Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Kilka przemyśleń

Portret użytkownika Pitt

Jakże ja się cieszę ze wszystkiego, chociaż za oknem mroźno jak cholera, chociaż jeszcze nie jestem na kolejnym semestrze studiów, chociaż zerwałem kontakt ze znajomymi.
Zapowiada się czas, nad którym ostatnio sporo myślałem, gdzie po raz kolejny przewrócę na dobrą sprawę wszystko do góry nogami.

Pieprzony konformizm, a ja już mam dosyć słuchania wszelakiej maści kretynów, debili, idiotów, którzy chcą mi pokazać jak mam żyć, którzy zgrupowali się tworząc jakiś dziwny twór idący tą samą drogą, reprezentujący te same pseudowartości, a raczej ich brak. Życie dla życia, sztuka dla sztuki. Żyć żeby przeżyć. Krytyczna ocena, ale sam w tym głęboko siedziałem, potrzebowałem czegoś na zasadzie wsparcia, bliskości osób trzecich i poszedłem na skróty po najkrótszej linii oporu, podporządkowałem się i stałem się taki sam jak inni.
Ostatnie kilka miesięcy postawiło mnie w sytuacji, w której bardzo krytycznie podchodzę do większości ludzi, a w szczególności do sytuacji, w której zamykasz dziób, przytakujesz i masz w dupie swoją indywidualność. Ale tak niestety jest gdzie by się nie było, zawsze jest coś lub ktoś co sprawia, że trzeba się podporządkować, a wynika to po prostu ze słabości. Jesteś słaby to musisz się podporządkować. No tak jakiś porządek musi być, ale często ten porządek bardzo ingeruje w Ciebie, wiążąc ręce. Znam to z autopsji, z uczelni, gdzie wyjątkowo dałem ciała, aż dziwne że do tego stopnia. Nie żebym się tym przejmował, ale widzę jak postrzegają mnie teraz inni ludzie. Nie podoba mi się to. Ale przydatne doświadczenie, zresztą poza tym doszedłem do wniosku, że tak naprawdę w nieco większej skali, a mam na myśli większe otoczenie ludzi, to tak naprawdę liczysz się tylko Ty. Masz bliskich i tego się trzymaj, a reszta... Pff, szczerze mówiąc jest nieistotna. Byłem totalnym idealistą z dobrym sercem, ale jest jak jest. Jak chcesz komuś pomóc to dostaniesz po dupie i tyle.

Jakiś czas temu pomogłem jednej osobie i to całkiem poważnie. Można powiedzieć, że zmieniłem życie tej osoby na lepsze. Nie oczekiwałem poklasku czy wdzięczności, ale niedawno chciałem zobaczyć się z tym kumplem, poszedłem do niego i zostałem lekko zaskoczony. Kiedy zadzwoniłem do drzwi, kumpel potraktował mnie tylko przez domofon, nie chciał wyjść pogadać, nie wpuścił do domu. Poznaj prawdziwą wartość ludzi.
Otoczenie jest ważne, ale tylko to sprawdzone, reszta nie ma znaczenia.

Kobiety, uff... Temat rzeka, mogłem o nich dyskutować godzinami, analizować ich zachowania i robić szereg innych rzeczy w ten deseń.
Po 1 grunt to wymagania względem kobiety i poczucie własnej wartości. Przekonałem się o tym szczególnie na NG, gdzie szedłem wtedy jeszcze jako 'łowca' z nie wiadomo jakimi planami, a po kilku godzinach czułem się jakbym był na dnie. Otóż to, na NG często wyczujesz sukotarczę, aurę wyższości kobiet nad facetami, którzy są gotowi zrobić praktycznie wszystko żeby zwrócić na siebie uwagę tej pary oczu. Mordobicia, lans na samochód taty czy cholera wie jeszcze jakie rzeczy, a wszystko dla panienek. Może to i dobrze, to jak naturalny filtr oddzielający chwasty od ziarna.
Chociaż muszę przyznać, że długo w tym tkwiłem. Owszem, byłem needy, a to nie jest dobre, no a dodatkowo jeszcze szukałem targetów gdzie szukałem. Poznawałem jakieś idiotki, nawet się z tego cieszyłem, ale są jakieś granice. Dosyć późno zrozumiałem ... ' ilość czy jakość ', dzisiaj mam jasne wymagania, nie poznaję kobiet tam gdzie ich nie ma...

No i jeszcze co do indywidualności. No co jak co, ale ludzie działają na siebie jak filtry. Presja otoczenia, zdanie otoczenia, żale otoczenia to ma na nas bardzo duży wpływ, potrafi związać ręce i posadzić na miejscu. Często wychodzi głuopia zazdrość, skoro ktoś czegoś nie może zrobić to i druga osoba nie może, najlepiej zrównać wszystkich. Mi się już to przejadało, jak pisałem na początku, przejadło mi się zdanie kretynów ich gadanie bez większego sensu. Przejmowanie się i zarażanie tym innych. Ja chcę być ponad tym i zmierzam w tą stronę.

Grunt to robić to co uważamy za słuszne, jedyne granice to granice rozsądku i moralności oraz sumienia. To Ty masz swoje życie i Ty za nie odpowiadasz, chyba nie warto żeby ktoś miał na nie wpływ i w twojej nieświadomości podejmował za Ciebie decyzje. To Ty będziesz rozliczany, a nie setka innych osób.
Mój plan na najbliższy czas to odciąć się od tej farsy w którą dosyć mocno wdepnąłem i żyć wg planu, który wyklarował się w mojej głowie. Za jakiś czas zdam relację.

Odpowiedzi

TAK 3MAĆ ! CARPE DIEM PANOWIE

TAK 3MAĆ ! CARPE DIEM PANOWIE !

Portret użytkownika Smart

Ciekawe ile osob które uzywa

Ciekawe ile osob które uzywa " Capre Diem " naprawda korzysta z kazdego dnia i każdej okazji Smile

Żadna.

Żadna.

U mnie hasło Carpe Diem

U mnie hasło Carpe Diem (Chwytaj dzień ) Pojawiło się od niedawna . Przełom nastał gdy wpadałem już w stany po depresyjne bo mnie przysłowiowo że tak się brzydko wyrażę (**uj strzelał) od tych wszystkich sytuacji w których nie wykonałem żadnej próby działania ; ) W końcu nadszedł kres i gorycz porażek z samym sobą się przelała !

Swietnie śswietnie trzymaj

Swietnie śswietnie trzymaj się Smile

Portret użytkownika Joe'Black

Świetny blog. Po części się z

Świetny blog. Po części się z nim utożsamiam.
Dzięki stary, trzymaj się ! Wink