Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

XXX Piesza Pielgrzymka Tarnowska Na Jasną Górę, czyli Człowiek - Profanacja w akcji

Portret użytkownika Don Carlo

Witajcie!

Minął rok, od kiedy poznałem serwis Podrywaj.org i jednego z jej Użytkowników (Czytaj wpis "12 Miesięcy..."). XXX PPT miała być podsumowaniem roku ciężkiej pracy nad sobą, trudów borykania się z zazdrosnymi AFC, którym nie chce się nic robić, by być lepszym. Miałem tu spotkać dziewczynę, z którą mógłbym stworzyć LTR, chociaż bardzo się go boję - miałem zawsze same problemy, gdy angażowałem się emocjonalnie.

Trasa z Tarnowa do Częstochowy liczyła ponad 250km, chodzi się 9 dni. W dniu 3 postoje śr. 1h każdy, wieczorem po Apelu tańce do ciszy nocnej Wink Wstawało się raz nawet o 3.30 rano (bo msza w innej miejscowości o 7.00), a najpóźniej spać poszedłem po 1.00 w nocy. Czy warunki do plażowania są złe? Wcale nie - jest wyśmienicie! Większość lasek to dziewczęta, które znają swą wartość, mają choć trochę tego oleju w głowie i nie chcą iść do łóżka po 1. randce. Chwała im za to!

Szczególną uwagę poświecę Beni, którą poznałem na Apelu, który odbył się 1. dnia mej wyprawy przed Oblicze Najświętszej Matki. Rzecz działa się na wolnym powietrzu, a z racji tego, że wcześniej trochę padało, trawa była wszędzie mokra. Wszyscy siedzieli na swych karimatach... Ja siedziałem na rogu własnej, użyczając miejsca Braciom z grupy noclegowej #4 (ok. 250 osób z gr. #6 podzielono na grupy nnoclegowe po 15 - 20 osób, osobno Bracia i Siory).
Zaraz po rozpoczęciu apelu przyszły Las... Tzn. Siostry Wink.
W/w Benia nie mogła zagrzać miejsca na karimacie koleżanek, więc chciała usiąść na mokrej trawie. Zwróciłem na to uwagę:

"będzie mokry tyłek!"

Odpowiedziała, że to nic, jednak zaraz potem zaczęła delikatnie narzekać na wilgoć doskwierającą jej uroczemu zadkowi. Wtem, zaproponowałem:

"Mam nogi, wbijaj!"

Siadła mi na kostkach... Było niewygodnie... Siadła na łydkach... Było niewygodnie... Siadła na kolanach... Udach... W końcu zaczęła gnieść tylną częścią ciała moje ukochane klejnoty. Pytałem, czy nie czuje się głupio, odpowiedziała, że się jej podoba^^. Po chwili ją objąłem, a gdy trzeba było klaskać, ona uderzała swoją dłonią w moją... tak przesiedziała na mnie cały apel.
Po zabawie, gdy już wstawaliśmy, stwierdziłem, że wygląda na sympatyczną Siostrę, i że chcę pójść z nią na spacerek i ją lepiej poznać. Odparła, że musi zrobić porządek w namiocie, a poza tym mamy na to dużo czasu. Przyznałem jej rację, pożegnałem się i poszedłem smacznie spaźźź..

Drugiego dnia złapałem ją za rękę na postoju, gdy oglądała moje rysunki. Widziałem dużo IOI, dała się objąć, napisała mi numer tel, itd... Powiedziałem, by dała mi rękę. Spytała "Po co?" Odpowiedziałem, że tak chcę. Dała i lekko ścisnęła.
Niedługo potem się rozstaliśmy, bo trzeba było łazić dalej Wink Wieczorem umówiliśmy się, ze po apelu ją odprowadzę.
Oczywiście, poszliśmy na spacerek. Pogoda była Cudowna, widać było dokładnie Drogę Mleczną. Chodziliśmy sobie tu i tam.. W końcu siedliśmy na drodze i patrzyliśmy w gwiazdy. O dziwo, bardzo łatwo przebiegała eskalacja dotyku. Sama pozostawała pasywna, jednak dawała się łatwo brać w objęcia, nawet te wymagające stykania się mocno biodrami.
W końcu odprowadziłem ją na kwaterę. Dałem jej buzi i spytałem, czy i ja dostanę. Zaprzeczyła. "Szkoda, do zobaczenia jutro" - odpowiedziałem i pomaszerowałem do swego miejsca noclegu.

