Grube ryby na oceanie z wyginającą się wędką czy leszczyk na jeziorku przy pociąganiu żołądkowej z manierki?
Przez długie lata sądziłem, że wyrywać dziewczyny można w kilku przeznaczonych do tego miejscach. Najbardziej oczywistym było dicho. Potem korytarze szkolne. Czekało się na przerwę jak na pozwolenie, że "mogę do niej podejść". Dopiero gdy zrozumiałem, że to pływalnia i kąpielisko są moimi podwórkami (zważywszy, że jestem ratownikiem), otworzyły się wrota męskiego... no może nie raju, ale skarbca. Diamenty same wchodziły w rączki i chciały jeszcze. Mój kolega, z którym niejeden litr "miętówki" za 3,50 zł obaliliśmy, każdej kolejnej dziewczynie kazał przybijać gwóźdź nad drzwiami domku ratowników na zewnątrz i wcale nie ukrywał, czego jest to symbolem. Były czasy... Były i się skończyły i zaczęły się inne, a z nimi zmieniły się łowiska. Możecie mi nie uwierzyć, wy zapatrzeni w kluby adepci PUA, ale nie zaciągnałem do łóżka żadnej dziewczyny, którą poznałem na dyskotece. A mimo to sobie chwalę. Mam wrażenie, że łania ustrzelona na wernisażu z okazji wystawy zdjęć przyrodniczych w muzeum jest dużo bardziej wartościowa, niż blachara na dichu. Nie ubliżając kobietom, które lubią się wybawić. Z tym że właśnie: lubią, a nie robią z tego stylu życia.
Wszystko znowu sprowadza się do tego samego: do pewności siebie. Zwiększasz ją, jeśli jesteś w przyjaznym ci miejscu. I rzecz jasna - jeśli czynisz swoją pasję. A gdy połączysz obie te rzeczy, zdarzy się wiele okazji do wbijania gwoździ nad wejściem. Oczywiście żeby poznać siebie, trzeba się wypróbować w wielu sytuacjach, więc zachęcam do uwodzenia dziewczyn wszędzie. Na początku. Na etapie nauki. Ale w końcu musisz pozyskać podstawową wiedzę na swój temat: w którym miejscu czuję się najlepiej. Skoro uwodzenie mamy zaczynać od siebie, to warto zadbać o komfort wiedzy na swój temat. Własne łowisko zapewnia social proof. Zapewnia większą dozę spokoju. Zapewnia po prostu luz w głowie, dzięki któremu będziesz bardziej naturalny, spontaniczny. Luz, który sprawi, że dziewczyna poczyta sobie za nagrodę, gdy POWOLI zaczniesz wprowadzać ją w swój świat. To coś na zasadzie ubioru: w jednym czujesz się rewelacyjnie, inny cię krępuje. To samo z miejscem: w jednym pokazujesz taki język ciała, że słowa tylko dopełniają sukcesu. W innym trzymasz łapy w kieszeniach albo jedną w kieszeń wciskasz, a dugą przytulasz do piersi kufel piwa jak najdroższy skarb
Szukać swoich miejsc, panowie. Pozdrawiam.
Odpowiedzi
Czyli zostań bibliotekarzem
pon., 2013-03-04 16:06 — ExcuserCzyli zostań bibliotekarzem poruchasz w bibliotece, bądź djem/bramkarzem podymasz na dicho?
to zależy czy jako
pon., 2013-03-04 18:25 — Dreadnoughtto zależy czy jako bibliotekarz czujesz się dobrze w bibliotece raczej..
Już gdzie ty to zrobisz, to
wt., 2013-03-05 11:30 — Bruno WłaściwyJuż gdzie ty to zrobisz, to tylko wyobraźnia niech cię ogranicza
Bądź sobą i świat
wt., 2013-03-05 08:42 — VariatioBądź sobą i świat zdobądź.
