Witam. Opowiem Wam sytuację, która skłoniła mnie do refleksji na temat tego, jak ludzie postrzegają innych na podstawie.. właśnie, czego? Kilka dni temu spacerowałem ze znajomą przez centrum mojego miasta. Zaczepiło mnie trzech kolesi wykrzykując swoje przekonania na mój temat, zapewne na podstawie mojej czapki, butów, spodni i ogólnego całokształtu. "Kurwa, 29 pedał jakiego dzisiaj widze! Ty pedał, słyszysz ?!" Jakież zdziwienie było, gdy 'pedał' się postawił, a koledzy zdezorientowanego krzykacza uspokajali sytuację.. Pozory mylą, ale do rzeczy.
Kiedyś, wychodząc z gimnazjum a wkraczając w nowe 'licealne' życie myślałem w bardzo podobny sposób; ten kto nosił rurki, był pedałem, kto słuchał metalu i chodził ubrany na czarny był satanistą, kto nosił dres był po prostu jebnięty a Ci, podobni mnie byli 'normalni'. Konfrontacja tych idiotycznych przekonań z rzeczywistością była wręcz komiczna. Wiecie.. Dostałem się do dobrego liceum święcie przekonany, iż będą tam ludzie 'na poziomie'. Pierwsze kilka tygodni w tym dobrym renomowanym liceum, zastanawiałem się 'co ja tu kurwa robię?, jakiś dwóch typów w dresie, jedna kobitka w vansach, jakiś piłkarzyk, z którym się trzymałem, pełno głupich pizd, jeden ultra inteligentny koleś i jeden namolny, drętwy, skąpy chuj'. Takie miałem pierwsze wrażenie. Po dwóch miesiącach ciągłej integracji, kolega od dresu wbrew pozorom i pierwszemu wrażenia idioty w dresie okazał się mega inteligentnym o sporej historycznej wiedzy, wspaniałej dykcji człowiekiem w dodatku z patriotyczną duszą i masą życiowych prawd. Kobitka w vansach, która wydawała się być głupią blondyneczką w drogich butach okazała się znawczynią historii sztuki, wspaniałą artystką, witrażystką i przyszłą studentką ASP. Głupie pizdy, okazały się początkowo nieśmiałymi dziewczynami; gdzie z czasem ośmieliły się i nawet ich lekkie braki w obyciu z ludźmi okazały się śmieszne. Piłkarzyk okazał się mega dowcipnym kolesiem, potrafi tak trafić w kontekst.. poziom żartu trafia do każdego i to bez wyjątku. Mega inteligentny koleś ma coś w sobie z idioty, co czyni go jeszcze bardziej pokręconym inteligentnym kolesiem, znawcą kinematografii i pasjonatem filmów Jarmuscha i Tarantino. Skąpy i drętwy chuj, okazał się wspaniałym kumplem do piwa i żartów ze swojego skąpstwa. Pozory mylą, strasznie.
Kiedyś szedłem ze swoją byłą dziewczyną po ulicy i powiedziała mi, że Pani która właśnie idzie przed nami jest przemiłą osobą. W rzeczywistości wyglądała jak zgorzkniała, wredna stara baba. Gdy powiedzieliśmy jej dzień dobry, moja była usłyszała: "Ohhh dzień dobry księżniczko, jak ty pięknie dziś wyglądasz! A Twój chłopak, ojej! Życzę Wam dużo szczęścia i miłego dnia!". Kurwa, było mi głupio. Pozory mylą.
Jadę autobusem, macha mi koleś w środku, który wygląda na idiotę-żula po czym się dosiada i zaczyna ze mną rozmowę. Miał podstawowe wykształcenie, znał pojęcie kultury bananowej, czytał Goethego, znał filozofię Kanta..
Ostatnio jestem w barze, podchodzi koleś wyglądem przypominającego codzienną ćmę barową z wąsem. Daje mojej grupie znajomych donos na polski rząd pod postacią poezji. Potem recytował ze 4 wiersze. Fakt faktem, były chujowe - nie ze względu na brak rymów, czy ogólnego sensu. Po prostu był to niewysublimowany chłam. Ale zastanów się przez chwilę, pomyślałbyś/aś że ktoś taki może pisać poezję i uważać się za poetę? Pozory mylą.
Dlaczego MY, ludzie korzystamy z tak utartych schematów i oceniamy ludzi po tym co mają na sobie ubrane? Po tym, jaką mają minę? Po tym jakie robią pierwsze wrażenie? Po tym jak się na pierwszy rzut oka zachowują?
Zapewne jest to łatwiejsze. Łatwiej komuś od razu przykleić etykietę, by wiedzieć jak go postrzegać.
(!)Ale to z góry przekreśla nasze szanse na poznanie wartościowych ludzi(!) którzy mogą coś wartościowego wnieść do naszego życia(!)poza pieniędzmi na piwo w barze czy pożyczonego papierosa!