W czasie marszu chodziliśmy często za rękę. Dalej była trochę pasywna, ale wiedziała, że to ja (chyba) rządzę i spełniała mą wolę Wink. Otwierałem też inne Siostry i tańczyłem z nimi, by walnąć DHV. Poznałem przy polowym śniadaniu jej kolezanki - bardzo sympatyczne;). Wieczorem to samo, co zawsze, chociaż... gdy obściskiwaliśmy się przy jakiejś budowie, podjechał jakiś samochód. Poświecił, poświecił i odjechał, Ja wtedy wyszedłem na przeciw, zasłoniłem ją sobą. Ta się wystraszyła, chciała wracać. Poszliśmy pod mój namiot, tam rozmawialiśmy chwilę sami, po czym wpadli moi dwaj Przyjaciele (wiecie, którzy). Pogadaliśmy trochę, fajnie było. Musiałem ją odprowadzić do namiotu. Gdy szliśmy ulica przybiegł pies i zaczął szczekać. Benia przeraziła się i schowała za mną, ja bohatersko przegoniłem wysokiego na jakieś 35cm bydlaka Wink Blablabla, buzi, cześć.

Nie pamiętam, który był to z kolei wieczór. Poszliśmy sobie gdzieś na karimatę. Ta zaczęła mówić o tym, że ma chłopaka, i że rozchodzą się i schodzą tak ze czwarty raz i nie wie, co zrobić. Coś zacząłem mówić o tym że sama musi sprawdzić najpierw, co daje jej PRAWDZIWE SZCZĘŚCIE (self-point) - Dzięki, Ross! Nie wiedziała po prostu, że tak to się potoczy. teraz już wiem, czemu była taka nieśmiała - miała rozdarte serce... Smutne^^.

Następnego dnia coś pochodziliśmy za rączki, ale dużo otwierałem, tak dla sportu, by się rozerwać - sytuacja trochę dziwna, nie powiem. Wieczorem nie byliśmy razem wcale. Nawet do niej nie podchodziłem, powiedziałem, by sama przemyślała sprawę.

Kolejny dzień normalny - jakby nic się nie stało.. To za łapki, to na postoju oparła się o mnie w pozycji półleżącej... Wieczorem próbowałem ją delikatnie pocałować, ale ta lękliwie odchylała w dół głowę, uciekając przed kontaktem warg Wink Po mowie ciała wnioskowałem, że bardzo tego chciała, ale nie pozwalało jej sumienie. Stwierdziłem, że powinienem próbować do skutku, nie dziś, to jutro - to działa zawsze...

Następny dzionek - chodzenie za rękę... na postoju leżała na mnie, łaskotała mnie świerkowymi igłami i w końcu zasnęła. Bardzo fajnie. Noc - nie dała się pocałować Wink Jeszcze.

Ostatnia noc - Najpiękniejsza okolica - Zameczek jakiegoś bogacza, a wokół wykoszona polanka i piękny widoczek. Na trawce karimata;p. Po przytulaniu, Leżałem na niej i próbowałem ją pocałować. Na początku opierała się, jak dawniej... Jednak najpierw przestała uciekać ustami. Potem zaczęła delikatnie je otwierać, by w kocu zakończyć zabawę ślimakiem:). Oczywiście, wszystko robiłem bardzo delikatnie, tak, jak mnie uczono - działałem powoli i cierpliwie.
Po pocałunkach, w czasie których smyrała mnie po potylicy, odezwało się w niej sumienie. Gdy chciałem ją pocałować już na stojąco, powiedziała cicho:

"Nie mogę."

I odeszła na dwa kroki powoli. Zaczęliśmy gadać o tym ,co się stało, przyznałem się trochę do winy, bo to ja jestem mężczyzną, itd... Fajnie powiedziała, że musi o tym powiedzieć swemu chłopakowi...(Nie wiem, co będzie, bo jeszcze nie napisała do mnie.) Tyle patternów jeszcze nigdy żadnej lasce nie nawaliłem... Bezpieczeństwo, szczęście... Boyfriend Destroyer... Magia:D.

Na postoju ostatniego dnia mało się do siebie odzywaliśmy, choć w drodze na niego było trochę rozmów na neutralne tematy. Zrobiłem jej Push - po postoju w czasie marszu kleiła się do mnie, a ja - uciekałem delikatnie. Z daleka wyglądało to trochę jak taniec, w którym ja prowadziłem Wink Po jakichś 20 min. złapałem ją nagle za rękę. Tak mocno nie trzymała mnie nawet w czasie tego pamiętnego pocałunku!
No, dobra, Na Jasnej Górze cały czas byliśmy razem - Na Mszy opierała się o mnie, gdy staliśmy, na kazaniu coś razem rysowaliśmy.

Chwila pożegnania - Zostałem mocno i czule przytulony. Powiedziała mi na ucho:

"Dziękuję Ci za Wszystko."

Na stwierdzenie, ze jeszcze się spotkamy, odparła:

"Na pewno!"

