z kobietami nawet do drugiej randki, ew. przepierdalają wszystko podczas drugiej/trzeciej randki. Musze być z Tobą szczery - po tym co mi napisałeś, moja diagnoza jest tylko jedna: spieprzyłeś to koncertowo man! Wysnuję nawet dalej idące wnioski - z nią masz już raczej pozamiatane.. Możesz owszem jeszcze coś z nią spróbować, tym razem zachowując się tak jak należy ( o czym za chwilę ), możesz też ją olać. Ale uważaj, nawet jeśli będziesz chciał nadal kontynuować z nią znajomość, miej pełną świadomość tego, że laska nie jest Tobą zainteresowana w 100%, tak jak Ty byś tego chciał. Pospotyka się z Tobą z braku innej opcji, dla zabicia nudy, bo jej będzie tak wygodnie i tysiąc innych wymówek. Widzę jednak już teraz, na tym etapie, że Ona.. no nie pragnie Ciebie, tak jak powinna pragnąć faceta kobieta, która jest nim w 101% zainteresowana...
Zacznijmy od tego co zrobiłeś źle. Otóż źle zrobiłeś w sumie wszystko. Napisałeś mi zbyt mało szczegółów więc będę opierał się na tym, co dowiedziałem się od Ciebie.
"prubowalem zlapac za reke i isc dalej, zeby zobaczyc jak zareaguje- puscila moja rękę" - błąd. Takie bezpośrednie łapanie za rękę, uchodzić może, za zbyt nachalne zachowanie. Do tego jeśli laska jest spięta, a Ty od razu próbujesz łapać ją za rękę, licz się z tym, że ona po prostu nie poczuje się z tym komfortowo, rękę zabierze, a Ty zostaniesz ze zmieszanymi uczuciami. Nie rób tak więcej. Zamiast tego, jeśli chcesz przełamać z nią barierę dotyku, chcesz ten dotyk eskalować, najpierw zbuduj z nią fajny rapport ( poczucie zaufania, więzi), niech dziewczyna poczuje komfort w Twoim towarzystwie. Wtedy możesz jej zaproponować, że pokażesz jej kilka nowych kroków tanecznych, których się nauczyłeś, złapiesz ją, obejmiesz i coś tam będziecie sobie próbować z tymi krokami. To taki przykład, ale widzisz różnicę? Po pierwsze najpierw stawiasz na zbudowanie zaufania i to, aby ona poczuła się komfortowo z Tobą, po tym spontanicznie pokazujesz jej kilka kroków tanecznych. Zaskakujesz ją tym, robicie to wspólnie, są emocje, jest bliskość, jest dotyk.. Dla niej kolejna dawka emocji.. A próbując ją od razu nachalnie łapać za rękę, uchodzisz za kogoś, kto jest needy, potrzebuje KONIECZNIE i desperacko bliskości. Jeśli to kobieta dąży do dotyku z nami - wtedy jest sytuacja optymalna. Ty masz być pewnym siebie facetem, który ma dużą samokontrolę, szacunek do siebie i do kobiety, nie obściskuje się i nie łapie za ręce pierwszej lepszej laski. Masz być wyzwaniem, to ona ma Ciebie dotykać ( po czym zresztą zauważysz oznaki zainteresowania).