Na pewno słyszeliście kiedyś powiedzenie, 'Podróże kształcą'. Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego? Ja zawsze uważałem, że poznając nowe zwyczaje, język, ludzi i ogółem kulturę możemy zapożyczyć dla siebie coś nowego, co jest dla nas dobre. Jakiś zwyczaj, czy choćby sposób przyrządzania jakiejś ryby czy ziemniaków.
Podróże są takim supermarketem dla naszej duszy, co nam się podoba w innej kulturze - to zabieramy (i to całkiem za darmo) a co jest nieprzydatne zostawiamy na swojej półce, w swoim dziale.
Zazwyczaj obcokrajowców nie oceniamy tak surowo, jak rodaków. Wiemy, że po prostu są inni i tyle, szanujemy to. Ewnetualnie kierujemy się stereotypami, typu Turcy to brudasi a Romowie to złodzieje. Ale jakby jest to dla nas obojętne.
Dlaczego więc, nie moglibyśmy szanować swojej oryginalności nawzajem, we własnym narodzie?
(!)Poznanie innego człowieka, to podróż. Wiele możemy się od niego nauczyć.(!)
Nie bójmy się poznawać ludzi, którzy są inaczej ubrani, inaczej się zachowują i inaczej postępują. Nauczmy się trochę tolerancji, bo jest bardzo wartościowa. Pamiętajcie, POZORY MYLĄ.
Odpowiedzi
Zawsze byłem tego zdania ,ze
sob., 2013-03-30 23:01 — kamillomiZawsze byłem tego zdania ,ze ksiażki nie ocenia sie po okładce ,więć uwaga bardzo słuszna ,chodź myślę ,że więszosć tu z nas tego nie robi .
Do Faktotum jeszcze nie
sob., 2013-03-30 23:34 — homieDo Faktotum jeszcze nie dotarłem, ale czytuję Bukowskiego.
Przekonania miałem podobne na
ndz., 2013-03-31 07:56 — MatiktePrzekonania miałem podobne na temat "nowego" typa w klasie w 1 technikum. Miał tunele, długie czarne włosy - "pedał, że ojapierdole i to w dodatku niewierzący".
Dzisiaj jest to jeden z moich najlepszych przyjaciół, a ja sam za jakiś czas odejdę od chrześcijaństwa (ale bez jego namowy).
Nie ma co oceniać po okładce, true. Na główną by się przydało, tak po prostu w gwoli przypomnienia.
sam za jakiś czas odejdę od
ndz., 2013-03-31 09:14 — kilroysam za jakiś czas odejdę od chrześcijaństwa - czyli na razie wierzysz, ale w pewnym momencie nagle przestaniesz, bo.... tak postanowiłeś??
No stary, widze że masz "mocne zasady" i ukształtowany światopogląd haha
Być może chodziło mu o
ndz., 2013-03-31 11:51 — Rafał89Być może chodziło mu o apostazję hmm? Jeśli nie to wiedz, że porzucenie wiary to nie jest ot takie 'pstryk' palcami. Chociaż w tym sensie to nawet mnie to stwierdzenie trochę dziwi.
Mam wrażenie że dla niego
ndz., 2013-03-31 13:02 — kilroyMam wrażenie że dla niego właśnie to jest taki "pstryk" i to góry postanowiony. Rozumiem że można wierzyć, niewierzyć, wątpić czy poszukiwać. Ale założenie że wtedy a wtedy przestanie wierzyć jest dla mnie śmieszne
Odejść od chrześcijaństwa "za
ndz., 2013-03-31 19:25 — MatikteOdejść od chrześcijaństwa "za jakiś czas" =/= nagłej decyzji. Od 9 lat jestem ministrantem lektorem i widzę to wszystko z trochę innej perspektywy.
Chrześcijaństwo to manipulacja ogromna, dopiero ostatnio za sprawą kilku faktów to zrozumiałem. Nie będę tego tutaj rozwijał, ale skoro prawda jest inna to nie będę się oszukiwał.
Chcę zostać teistą, ale na własnych zasadach. Zasadach o pewnych założeniach, które świetnie przedstawił jeden z blogerów tutaj:
"Jeśli bóg nie istnieje, zaoszczędziłem czas, pieniądze i nerwy. Przy okazji oczyściłem umysł z wszechobecnej manipulacji religijnej i trzeźwym okiem dostrzegam otaczającą mnie rzeczywistość. Jeśli bóg jednak istnieje, to w tzw. "sądzie" nie będzie patrzył na to, czy ktoś "wymodlił" i uprosił sobie miejsce koło niego poprzez ciągłą modlitwę i irracjonalne zachowania - przychylniejszym okiem powinien spojrzeć na człowieka realizującego swoje plany, nie krzywdząc w zamiarach nikogo innego."