To tyle. Było super... Mimo problemów z jej chłopakiem. Ostatni dzień pokazał mi, że nawet jeśli żałowała kiedyś tego pocałunku, wie, iż dał jej on masę szczęścia i przyjemności - było to widać po niej w jego czasie i dziewiątego dnia.
Proszę o komentarze. Jeśli mam coś rozjaśnić, pytajcie o szczegóły, póki pamiętam je w miarę klarownie Wink

Kocyk... To wszystko dzięki TOBIE!

Odpowiedzi

Portret użytkownika misiekmin

no to ładnie się skupiałeś na

no to ładnie się skupiałeś na tej pielgrzymce... xD

Portret użytkownika Rise

hahahaha xD

hahahaha xD

Główna

Główna

Portret użytkownika koksu1

Dobry blog:)

Dobry blog:)

Portret użytkownika Antek_

WItam! Pielgrzymka Podlaska

WItam! Pielgrzymka Podlaska pozdrawia! Wink

Ja w tym roku już po raz 7 na trasie. Ktoś zapyta czy pielgrzymka to odpowiednie miejsce do podrywu ze względu na jej religijny charakter... Też kiedyś się nad tym rozwodziłem, ale pewnego wieczora na noclegu policzyliśmy ze starymi kumplami z pielgrzymki, że w sumie znamy 15 par, które poznały się na pielgrzymce, z czego ponad połowa już jest małżeństwem. Tak jak powiedziałeś - dziewczyny które chodzą na pielgrzymki to ten gatunek który jest na wymarciu, co ma jeszcze olej w głowie i jakoś się szanuje, a tym samym poprzeczka dla nas wyższa... Kolejny plus jaki zauważyłem to że ogół pielgrzymów prawie w 70% stanowią dziewczyny więc jest w czym wybierać Wink

Ja dodatkowo od 6 lat jestem w służbie porządkowej pielgrzymki. Automatycznie socjal większy, bo jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo pielgrzymów i kierowanie ruchem drogowy... Dziewczyny patrzą na nas jak na żołnierzy Wink

Kto ja wykorzysta ten czas jego sprawa... Z założenia idziemy się modlić dodatkowo można poznać kogoś na całe życie i tego nam życzę Wink

Portret użytkownika szaman wrb

serio fajne

serio fajne Smile

"Dałem jej buzi i spytałem,

"Dałem jej buzi i spytałem, czy i ja dostanę. Zaprzeczyła."

Buzi w usta trzeba było, wtedy nie musiałbyś pytać czy też dostaniesz Wink Ogółem wpis pozytywny. Pokazałeś nam jak na pielgrzymce można po katolicki podrywać dziewczyny. Szacun!

Pozdrawiam

Portret użytkownika THISemptyLOVE

Hehe, fajne to

Hehe, fajne to Smile

Portret użytkownika Don Carlo

Kurde, miło mi, że tak ciepło

Kurde, miło mi, że tak ciepło przyjęliście ten mój pierwszy poważny wpis... Bałem się, że będzie to niewypał, jednak myślę teraz, że mogę zabrać się za coś więcej, niż zostawianie swych własnych doświadczeń tylko dla siebie.
Wygląda na to, że darmowe punkty od Admina nie poszły na marne Wink.

A co do powodów mojego pielgrzymowania - Punktem centralnym były: Modlitwa, Post, Jałmużna. Siostry to tylko wisienka na tym słodkim torcie, który sam sobie przygotowałem:).

Btw... Benia do mnie jeszcze nie napisała... Czyżby próba sił? A może wciąż nie porozmawiała jeszcze o mnie ze swoim (byłym) chłopakiem? Jak myślicie?
Co ciekawe, zaraz po pielgrzymce, w przeciągu dwóch dni napisały do mnie dwie koleżanki, z którymi delikatnie łączy mnie przeszłość... Ciesze się, że sprawy tak się mają. Cóż, byłem AFC, jestem Semi-PUA Laughing out loud.

Portret użytkownika smerf_wazniak

Też kiedyś myślałem, że

Też kiedyś myślałem, że pielgrzymki są tylko dla ludzi ciasnych umysłowo, że tak powiem (szczególnie, że sam nie jestem bardzo religijny). W szkole średniej dowiedziałem się, że jedna z moich koleżanek z klasy chodzi regularnie na pielgrzymki. żeby było ciekawiej to była najładniejszą dziewczyna w szkole, na dodatek sądząc po jej zachowaniu nigdy nie wpadłbym na pomysł ona + pielgrzymka. Po jakimś czasie okazało się, że ona tam chodzi tylko dlatego, że uważa iż tam są najlepsze imprezy (?!), że ponoć ludzie co noc piją wódkę z księżmi o_0 Czy to prawda Don Carlo, czy to tylko sporadyczny przypadek ?

Portret użytkownika Don Carlo

Wiesz, raczej to drugie.