"Przy próbie pocałunku 2 razy odsunela twarz" - kolejny klasyczny błąd. Zapewne chciałeś ją pocałować, nie obserwując jej oznak zainteresowania. Gdybyś ją bacznie obserwował, gdybyś otrzymał od niej czytelne i jasne sygnały, że chce, abyś ją pocałował - wtedy prawdopodobieństwo porażki drastycznie zmniejszyłoby się. Do tego jest taka technika, której zastosowanie WYKLUCZA w 100% prawdopodobieństwo porażki, bo... Daje Tobie pewność, że albo ona jest na to gotowa, albo nie i nawet nie masz co próbować. Gdybyś ją zastosował, w połączeniu z oznakami zainteresowania - dostałbyś jasny i czytelny sygnał, że TAK ona chce abyś ją wreszcie pocałował, albo NIE - ona nie chce się z Tobą całować. I miałbyś jasność i pewność. Nie byłoby odsuwania się z jej strony i tych całych, Twoich dziwnych podchodów... Ty Tymczasem spróbowałeś 2 razy i 2 razy dostałeś kosza. Eureka! Nie lepiej byłoby mieć pewność, "że tak, oto jest ten właściwy moment i gdy ją pocałuje, ona na pewno się nie odsunie". - oj chłopaki, lubicie sobie komplikować życie. Poza tym, często drugie spotkanie to jeszcze zbyt wcześnie na wszelkie macania i pocałunki. Nie wytwarzasz w niej poczucia zaufania i komfortu, nie czytasz jej oznak zainteresowania, tylko od razu ją dotykasz, całujesz, chcesz wszystko już teraz, zaraz, najlepiej podczas pierwszego spotkania, a gdy laska ucieka/ odsuwa się - to potem są pytania "dlaczego?" - otóż dlatego, że dojrzała, zdrowo myśląca kobieta pragnie faceta, który będzie dla niej wyzwaniem, będzie lekko niedostępny, tajemniczy i intrygujący, pozwoli jej się gonić, nigdy nie odda się jej w 100%, ona chce faceta, którego będzie mogła odkrywać. A większość facetów robi na odwrót. Właśnie poprzez takie akcje jak łapanie za ręke, całowanie, nachalne eskalowanie dotyku już podczas pierwszych chwil znajomości itp. OD RAZU i na wstępie wykładasz wszystkie karty na stół, jesteś przewidywalny, bo swoim zachowaniem pokazujesz, że ona nie musi się o Ciebie starać, że jesteś nią tak bardzo zainteresowany, że gdyby skinęła palcem, ty już leciałbyś na kolanach z różą w ustach i czekoladkami pod pachą, byle jej dogodzić. Stary, nie tędy droga. Aby odnosić sukcesy z kobietami trzeba właśnie przewartościować sobie pewne rzeczy i zmienić podejście, sposób myślenia, nastawienie i całokształt zachowania.
"Proponujac nastepne spotkanie odp mi: spiszemy się" - znów błąd. Ty masz dać jej wspólnie spędzony, wartościowy czas. Masz dać jej wachlarz emocji, masz być liderem, pewnym siebie, zdecydowanym facetem, który stanowi wartość samą w sobie, umieć z nią ciekawie rozmawiać, zaintrygować ją czymś, zaskoczyć itp. I dlatego wtedy to kobieta powinna się zapytać "Czy spotkacie się jeszcze?", bo będzie pragnęła Cię jeszcze i jeszcze.. Masz dać jej zatęsknić, dać jej przestrzeń. Ty zaś pytając się, czy jeszcze się zobaczycie, bądź od razu proponując kolejne spotkanie - pokazujesz jak bardzo samotne i nieciekawe masz życie, skoro ona jest jedyną kobietą, którą jesteś zainteresowany. Do tego stopnia, że już natychmiast chcesz się z nią ponownie spotykać. Pamiętasz, co pisałem o byciu wyzwaniem dla kobiety? Proponowanie kolejnego spotkanie od razu - jest mega słabe, sprawia, że na pewno nie jesteś dla niej wyzwaniem. Pokazujesz jej, jak bardzo dostępnego i czytelnego faceta ma przed sobą..
Teraz słuchaj uważnie: od dzisiaj, po każdym kolejnym spotkaniu z nowymi kobietami masz CAŁKOWITY zakaz mówienia na koniec "To co, spotkamy się jeszcze?" i tym podobne. Kończysz spotkanie, żegnając się z nią uprzejmie, nie wspominasz nic o tym, że było miło, czy nie pytasz się o kolejne spotkanie jak łajza. To ona ma w drodze powrotnej, bądź później w domu zastanawiać się, jak wypadła, czy było miło, i czy będziesz się chciał z nią spotkać jeszcze. Dajesz jej niepewność i emocje.