+edit
Bruno tak zacząłeś o tych rybach,już myślałem, że ktoś tu,tak jak JA jara sie wędkowaniem
Wiesz blaszki,grunty,zanęty.
i szczupaczek na "żywca"...
wt., 2013-03-05 09:18 — Guesti szczupaczek na "żywca"... aaaaaaaaaaaaaa
Ja łowię raz w roku z
wt., 2013-03-05 11:35 — Bruno WłaściwyJa łowię raz w roku z kumplami ze studiów. Oni są megaprofesjonalistami. Dacie wiarę, że ci popaprańcy po dobrym nocnym chlaniu nastawili budzik na 4 rano, a gdy zadzwonił, nie pieprznęli nim o ścianę, tylko grzecznie wstali i poszli na pomost? Matko droga, ja w pierwszej chwili nie wiedziałem, gdzie jestem, jak zadryndało. Bo moje wędkowanie to po prostu machanie kijem i dowieszanie przynenty. Dołączyłem do nich o przyzwoitej godzinie 9.00 i zacząłem machać, jak na amatora przystało. Ale umówmy się - przecież to kompletnie nie o to chodzi.
i tu sie zgodze... wrzesien,
wt., 2013-03-05 11:52 — Guesti tu sie zgodze...
wrzesien, 4 rano, jakis deszcz, pizdzi jak w kieleckiem... a my 3km marszu do Wisły, chaszcze, zarosla tuz za wałem, ledwie widoczne jakies wydeptane sciezki... i wreszcie dojscie do starorzeczy... rozlozenie wedek, papierosek, piwko... czekamy na szczupaka... ciiiiiisza, jeszcze ptaki sie nie obudzily.... Nagle plasniecie... splawik z zywcem lezacy na powierzchni wody oderwal sie z pluskiem... drga... zaczyna rownym tempem odplywac.... teraz papierosek i utrzymac nerwy na wodzy, zeby nie zaciac za wczesnie zanim szczupak nie polknie zywca glebiej.... Zaciecie i jest.... Ma wymiar, bierzemy!
Aaaaaale sie, kurwa, rozmarzylem....
Myślałem, że raczej zadzwonił
wt., 2013-03-05 12:25 — Bruno WłaściwyMyślałem, że raczej zadzwonił budzik - ten nieroztrzaskany o ścianę o 4 rano
nie jesteś sam
wt., 2013-03-05 13:29 — Dreadnoughtnie jesteś sam
Dobra,podjarałem się. Ide nad
wt., 2013-03-05 13:32 — VariatioDobra,podjarałem się.
Ide nad rzekę. Może w końcu coś złowię ;D
pogoda jest ładna.. połamania
wt., 2013-03-05 13:34 — Dreadnoughtpogoda jest ładna.. połamania wędki
Wow, ilu wędkarzy pozdrawiam
wt., 2013-03-05 15:13 — sEven94Wow, ilu wędkarzy pozdrawiam chłopaki btw. myśleliście kiedyś, żeby dziewczyne zabrać na ryby ze sobą? pokazać na czym to polega, nauczyć łowić? Z jednej strony to moja pasja, ale dla dziewczyn to jest raczej mega nudne, pytałem pare juz
Ta. Zabrać dziewczynę na
wt., 2013-03-05 15:43 — Bruno WłaściwyTa. Zabrać dziewczynę na ryby. I ciężarówkę lakierów do paznokci, szamponów, pilników, wacików, perfumików, czekoladek i różowego koloru. Oczywiście zapomnij, że coś złowisz, bo nie nastanie błogosławiona CISZA.
Nie no, ale zauważyłem, że
wt., 2013-03-05 16:15 — sEven94Nie no, ale zauważyłem, że jak dziewczyna sie pyta o moje hobby to np na słowo gitara reaguje z dużym zaciekawieniem i często ten temat się ładnie rozkręca, a jak usłyszy wędkarstwo, to reakcje jest: to za nudne dla mnie i tyle, próbowałem czasem troche o tym powiedzieć, ale jakoś na wędkarstwo nie bardzo im pasuje
Więc opowiadasz ze zbyt małym
wt., 2013-03-05 20:07 — Bruno WłaściwyWięc opowiadasz ze zbyt małym zaangażowaniem. Spójrz wyżej na koment Guesta i bierz z niego przykład - jeśli to samo powiedzieć odpowiednim tonem i dramaturgią, musi być Twoja. Nawet o książce telefonicznej powinieneś mówić w fascynujący sposób. Cwicz