Gdzie jest te kurwa ubóstwo z pierwszych wieków religii, tell me.
hahahaha... fakt - ubóstwa z
ndz., 2013-03-31 20:05 — Guesthahahaha...
fakt - ubóstwa z pierwszych wieków nie ma...
Ale popatrz na to z innej strony - napisałeś taki tekst i nikt do Ciebie nie przyjdzie i nie spali Cie na stosie
Podpisuję się rękoma i nogami
wt., 2013-04-02 20:45 — los danielosPodpisuję się rękoma i nogami pod tym co napisałeś.... ALE jeśli się to tyczy kościoła na ziemi. Ludzie z natury są niedoskonali, nie ważne czy to biskup, polityk czy policjant.
Dziwi mnie to, że żaden z księży nie omówi podczas kazania Pieśni nad Pieśniami (kto nie czytał polecam wygooglać). W zdecydowanej większości przypadków jest pierdolenie typu bądź grzeczny, bądź cichy, bądź spokojny. I jeśli zaczniesz się stosować do takich "rad" stajesz się marionetką.
Co do Biblii to zauważyłem, że jest tam masa prawd i wskazówek, które są zawarte w wielu książkach poświęconych samorozwojowi. Niestety Biblia jest nafaszerowana symbolami i ciężko jest przez to ją zrozumieć.
P.S. Nie jestem osobą zbytnio religijną.
Ta cała homofobia w Polsce,
ndz., 2013-03-31 09:17 — Stary CapTa cała homofobia w Polsce, kraju, który był kiedyś symbolem walki o wolność i swobody demokratyczne na cały Świat,to po prostu klęska i straszny wstyd.
Ten sam kit mozna wcisnac o
ndz., 2013-03-31 11:08 — baudelaireTen sam kit mozna wcisnac o heterofobii.
Mnie chyba bardziej wstyd jak slysze ze nazwanie kogos chujem to nic obrazliwego, a w mediach nie ma nic ponad wolne zwiazki, homofobie, wolnosc dla homoseksualistow, in vitro i inne typowo swiatopogladowe tematy. Niedlugo sie dowiem ze to wstyd byc heteroseksualnym.
Dokładnie masz rację, zaraz
ndz., 2013-03-31 12:55 — kilroyDokładnie masz rację, zaraz się okaże że aby być trendy musisz być gejem, koniecznie niewierzącym. Jakoś ostatnio słowa Wałęsy stały mi się bliskie, no ale to oczywiście oznacza że ciemnogród ze mnie wyłazi
100% poparcia
czw., 2013-04-04 14:12 — kapitanzuo100% poparcia
"Dlaczego MY, ludzie
ndz., 2013-03-31 11:21 — panxyz"Dlaczego MY, ludzie korzystamy z tak utartych schematów i oceniamy ludzi po tym co mają na sobie ubrane? Po tym, jaką mają minę? Po tym jakie robią pierwsze wrażenie? Po tym jak się na pierwszy rzut oka zachowują?
Zapewne jest to łatwiejsze. Łatwiej komuś od razu przykleić etykietę, by wiedzieć jak go postrzegać. "
No łatwiej łatwiej, to naturalna skłonność naszego mózgu i NIC w tym dziwnego.
Będąc osobą świadomą i myślącą, możesz wierzyć w te etykiety i stereotypy, albo i nie, ale to drugie wymaga indywidualnego podejśćia = więcej wysiłku.
Znając te schematy możesz wykorzystywać je na swój plus kreując swój wizerunek jak chcesz, pytanie czy chcesz.
Stereotypy są potrzebne i są
wt., 2013-04-02 15:47 — BallerStereotypy są potrzebne i są naturalnie wyszktałconym mechanizmem obronnym. Z jednej strony mówi się, że nie oceniajmy po wyglądzie, ubiorze itd. a z drugiej wielu z Was przykłada więlką wagę do tegoż wyglądu i ubrań... To ja się pytam dlaczego tak jest?
Stereotypy są mechanizmem
wt., 2013-04-02 16:54 — panxyzStereotypy są mechanizmem obronnym ?
Ale o co masz wlasciwie
czw., 2013-04-04 14:11 — kapitanzuoAle o co masz wlasciwie pretensje? ze, ludzie oceniaja innych po wyglądzie? Równie dobrze możesz mieć pretensje do prawa grawitacji, że nie możesz latać. Jesli wyglądasz jak zniewiescialy 50-kilowy 'mężczyzna' nie dziw się, że inni wołają na Ciebie pedałek.
"Podróże kształcą" No tak ale
czw., 2013-04-04 17:01 — BBS"Podróże kształcą" No tak ale tylko inteligentnych ludzi a nie bydło co jedzie do Egiptu z myślą ile to ja sie nie nachlam za darmo w barze hotelowym i nie porucham ruskich dziwek. Dziękuje.