Sumując. Wszystko co można spieprzyć w procesie "skutecznego randkowania" z kobietą - spieprzyłeś na mój gust, dlatego otrzymałeś od niej tą z dupy wymówkę "spiszemy się". Możesz oczywiście za tydzień zadzwonić do niej i w pewny siebie i męski sposób zaprosić ją na kolejne spotkanie, podczas którego będziesz już "właściwie" się zachowywał, ale jak dla mnie to Ona nie jest Tobą zainteresowana i będzie to tylko stratą czasu, chyba, że nie chcesz się angażować i potraktować to tylko jako "trening". Ja osobiście na Twoim miejscu zadzwoniłbym za tydzień, umówił się i czytał, czy ona jest w jakiś sposób Tobą zainteresowana, czy nie. Przy każdej, jakiejkolwiek próbie wymówki, bądź odmowy z jej strony - zachowaj twarz i odpuść. Skup się na poznawaniu kolejnych kobiet, ale przede wszystkim zacznij zmieniać siebie, nastawienie, podejście i technike, tak, aby być dla kobiet interesującym facetem, a randki były sukcesami, na które zapracujesz świadomie.
Pozdrawiam serdecznie i życzę sukcesów.
Tyle na dziś z mojej strony. Dzięki, że poświęciłeś/łaś swój czas na przeczytanie mojego wpisu.
Pozdrawiam.
Odpowiedzi
Swiete slowa .... Wiec ja to
śr., 2012-07-25 21:25 — hades1988Swiete slowa ....
Wiec ja to zglaszam na. Glowna..
Wielu facetow po pierwsze lu. Drugiej randce potrafi niezle spierdolic to i owo....
Nie powiem ze inny bylem.. Nauczylem sie na wlasbych bledach.. To jest najskuteczniejsza metoda..
Hades ma rację główna się
śr., 2012-07-25 22:33 — RastaMan89Hades ma rację główna się należy !
zgadzam sie z przedmowcami
czw., 2012-07-26 09:17 — samurajxzgadzam sie z przedmowcami .Po robocie glowna sie nalezy ;p
Nie zgodzę się.Jak dla mnie
czw., 2012-07-26 11:25 — jassssssNie zgodzę się.Jak dla mnie to ty jesteś po materiałach Pawła Grzywocza.
On dokładnie tak samo odpowiada ludziom na swojej stronie czy w emailach.Jak dla mnie to dobrze że złapał za ręke,bo od jakiegoś dotyku trza zacząć.Potem próby pocałunku-też dobrze-lepiej próbować,niż analizować czy to zrobić,czy może na kolejnym spotkaniu.Na randce nikt mi nie powie,że analizowanie czy teraz pocałować,czy tu-czy gdzie indziej dotknąć,jest dobre.To bycie wyzwaniem o którym mówisz i o którym szumnie często mówi wyżej wspomniany guru,może być także odbierane jako brak zdecydowania-niepewność,są różne kobiety,o różnym doświadczeniu randkowym,i różnie mogą na to reagować.Jak dla mnie na randce trzeba działać instynktownie,i nie ma czasu na analizę,a jak zaczyna się to robić,i czytać takie porady to może być jeszcze gorzej-a przynajmniej mi takie skupianie się na byciu wyzwaniem szkodzi.
Po prostu może jej się nie podobasz,nie pasujecie do siebie.
Paweł Grzywocz? Jasne.
czw., 2012-07-26 18:21 — Eskalacja_uczucPaweł Grzywocz? Jasne. Kojarzę gościa. Kiedyś przeglądałem sporo jego materiałów i większość z tego co mówi bądź publikuje - sprawdza się.
W moim przypadku jego programy sprawdzały się. I skoro to się sprawdza, przynosi mnie efekty, czemu nie "zaadoptować" tego jako jednej z wielu inspiracji i podzielić się tą wiedzą z innymi?
Poza tym, nie sugeruje się we wszystkim z ww. Większość tego o czym napisałem, wynika z moich obserwacji i doświadczeń. Wszelkie podobieństwo ( choćby nawet i łudzące ) jest przypadkowe. A nawet jeśli nie do końca przypadkowe, to po części dlatego, że zarówno ja, jak i Paweł przerabialiśmy podobne programy z podobnych źródeł.
Pozdrawiam.
Wykryto prawdę leżącą
sob., 2012-07-28 12:54 — NeofitaWykryto prawdę leżącą pośrodku.
(czasem nie.)
Jak zachować się na randce? Róbta co chceta...
Ja tam zawsze rzucałem się na laski jak zwierzęcie.. Tylko, że jak mnie chciały.
