SIEMANKO! 
Jako przeciętny, skromny, 'casual' licealista w ostatniej chwili zaliczyłem matmę na dwa i rozpocząłem przedwczesne wakacje. Szczęśliwie złożyło się, że następnego dnia wybrałem się na osiemnastkę kumpla.
Mieszkam na prowincji, pełnej wsi i małych miasteczek, gdzie najlepszym miejscem zabawy jest... wiejska sala. Nie wiem, czy mieliście okazje bywać na imprezach gdzie gra głośne disco polo (tak pogardzany i wyśmiewany przez wszystkich gatunek muzyki, bla bla bla...
). Dla mnie takie są najzajebistsze. A bajki o bitwach na sztachety włóżcie... między bajki 
No dobra, sobota wieczór, wbijam na słynną z dobrych melanży salę. Witam się z solenizantem, z koleżankami. Siadamy do stołu, 'sto lat, sto lat', zaczyna się żarcie i wóda. Już po chwili zagadują mnie dwie nieznajome panny. Bardzo ładnie 
Przechodzimy do sedna sprawy. Wszyscy się już trochę napili, więc zaczynamy tańce. Co ciekawe, nasz solenizant miał zamiar puszczać rocka, ale uratowałem imprezę świeżą dawką dobrego disco polo, którą specjalnie zgrałem na telefon. #BOHATER 
Lubię taniec. Tańczę, tańczę, obracam panny, jest miło. Jak zawsze po czasie robi się zamieszanie - jedni tańczą, inni piją, inni idą na fajkę. Stoję sobie na dworze z kumpelą, gadamy. Nagle łapiemy się za ręce i idziemy za salę, tam, gdzie jest ciemno. Chwila gadki-szmatki, staję przed nią. Zaczynamy się całować. Mocne kino, eskaluję kontakt. Jest dobrze. Po kilkunastu minutach wracamy do wszystkich, udając, że nic się nie stało.
Siadam na ławce obok innej laski, gadamy, jest ładne kino, przytulanie się, sami wiecie, jak to wygląda. Później powtarzam to z drugą. Następnie z trzecią. Z tą jest blisko czegoś więcej, ale dosłownie zabiłem ją zdaniem:
-Wiesz, muszę Ci coś powiedzieć.
-Co takiego? - podekscytowanie w jej głosie było boskie.
-Idę do kibla.
Głupia decyzja? Skądże. Wprost z kibla wbijam z powrotem na salę. Patrzę i widzę dziewczynę od całowania. Biorę ją do tańca, a ta cwaniara po chwili mówi do mnie:
-Chodź tam gdzie wtedy, ja zaraz do Ciebie przyjdę.
Idę tam. Siadam sobie na parapecie. Po chwili pojawia się i ona. Zaczęło się. Cholera, było naprawdę dobrze i ostro, łapy miałem pozdzierane od ściany(moja partnerka skarżyła się później, że od posuwania ma pozdzierane całe plecki i nie może na nich spać). Na koniec słyszę dwa najpiękniejsze zdania w moim życiu:
- Jesteś cudowny. Jesteś zajebisty.
Po wszystkim wracamy na salę udając, że się kłócimy. Dla niepoznaki 
Dalsza część imprezy minęła spokojnie, oprócz tego, że inna panna wyleciała do mnie z pyskiem, że ją oszukałem a ta od kibla siedziała i wpatrywała się we mnie jak sroka w gnat kiedy całowałem się z kumpelą w tańcu.
...
Wiecie, co to żużel? To koniecznie się dowiedzcie! Pojechałem z kumplami na mecz żużlowy. Idę sobie na trybuny a tu nagle przede mną pojawia się panna od której zgarnąłem numer na meczu kilka tygodni temu. W sumie, to nie odzywałem się do niej ani razu, ale pamiętała mnie. Zaczęliśmy rozmawiać, usiedliśmy razem na młynie. Dalej zdarzyło się to, co nazywa się ładnie: szmery-bajery (xD).
