
Ostatnio sporo pisałem, próbowałem się zebrać do napisania tego co dzisiaj chcę napisać, ale nie wychodziło mi, zawsze znalazł się inny temat.
Próbowałem zebrać myśli, opisać to z czym borykałem się naprawdę długo. Raz, że będzie to dla mnie punkt odniesienia kiedy za jakiś czas wrócę do tego wpisu i poczuję satysfakcję, że naprawdę ciężko pracowałem w drodze do celu, a dwa, że może się to komuś przydać, ktoś wyciągnie wnioski na moich błędach.
# KRÓTKOWZROCZNOŚĆ
W jakiej jesteś sytuacji, czy jesteś wolny, czy masz możliwość wyboru? Jesteś zdrowy, sprawny? Masz jakąś wiedzę?
Doskonale, tak naprawdę możesz wszystko. Są to wielkie słowa, ale jako tylko lub aż kupa mięsa + kości możesz naprawdę wiele zdziałać. Masz mniejszą lub większą szansę na spełnienie marzeń, ale ją masz. Zapominamy o tym, a najczęściej coś sprawia, że tego po prostu nie widzimy.
Trafiasz na tą stronę, bo przypuśćmy zostawiła Cię dziewczyna. Z perspektywy twojego małego świata to naprawdę katastrofa. Zamykasz się w pokoju, wypalasz kolejne papierosy, może nawet się upijesz, bo nie widzisz niczego innego. A gdyby tak zmienić perspektywę. Spojrzeć na to z innej strony. Czym będzie twój problem w skali reszty, w skali ogromu świata i jego możliwości. no, ekmh... Twój problem stanie się dziwnie mały, spadnie do rangi błahostki. Świat jest pełen problemów, przelewa się krew, ludzie głodują, tracą dach nad głową, a Ty przejmujesz się czymś takim. Ludzie zdobywają ośmiotysięczniki, oddają skoki spadochronowe, zdobywają tytuły naukowe, odkrywają nowe rzeczy, a Ty zatrzymujesz się na rozstaniu.
Rozstanie jest tylko przyjętym przykładem, chyba całkiem słusznie, w końcu jestem na stronie o podrywaniu, ale można ten fakt, zastąpić każdym innym, każdym innym niepowodzeniem.
Wyznacz sobie cele, mniejsze i większe. Mniejsze będą doskonałą nauką, mniejsze pozwolą Ci poznać ten słodki smak wygranej, zobaczysz dzięki nimi, że jesteś w stanie coś osiągnąć, poza tym otworzą Ci drzwi do kolejnych.
Błahostka? Idź biegać, idź na siłownię. Piramida potrzeb w bardzo klarowny sposób to tłumaczy, po intensywnym treningu twoją jedyną potrzebą będzie zjedzenie czegoś czy pójście spać. Momentalnie zaczynasz zapominać o rozterkach, powoli zaczynasz patrzeć inaczej, Jak pisałem, to świetna droga do otwieranie kolejnych drzwi, a przy okazji już zaczynasz się rozwijać.
Nie ma nic gorszego kiedy coś Cię hamuje, nie ma nic gorszego niż stanie w miejscu i skupianie się na problemach. Chyba doskonale wiesz, że czas upływa i kiedyś się dla Ciebie skończy, to chyba wystarczający argument.
# TWOJE ŻYCIE, SŁÓW KILKA O KONFORMIZMIE I KRYTYCE
Nie wiem jak Ty, ale ja często spotkałem się z falą krytyki skierowaną w moją stronę, ludzie krytykowali mnie za poczynania, za poglądy czy za wygląd. Mentalność wielu jest taka, że jeżeli coś, a inaczej ktoś zachowuje się inaczej to jest gorszy. Trafiłem w zeszłym roku na takich ludzi i byłem poddawany fali krytyki naprawdę długo. Teraz twoja decyzja, czy się zgodzisz na to i weźmiesz sobie te 'cenne' uwagi to serca, czy po prostu to olejesz dalej robiąc swoje. Oczywiście są przyjęte pewne zasady obejmujące wszystkich i chwała za to. Jednak czasami warto troszeczkę pozmieniać te zasady w granicach zdrowego rozsądku. Na pewno również spotkałeś się z takimi ludźmi, podając prosty przykład z tej strony, powszechne excusy - 'co powiedzą inni'. Czy to naprawdę tak istotne, a jeżeli Ci powiem, że ten ogień krytyki wynika po prostu z kompleksów i zwykłej zazdrości? No, bo pomyśl nad tym prostym przykładem.