Nie prawda,daje też porady o
czw., 2012-07-26 15:08 — jassssssNie prawda,daje też porady o podrywie...i skupia się na "co i kiedy zrobić",a z tej stronki wiem,że nie ma też co tak sobie planować.Coś mi tam pomógł,a w innych sprawach zaszkodził,zresztą jest na tej stronce wątek,gdzie kolesie nie mają o nim zbyt pozytywnego zdania
Gdyby nie kilka takich
czw., 2012-07-26 14:16 — ItalianoGdyby nie kilka takich dziwacznych sformułowań w drugim punkcie, czyli tym o pocałunku to byłby wpis całkiem, całkiem... Jednak:
"Do tego jest taka technika, której zastosowanie WYKLUCZA w 100% prawdopodobieństwo porażki, " - co to jest za technika?
""że tak, oto jest ten właściwy moment i gdy ją pocałuje, ona na pewno się nie odsunie". - oj chłopaki, lubicie sobie komplikować życie." -- piszesz o komplikacji sobie sprawy, a sam radzisz gościowi, żeby skomplikował sobie sprawę. Tutaj zamiast utwierdzać go w przekonaniu, że zrobił błąd pochwaliłbym go, gdyż miał jaja żeby spróbować ją pocałować 2 razy, bez zbędnego gadania, technik czy śmiesznych tekstów typu: "wyglądasz jakbyś chciała mnie pocałować", chciał zrobił - brawo.
Czy do całowania są potrzebne techniki? Chcesz całujesz, nie wyjdzie okej, rozpalasz bardziej dziewczynę i całujesz, nie wyjdzie wracasz do punktu wyjścia zaczynasz jeszcze raz, konkretnie jak facet z jajem bez owijania w techniki --> takie ot moje skromne zdanie, ale możemy różnić się podejście, tylko po cholerkę stosować jakąś technikę do całowania?
A na zwięczenie tego, że kilka bzdur w tym drugim punkcie napisałeś to jeszcze: "Poza tym, często drugie spotkanie to jeszcze zbyt wcześnie na wszelkie macania i pocałunki."--> Noo.... to kiedy jak nie wtedy?
Więcej się nie czepiam, bo stwierdziłbyś że jestem gburem a ten artykuł nawet mi się podoba, jest kilka sensownych rad dla początkujących, zebranych w konkretne myśli, które trafiają w sedno... Jednak iluzje trzeba rozbijać - sam rozumiesz
!
Dzięki za cenny komentarz z
czw., 2012-07-26 18:13 — Eskalacja_uczucDzięki za cenny komentarz z uwagami.
"że tak, oto jest ten właściwy moment i gdy ją pocałuje, ona na pewno się nie odsunie". - oj chłopaki, lubicie sobie komplikować życie." -- piszesz o komplikacji sobie sprawy, a sam radzisz gościowi, żeby skomplikował sobie sprawę. " - otóż tak nie jest. Ta "technika" - jest niczym innym jak prostym i banalnym wręcz gestem, dzięki któremu przełamujesz jej "strefę bliskości" - oswajając ją z Twoją własną bliskością. Ta "technika" jest tak prosta i daje tak czytelny sygnał Tobie, że "ona nie ucieknie przy Twojej próbie pocałunku" - dzięki temu wiesz, masz pewność i możesz uniknąć ew. porażki. To nie jest komplikowanie tylko czytanie jej IOI z Twoją niewielką ingerencją.
Znacznie bardziej skomplikowane jest, gdy nachalny gość, który bez NAJMNIEJSZEGO zastanowienia od razu chce lizać swoją wybrankę ( czyt. na pierwszej randce) a ona mu daje "kosza". Wtedy to dopiero zaczynają się rozmyślania i analizy. "Co zrobiłem nie tak", "czy byłem zbyt nachalny", "czy jej sie podobam", "dlaczego ona sie odsuneła".. To dopiero jest komplikowanie sobie sprawy.
