
Siema Ziomy. Chcę napisać tego bloga świeżo po moim przyjściu do domu, bowiem nadal czuję tą pozytywną banie i coś zajebistego po dzisiejszym wieczorze, dlatego chce, żeby dzisiejszy wpis był w miarę "świeży".
Wszystko się zaczęło od tego, że dzisiaj spotkałem ziomala, z którym kilka dni temu wymienialiśmy się numerami u mnie przed szkolą. Mieliśmy się na dzisiaj skminić, i ja o nim zapomniałem, ale jakimś cudem spotkałem go dzisiaj przy szkole no i się zgadaliśmy.
Umówiliśmy się więc, ja doszedłem na miasto i trafiłem do piwnicy. Zaczęliśmy coś robić. W pewnym momencie przyszedł taki kurwa gościu. Jebany kurwa kogut, łapy jak goryl, głos jak mustang. Zaczęliśmy z nim gadać, potem poszliśmy we dwóch po piwo. Bardzo mi się podobało, jak to wszystko robił, i jak mówił.
Trafiliśmy potem na taką imprezie, i właśnie tam miałem jedną akcję, kandydatkę na jakieś lizanko, że tak powiem. Bardzo ładna kobieta, piękny uśmiech, dobre ciało
. Taka naturalna.
Jak szedłem parkiem do miasta, to widziałem taką grupkę 3osobową. Akurat przechodziliśmy obok siebie, to grzechem byłoby nie spytać, co dzisiaj robią. Gadka szmatka, tam właśnie była ta laska, którą byłem zainteresowany
Powiem tak. Od razu się zaczęła na mnie dobrze patrzeć. Wiem, że jakbym "dał radę" później wziąć od niej numer, to spotkanie w ciągu kilku dni miałbym murowane. Najpierw nie reagowałem na nią, bo jakoś nie przykuła mojej uwagi, ale zaczęliśmy kilka godzin później rozmawiać. Generalnie to było tak, że spotkałem tą trójkę potem tam na imprezie, wymieniliśmy się imionami i CHYBA NUMEREM z jedną, która tam była jakby "liderem tej 3osobowej ekipy".
Więc ta laska (Znam jej imię, ale nie napiszę
) zaczęła się do mnie uśmiechać. W pewnym momencie zacząłem z nią nawijać. Cały czas stopniowo eskalowałem dotyk, ze wzajemnością. Powiedziałem jej, że przez imię i przez wygląd przypomina mi nazwę boginkami ze słowackich mitologi. Ta się śmiała
. Generalnie mimo, że kilka razy mi mówiła, że gadam bzdury, to w końcu zaczęła słuchać i zacząłem jej opisywać jak to wygląda.
Jak już przeszedłem do dotyku jej włosów, ona po chwili przestała się zgadzać na dalszy dotyk ; p. Najpierw podczas rozmowy zaczęła się bawić włosami. Nie miałem wahań, żeby ich dotknąć ; d. Powiedziałem jej, że mi się podoba jak to robi czy coś. Za chwilę zaczęła coś gadać o końcówkach. Zacząłem jeszcze raz dotykać i to był błąd. Mogłem dalej przejść do czegoś innego. Generalnie teraz wydaje mi się, że mogłem te je końcówki jakoś odbić i dalej gadać.
Powiedziałem jej, że nie chce zgrywać łatwej (chociaż tu mi coś nie pasowało).
Ona nagle, że ma chłopaka. Ja to szczerze olałem, i zacząłem jej tak nawijać, żeby uświadomić jej, że jej chłopaka tutaj nie ma, i że ja jestem lepszy od niego, bo ja jestem tutaj z nią. Tak to chciałem zrobić
I właśnie za chwile się kontakt urwał. Jakoś 30 minut później widziałem, że jej chłopak przyszedł. I kurwa powiem wam, że żałuję, że do nich nie podszedłem i nie zacząłem gadki. Miałem to zrobić.
I właśnie to moja akcja dzisiejsza, haha. Ogólnie poznałem dzisiaj w chuj ludzi, mam wrażenie, że po dzisiejszym wieczorze jest ostro kojarzony przez "wiarę"
.
Ogólnie wiecie co mi się najbardziej podobało? Jak zawsze, dosłownie kurwa zawsze, po podbiciu do jakiejś grupki i skończeniu rozmowy robił mi się taki naturalny banan na mordzie 
. Kocham to uczucie i chce więcej 

Nad czym chce zapanować:
- Nad mówieniem do niektórych kobiet "stary" albo w formie męskiej "mogłeś".
Spadam spać, haha 
. PA 
Odpowiedzi
hhahahaha stary ja też z tym
pt., 2012-05-25 23:38 — Tenhhahahaha stary ja też z tym miałem kiedyś problem
nawijasz nawijasz i nagle do dziewczyny stary hahaa polewka nie raz była.
Nie wiem tylko, dlaczego z tą
sob., 2012-05-26 07:20 — RainNie wiem tylko, dlaczego z tą dziewczyną poszło nie tak.
No i jeszcze denerwuje mnie trochę, jak laski do mnie same podchodzą i zaczynają mnie "uwodzić". W sensie, że same eskalują dotyk, zagadują. Trochę mnie to przytłacza.
Widzę, że kolega z
sob., 2012-05-26 07:54 — pancerstonkaWidzę, że kolega z Wielkopolski
skąd?
sob., 2012-05-26 08:30 — Rainskąd?
Poznań. Można kiedyś razem
sob., 2012-05-26 09:09 — pancerstonkaPoznań. Można kiedyś razem poplażować