Dużo śmiechu, coraz więcej kina... Gębusia się jej nie zamykała, dawała mi IOI jak cholera. Biegi oglądamy trzymając się za ręce. Po chwili ją pocałowałem. Do końca meczu powtarzamy to jeszcze kilka (albo kilkanaście?) razy, wraz z potężnym lizankiem na pożegnanie. Powiem wam, że fajnie jest całować się na oczach dziesięciu tysięcy ludzi 
Ogólnie dziewczyna fantastiko, uśmiechnięta, wygadana, lubi sport a co najważniejsze z wyglądu po prostu ogień! No cóż, jednak mieszka trochę za daleko i nic więcej z tego nie wyniknie. Ale co zrobiłem, to moje. Jej wzrok latający z moich oczu na usta i z powrotem - bezcenne 
W końcu trzeba coś robić, żeby życie było słodkie.
Pozdro chłopaki i życzę wam samych sukcesów w te wakacje 
Falubaziak.
Odpowiedzi
hmmm, no cóż ... ZAWSZE COŚ
ndz., 2013-06-23 15:55 — hades1988hmmm, no cóż ...
ZAWSZE COŚ l)
Gdy ja idę na mecz, to
ndz., 2013-06-23 16:20 — danielpoloGdy ja idę na mecz, to wkurwiają mnie takie obrazki w młynie, więc nie zdziw się jak ktoś Ci ostrzej zwróci uwagę, że tam się jednak dopinguje.
Zawsze chodzę na młyn i
ndz., 2013-06-23 16:35 — FalubaziakZawsze chodzę na młyn i zdzieram gardło, nie inaczej było tym razem, więc spokojnie
Na szczęście w dopingu są przerwy, które można wykorzystać w taki oto przyjemny sposób 
Więcej nawpieprzaj tych
ndz., 2013-06-23 17:32 — Cristian'o MinettiWięcej nawpieprzaj tych emotikonek..
Kolega musi mieć masakrycznie
ndz., 2013-06-23 18:47 — PrzemoKolega musi mieć masakrycznie dobrą kalibrację i umiejętność budowania/wpadania połączenia emocjonalnego. Bez tego nic by nie weszło, a jak dobrze wyczytałem między wierszami to nawet do kopulacji doszło
Do tego spojrzenie na wiek autora i staż na stronie daje prawdziwy nokaut!
Osiemnastka miała miejsce na wiejskiej dyskotece ? Chodzi o Sławno k. Wągrowca ?
To pewnie najpiękniejszy wieczór w życiu autora, pogratulować, naprawdę mocne akcje
Wiesz, nawet nad tym nie
śr., 2013-06-26 14:48 — FalubaziakWiesz, nawet nad tym nie myślę. Po prostu rozmawiam z dziewczynami, stosuję się do tego, co poleca admin Gracjan i... to działa!
Nie, to zupełnie inne okolice, ale przynajmniej dowiedziałem się, gdzie leży Wągrowiec
Dzięki dzięki, wieczór i noc były przepiękne. Chcę takich więcej
Pozdrówki.
"Po prostu rozmawiam z
śr., 2013-06-26 16:48 — Przemo"Po prostu rozmawiam z dziewczynami, stosuję się do tego, co poleca admin Gracjan i... to działa!"
A inni też po prostu rozmawiają z dziewczynami, stosują się do tego, co poleca admin Gracjan i ... to nie działa
Ooo , widzę okolice ZG? tak
ndz., 2013-06-23 21:44 — NonFormerOoo , widzę okolice ZG? tak trzymaj
Trochę dalsze
śr., 2013-06-26 14:43 — FalubaziakTrochę dalsze
Dobrze gada!Polać mu!!!
pon., 2013-06-24 05:18 — BeatrykDobrze gada!Polać mu!!!