"Tutaj zamiast utwierdzać go w przekonaniu, że zrobił błąd pochwaliłbym go, gdyż miał jaja żeby spróbować ją pocałować 2 razy, bez zbędnego gadania, technik czy śmiesznych tekstów typu: "wyglądasz jakbyś chciała mnie pocałować", chciał zrobił - brawo." - chwalić? Za co? Za to, że bez zbudowania zapewne jakiegokolwiek rapportu zabrał się za całowanie panny, a potem i tak dostał 2 razy kosza? Wiesz, może takie macanki, całowanie, łapanie za rękę "Na spontana", już na samym początku znajomości jara niektóre nastolatki. Ale ja skupiam sie na kobietach 23 > . Spróbuj uskutecznić taką akcje spotykając sie na pierwszym, "Zapoznawczym" spotkaniu z piękną, elegancką, dojrzałą kobietą Z KLASĄ, która w swoim życiu była na kilkunastu / kilkudziesięciu randkach - w najlepszym wypadku zwyzywa Cię od pojebów.
Okej, Twoje życie, Twoje sposoby. Ja zaprezentowałem tylko zasady, którymi się kieruję, i które mnie osobiście przynoszą efekty. WIDOCZNE efekty
Skoro to działa w moim przypadku, chcę się podzielić tym z innymi, bo nie każdy facet w porównaniu np. do Ciebie - w momencie kiedy dostanie kosza, potrafi przejść nad tym obojętnie i ponownie brać się do "rozpalania kobiety"
A na zwięczenie tego, że kilka bzdur w tym drugim punkcie napisałeś to jeszcze: "Poza tym, często drugie spotkanie to jeszcze zbyt wcześnie na wszelkie macania i pocałunki."--> Noo.... to kiedy jak nie wtedy? - a wtedy własnie, gdy zbudujesz z laską fajny rapport, gdy nie będziesz dla niej ZUPEŁNIE OBCYM gościem, który swoim zachowaniem ( nachalne całowanie, dotykanie) pokazuje, że chce się jej dobrać do cipki. Są faceci, którym celem jest podrywanie i zaliczanie - ja skupiam się na budowaniu trwałych relacji z wartościowymi kobietami.
Swoją drogą taka postawa:
"Chcesz całujesz, nie wyjdzie okej, rozpalasz bardziej dziewczynę i całujesz, nie wyjdzie wracasz do punktu wyjścia zaczynasz jeszcze raz" - kojarzy mi się z sytuacją (sory za porównanie) gdy pies gania za suką, ona mu nie daje, on znów próbuje i tak w kółko.
Dla mnie to jest dziwne i słabe zachowanie, które w żadnym wypadku nie przystoi pewnemu siebie i wartościowemu mężczyźnie. Gdybym miał sie tak zachowywać w stosunku do dorosłej i dojrzałej kobiety - chyba zapadłbym się z zażenowania pod ziemie. Takie moje zdanie.
Każdy ma własne podejście, ja mam swoje, Ty masz swoje - choć zupełnie się z nim nie zgadzam - szanuje je.
Jasne, że iluzje należy rozbijać. Ja swoich się pozbyłem, pewnie dlatego często jestem o krok do przodu i mam kontrolę nad swoim życiem uczuciowym.
Pozdrawiam.
Lubisz dyskutować "Wiesz,
czw., 2012-07-26 19:29 — ItalianoLubisz dyskutować
"Wiesz, może takie macanki, całowanie, łapanie za rękę "Na spontana", już na samym początku znajomości jara niektóre nastolatki. Ale ja skupiam sie na kobietach 23" -> rozbiło mnie to, nie chodzi mi tutaj o to jego złapanie za rękę bo to wiemy jakie jest... darujmy sobie takie rozdrabnianie szkoda czasu na to, prawda? Chodziło mi bardziej o jego podejście, nie bał się tego zrobić, może zrobił to w nie odpowiednim momencie ale zrobił, nie zdygał... do tego w jakim momencie to robić dojdzie jeszcze.
Więc przybliżysz ten swój magiczny gest, chętnie się dowiem czegoś nowego i jak twierdzisz skutecznego.