Wiesz, raczej to drugie. Jeden z porządkowych w tym roku był na imprezie 18-stkowej u kumpla i wrócił na kacu. Niby go nie wywalili (tak jest w regulaminie), ale na apelu Xiądz przewodnik mówił o tym, że alkohol i koedukacja nie będą tolerowane. Tak więc atmosfera jest luźna, ale w granicach rozsądku - przynajmniej u nas.

Portret użytkownika Antek_

Mit! Służba porządkowa nie

Mit!

Służba porządkowa nie śpi całą noc właśnie po to żeby do takich sytuacji nie dochodziło. Jeśli ktoś tam idzie dla dobrej zabawy to pomylił adresy.

A żeby być w służbie

A żeby być w służbie porządkowej jakie są warunki? Wink

Portret użytkownika Don Carlo

W sumie chyba wystarczy być

W sumie chyba wystarczy być kumatym;) Jakichś specjalnych predyspozycji nie trzeba... Sam Antek musi się wypowiedzieć, siedzi w tym i wie najlepiej.

Portret użytkownika Antek_

U nas jest tak, że trzeba

U nas jest tak, że trzeba mieć ukończone 18 lat i kurs kierowania ruchem drogowym.

Poza tym trzeba mieć jaja bo wysiłek i stres jest 20x taki jak u zwykłego pielgrzyma, szczególnie jak jedzie na Ciebie 30 tonowa ciężarówka i nie widać, żeby miała zamiar się zatrzymać ;D

Ale dzięki temu jesteśmy bohaterami w oczach wszystkich kobiet na pielgrzymce ;DD

"kurs kierowania ruchem

"kurs kierowania ruchem drogowym" - zdane prawko styknie? Tongue

Portret użytkownika Variatio

Bo cze wa to magiczne miasto.

Bo cze wa to magiczne miasto. Pozdrawiam Laughing out loud

Portret użytkownika Don Carlo

No i mam ciąg dalszy historii

No i mam ciąg dalszy historii o Mnie i Bernadetcie Wink

Napisała wczoraj równo o 12:00. Jakby nic miedzy nami nie zaszło, czyli tak, jak się spodziewałem. Odpisałem po 22 w ten sam sposób chłodno odpowiadając na pytania. Odpisała 23:09, że "powiedziałaby, że wszystko się wali, ale to nie jest ważne" spytała jeszcze, czy pamiętam o łabędziu, którego miałem jej narysować po powrocie z pielgrzymki...

Odpisałem o 23:28 : "Może... [o łabędziu] a co zrobiłaś z różą i jaskółką?Mam nadzieję, że w godnym miejscu są... Przyjdę i zobaczę Smile

Ona o 23:32 : "Możesz być pewien, że są bezpieczne Smile ale jeśli mi nie wierzysz, możesz przyjść i sprawdzić, zapraszam:) a tak w ogóle, to dlaczego ty jeszcze nie śpisz?"

Ja o 23:36 : "Eee.. A dlaczego Ty nie śpisz? Kiedy mam Cię odwiedzić? Bo z czasem teraz kiepsko będzie, się do matury uczę:) weź misia i przytul mocno.. SPAĆ!" [Wyznała mi, że śpi z misiem]

Ona o 23:40 : "Ty się uczysz.?? kto by pomyślał Tongue a ja właśnie wracam z ogniska, także spać jeszcze nie idę, ale miś czeka Smile A teraz Ty się pochwal z kim to się śpi :p"

Ja o 9:57 : jA wiem, że byś juz chciała, ale nie ma tak łatwo... spało mi się świetnie nawet bez Cie... tzn. misia Wink [Była akcja, że przespała na mnie na postoju z 1.5 godziny. Chwaliła, że było bardzo wygodnie]

Ona o 10:05 : "Ooo, jaki z Ciebie ranny ptaszek ;p i jak Cie znam to pewnie już siedzisz na rowerze, mam rację? Smile

Ja o 11:06 :Ja już po śniadaniu.. raczej nigdzie dziś nie pojadę bo zła pogoda Sad

Ona o 11:10 : Oj nie smutaj, jeszcze sobie pojeździsz:) za to ja będę musiała zaczęć się pakować do szkoły a raczej do internatu, bo niestety już jutro tam jadę Sad

Na tym urwałem naszą korespondencję. Na odpowiedzi starałem się odpowiadać po dłuższym czasie, najfajniej było, jak odpisałem jej na wiadomość rano ;p Starałem się być dla niej wyzwaniem. Zwracałem się do niej w sposób "dziewczyna - chłopak" dopiero, gdy sama dała taki sygnał. W podobny sposób zachowywałem się na pielgrzymce.. Czasami uciekałem z ręką, itd.. proszę o komentarze Wink

Dzięki!