Ty na imprezie poznasz pannę i oczarujesz ją w nade oryginalny i nieprzewidywalny sposób, później ją..., a twój 'kumpel' stojący pod ścianą co najwyżej może liczyć na chwilę wirtualnej rozkoszy. To jego sprawa, że nie chce tego zmienić, to twoja sprawa, że Ty to zmieniasz. Nie ma najmniejszego prawa do krytyki, a Ty nie powinieneś się tym przejmować, w końcu to Ty wiesz co masz robić, co jest dla Ciebie dobre, a nie Jacek, Wacek czy inny Jaś. Target stoi w otoczeniu koleżanek? Podchodzisz i jesteś wyśmiany, odchodzisz zażenowany, albo w ogóle nie podchodzisz mając w głowie to co może się za chwilę wydarzyć. Czy to nie jest oczywiste, że takie coś wynika ze zwykłej zazdrości? Co ma powiedzieć panna, której koleżanka jest właśnie adorowana przez faceta, a ona sama właściwie nie wie co to facet? Bitch please, haha ;d
Oczywiście to działa w dwie strony, przyznaj sam ile razy kogoś bezpodstawnie skrytykowałeś? Np. za wygląd. Wyobraź sobie, że mi kiedyś chłopaczki z ławki spuścili wpierdol ( chyba było ich pięciu ), za długie włosy, nie miałem zbyt wiele do gadania, a bardzo szybko znalazłem się na ziemi. Innym razem, jakiś tępy koleś przy kolegach wyskoczył do mnie z tekstem co do moich nieco węższych spodni
- Ty ziomek, co tak wyglądasz jak pedał? Nie masz normalnych spodni
- A co Ci chodzi, dla twojej informacji nie jestem gejem, a nawet jeśli bym był to chuj Ci do tego, poza tym to Tobie bliżej do geja skoro zwracasz na mnie uwagę, podobam Ci się? Przykro mi, nic z tego nie wyjdzie
Po tej odpowiedzi myślałem, że ta grupa zaraz we mnie wjedzie i znowu czeka mnie rekonwalescencja, ale skończyło się na tym, że koleś zamknął swoją japę, a przy okazji został wyśmiany przez towarzyszy.
Kiedyś jeszcze miałem problem z moją racją i jej przedstawieniem, zresztą co to za sztuka przedstawić ją komuś, kto ją krytykuję bez podstaw? Żadna, a po drugie nie ma też co polemizować z debilami. Jednak dodam też, że krytyka krytyką, ale to ma również swoje dobre strony. Tylko, że krytyka na poziomie konkretnych argumentów kiedy naprawdę można porozmawiać i ktoś ma naprawdę argumenty, a nie uprzedzenia, własne kompleksy i najzwyklejszą zazdrość.
Więcej odwagi w podtrzymywaniu swojej racji! Jeżeli jesteś zgodny z samym sobą i będziesz wałczył o swoje, zawsze na tym lepiej wyjdziesz niż miałbyś się poddać. Kreuj swoją indywidualność w zgodzie z samym sobą.
Dobra, miałem coś jeszcze napisać, ale znowu ktoś zadzwonił, to musiałem zrobić pranie i w ten oto sposób zostałem wybity z rytmu. Jak zbiorę myśli, zrobię edit.
Sporo pisałem, w końcu to napisałem, robię przerwę od blogów, następny wpis już z jakimś konkretem w konwencji strony.
Pozdrawiam!
Odpowiedzi
widac, ze Twoje podejscie do
sob., 2012-02-25 21:53 — luckyluckwidac, ze Twoje podejscie do zycia stoi na dobrym poziomie i dazysz do tego by byc szczerze szczesliwym nie patrzac na opisana przez Ciebie krytyke i ponizanie przez innych. podoba mi sie to, obys caly szedl do przodu;) pozdro i powodzenia
Zwięźle to opisałeś,
sob., 2012-02-25 22:17 — vanarminZwięźle to opisałeś, przemawia do rozumu. Oby więcej takich blogów:)
Bardzo przydatny blog
ndz., 2012-02-26 09:34 — The Fresh PrinceBardzo przydatny blog zwłaszcza dla mnie . Dzięki wielkie.