"a wtedy własnie, gdy zbudujesz z laską fajny rapport, gdy nie będziesz dla niej ZUPEŁNIE OBCYM gościem, który swoim zachowaniem ( nachalne całowanie, dotykanie) pokazuje, że chce się jej dobrać do cipki. Są faceci, którym celem jest podrywanie i zaliczanie - ja skupiam się na budowaniu trwałych relacji z wartościowymi kobietami." --> od całowania przeszliśmy do bzykania... Raport możesz zbudować nawet i wcześniej niż przed 1 randką i zazwyczaj musisz go zbudować, żeby dziewczyna wgl z tobą poszła na pierwsze spotkanie. O dzieleniu facetów też nie gadajmy bo z tym jest jak z dzieleniem kobiet na ładne i łatwe
, ty też chcesz też tego co ja tylko w innym wymiarze/stylu/sposobem... Nie pozabijamy się za to, DRÓG DO RZYMU jest wiele, trzeba o tym pamiętać i nie obrażać tych, którzy lubią coś innego.
" kojarzy mi się z sytuacją (sory za porównanie) gdy pies gania za suką, ona mu nie daje, on znów próbuje i tak w kółko." --> jak pies nie wytresowany to głupi goni... Na szczęście są mądre rasy!
I tak można bez końca dyskutować, może nasze wymienienie poglądów komuś coś da, może ktoś coś zrozumie, że nie zawsze trzeba robić tak samo, żyć tak samo i podrywać też... więc założenie i przesłanie aby otworzyć oczka jakimś początkującym będzie wypełnione.
Pozdrawiam i powodzenia dalej...!
"Poza tym, często drugie
czw., 2012-07-26 15:37 — BBS"Poza tym, często drugie spotkanie to jeszcze zbyt wcześnie na wszelkie macania i pocałunki." ja staram sie robić to na 1 a jak sie nie da to text
dobry, wartosciowy blog dla
czw., 2012-07-26 19:37 — Smartdobry, wartosciowy blog dla początkujących
Dołączam się do uwag Italiano
czw., 2012-07-26 20:20 — peperDołączam się do uwag Italiano na temat pocałunku. Nie "needy" postawę można okazywać np. poprzez kwalifikowanie jej, stawianie swoich wymagań, mówieniu o swoich zasadach, ale jeśli chodzi o kwestie budowania napięcia seksualnego, nie ma co zwlekać, trzeba jak najszybciej dążyć do pocałunku, poprzedzonego zbudowanym wcześniej komfortem dotyku. Drugie - trzecie umówienie się z dziewczyną, to może być już ostatni dzwonek, trzeba jej jasno zakomunikować, że nie interesuje Cie jako koleżanka, ale jako kobieta.
Ze swojego doświadczenia wiem, że o wiele łatwiej jest zrąbać poprzez zbyt długie oczekiwanie -> a w następstwie wpadnięcie w ramę kolegi/przyjaciela, niż poprzez za szybkie działanie, a przynajmniej w moim przypadku tak to się sprawdza
Moim zdaniem trochę też przesadzasz z tą wizją dojrzałych kobiet z klasą -> stwierdziłbym wręcz, że te w przeciwieństwie do młodszych, są bardziej podatne na szybkie budowanie napięcia seksualnego, ale to też oczywiście kwestia indywidualna każdej kobiety
Jeśli chodzi o sam dotyk
czw., 2012-07-26 21:52 — VanityFairJeśli chodzi o sam dotyk dłoni to wszystko zależy jak bardzo i na ile pociąga kobietę facet fizycznie.
Jeśli podoba jej się niesamowicie i patrząc na niego marzy o pocałunku to jego dotyk czy złapanie za rękę będzie czymś miłym, erotycznym, budującym że on jest zainteresowany. I im szybciej to się stanie, tym lepiej. Sama kobieta zacznie dążyć do dotykania.
Ale jeśli faceta traktuje się "jako-tako", " w sumie jest spoko, ale nie w moim typie/ nie do końca kogoś takiego szukam/ takim tam na zapchanie czasu żeby nie wypaść z obiegu randkowego" to wszelki jego dotyk/próby pocałunku są wkurwiające. On powinien dziękować za sam czas i postarać się przekonać nas do siebie a nie na chama obmacywać. ( takie myślenie tworzy się w kobiecej głowie).
" Sama kobieta zacznie dążyć
czw., 2012-07-26 23:11 — Eskalacja_uczuc" Sama kobieta zacznie dążyć do dotykania."
-that's the point! O to własnie chodzi!
A na spotkania/randki - chodzimy z takimi kobietami, które już podczas pierwszego kontaktu z nami ( czy to na jakiejś imprezie kulturalnej, domówce, w klubie samorozwoju, koncercie, w szkole tańca, w sklepie itp itd) - wykazały zdrowe zainteresowanie nami. My zaś odczytujemy jej oznaki zainteresowanie, wiemy, że zdaliśmy niejako jej "test atrakcyjności" i umawiamy się na dalsze spotkanie. Umawiamy się właśnie z kobietami ZAINTERESOWANYMI nami.
"Ale jeśli faceta traktuje się "jako-tako", " w sumie jest spoko, ale nie w moim typie/ nie do końca kogoś takiego szukam/ takim tam na zapchanie czasu żeby nie wypaść z obiegu randkowego" to wszelki jego dotyk/próby pocałunku są wkurwiające. On powinien dziękować za sam czas i postarać się przekonać nas do siebie a nie na chama obmacywać. " - wszystko to częstokroć wynika z faktu, że dążymy do umawiania się z kobietami, które nie są nami PRAWDZIWIE zainteresowane. Nie potrafimy czytać ich oznak zainteresowania.
Inną zupełnie bajką jest umawianie się z osobami poznanymi przez portale randkowe. Tu nie można jednoznacznie czytać jej IOI, jest trochę loteria i poza zbudowaniem fajnego porozumienia i więzi z kobietą - nie mamy tak naprawdę nic, bo wszystko i tak weryfikuje rzeczywistość.. Ale to temat na zupełnie inny wpis.
'sukotarcza' trafiła poniekąd w sedno i potwierdziła moją tezę.
kobieta która tak bawi się
pt., 2012-07-27 10:11 — Smartkobieta która tak bawi się facetem przez następnego powinna być wyruchana i zostawiona.
dziekuje i pozdrawiam.
Kejszyn a dlaczego to TYLKO w
pt., 2012-07-27 08:45 — peperKejszyn a dlaczego to TYLKO w momencie gdy się żegnamy? Bo ja teraz się dowiaduję, że jak zawsze całowałem dziewczynę na pierwsztm spotkaniu to niby błąd jest ;> ? A w dodatku chciałem to robić w trakcie spotkania, bo kilka lat temu jak zaczynałem się uczyć, to wziąłem sobie do serduszka słowa Gracka, żeby starać się całować w trakcie, a nie jak każdy na pożegnanie - i tak jakoś weszło mi w krew.
No chyba, że wszyscy tutaj mówiąc "pierwsze spotkanie" macie na myśli wgl pierwszy kontakt z tą kobietą, a nie pierwsze umówione spotkanie, to wtedy rozumiem, aż takim hardcorem nie jestem żeby całować dziewczynę którą poznałem kilka minut temu na ulicy
Peper - samo w sobie błędem
pt., 2012-07-27 11:06 — Eskalacja_uczucPeper - samo w sobie błędem nie jest całowanie dziewczyny na pierwszym spotkaniu. Błędem jest robienie tego, gdy Ona nie jest Tobą zainteresowana / Ty nie umiesz przeczytać jej IOI / bierzesz się za lizanie panny, gdy nie wzbudziłeś w niej komfortu/ poczucia zaufania.
Jeśli umiesz prawidłowo odczytać jej IOI i zdarza się tak, że panna jest na Ciebie od razu 'nakręcona' np. tak jak napisała Sukotarcza:
Jeśli podoba jej się niesamowicie i patrząc na niego marzy o pocałunku to jego dotyk czy złapanie za rękę będzie czymś miłym, erotycznym, budującym że on jest zainteresowany. - a Ty potrafisz to odczytać, nie ma przeszkód, abyś pocałował pannę, która jest na Ciebie napalona już na pierwszym spotkaniu.
Poza tym zgadzam się z Tobą. Znacznie lepiej jest całować ją w trakcie spotkania, niż na sam koniec.
Cześć, dzięki za pełen
pt., 2012-07-27 10:56 — Eskalacja_uczucCześć, dzięki za pełen wartości merytorycznej, konstruktywny komentarz
I polecam Tobie sprawdzić w SJP co oznacza słowo "protekcjonalność". A następnie wyjaśnij mi proszę, w jaki sposób odnosi się to do mojej postawy, czy mojego wpisu.
W którym miejscu przejawiam zachowanie traktujące kogoś z góry?
Poza tym, z dziką wręcz chęcia poznałbym Twój punkt widzenia i dowiedziałbym się jak bardzo wg. Ciebie jestem w błędzie. Zdania innych osób, są dla mnie często cennymi wskazówkami. Lubie poznawać opinie innych ludzi. Śmiało, nie krępuj się :- )
Wiesz, gdybym miał być czepialski i drobiazgowy w Twoim ostatnim wpisie na blogu nie doszukałbym się ani jednego zdania, które niesie za sobą jakąkolwiek wartość merytoryczną. Poszedłbym nawet o krok i napisał, że raporty z Twoich akcji zakrawają dla mnie o stek bzdur i jakieś bajki, które nigdy nie miały miejsca...
.. No ale po co? Ja nie jestem drobiazgowy i chętnie prowadzę dialog z osobami, które KONSTRUKTYWNIE komentuję moje wpisy, mają swój punkt widzenia i dzielą się nim ze mną.
Ale wychodzi na to, że racja jest "Twojsza" niż "mojsza" i jesteś jedynym posiadaczem wiedzy i prawdy objawionej.
Pozdrawiam
dobrze napisane, jest sporo
pt., 2012-07-27 20:19 — Jaydobrze napisane, jest sporo racji w tym co piszesz..
Kurwa, nie wiem czy to późna
ndz., 2012-07-29 01:17 — LunejKurwa, nie wiem czy to późna pora i moje zmęczenie czy co ale napisałeś o jakiejś technice która pozwala uniknąć nieudanej próby pocałunku ale nie mogę nigdzie znaleźć na czym polega ta technika...
Mega wpis. Dosłownie jakbyś
ndz., 2012-07-29 15:32 — AndrixMega wpis. Dosłownie jakbyś był przy moich poprzednich spotkaniach z kobietami. Wiem teraz dlaczego moje gierki nie miały szansy powodzenia. Dzięki wielkie
Eskalacja_uczuc Twoje
wt., 2012-07-31 09:25 — LeMondeEskalacja_uczuc Twoje zaangażowanie w pomoc dla osoby z mail'a jest godna podziwu : )
Przyjemnie się czytało tego bloga.
A co do negatywnych opinii - nie przejmuj się. Ci niby PRO zawodnicy zawsze starają się po złości wychwycić jakieś wyimaginowane błędy, żeby Ci pokazać, że jeszcze jednak wiele Ci brakuje do ich PRO poziomu ; )
Pozdrawiamy
LeMonde i LeMonde ^^
Dzięki LeMonde! Doceniam
wt., 2012-07-31 21:47 — Eskalacja_uczucDzięki LeMonde!
Doceniam każde słowa uznania, konkretne uwagi i krytykę.
Ważne, aby były konstruktywne i szczere
Pozdrawiam.
.
śr., 2012-08-01 22:20 — Marcinnn.
Hmm Pan Eskalacja Prawi
czw., 2012-08-02 14:23 — MarcinnnHmm Pan Eskalacja Prawi dobrze. Na1 spotkaniu nie powino się odpiepszać takich nr. Masz być tajemniczy, kobieta ma sie zastanawiać co o niej sądzisz czy Ci sie podoba nie ma co sie spinać cisnieniować jak niedojrzały nastolatek z Cisnieniem w majtkach. Trzeba sie cieszyć całym procesem uwodzenia poznawania się.; Nie ma sie co spieszyć.Oswoić ją ze sobą z swoim ciałem i dotykiem. Dawać siebie po troszeczku a nie wywalać całego siebie na tacy odrazu. No chyba że potrafisz rozpoznać że juz na 1 spotkaniu ona tego chce i pragnie wiec wtedy mozna działać. trzeba wybadać dyskretnie jak reaguje na twój niby przypadkowy dotyk patrzeć jej w oczy obserwować jej mine gdy na nią spoglądasz skóre czy są ciarki podczas dotyku.. i tak dalej i tak dalej..
Dobry blog, dzięki
pt., 2012-08-17 21:44 — TheAFDobry blog, dzięki