Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dlaczego związek możemy porównać do popołudniowej drzemki ?

Dziewczyna zostawiła mnie po półtora roku. Jednak nie załamałem się. Noc z niedzieli na poniedzialek, jedna z bezsennych nocy które zdarzają mi sie bardzo rzadko skłoniła mnie do refleksji.Po tej nocy, ktora trwała zdecydowanie za krótko (tyle pozytywnych myśli), pozwoliła mi zrozumieć jedną bardzo ważną rzecz.

Wyobraź sobię sytuacje, gdy w długi grudniowy wieczór, wracacie w poniedziałek z pracy. W niedziele wieczór konkretnie zabalowaliśmy, przez całe 8 godzin pracy byliśmy ledwo żywi. Tak, w końcu nadchodzi ta chwila, wychodzimy z pracy, wracamy do domu. Jest godzina 15, na 18 jestes umówiony ze znajomymi na wspólne oglądanie meczu naszej ekstrakopanej.Będąc zmęczonym, nie mając nic ważnego do zrobienia w czasie naszego odpoczynku, postanawiamy się zdrzemnąć. o 15.30 kładziesz się do łóżka. Masz 2,5 godziny czasu by o wszystkim zapomnieć, poprostu spać brzuchem do góry nie robiąc kompletnie nic. Jedne z naszych bardzo przyziemnych pragnień spełnia się. Kładziemy się i błyskawicznie zasypiamy. Nasza drzemka trwa 30 minut, godzine, półtorej, wkońcu 2 godziny, 2,5h . O godzinie 18 dzwoni budzik, który przypomina ci że jesteś zaraz ustawiony ze znajomymi. Otwierasz oczy, wyłączasz budzik.
Pewnie każdy z nas zna to uczucie, gdy budząc się po popołudniowej drzemce, jest bardziej zmęczony niz wtedy gdy się kładł. Wyobraź sobie że czujesz to samo. Jedyna rzecz o której marzysz to kontynuować sen mając wszystko w głebokim poważaniu.Rezygnujesz z planów. Znajomi - spotkam się z nimi jutro. Mecz - Zobaczę u siebie w domu. Wiesz dobrze że idąc do znajomych możesz spotkać jakąś piękną kobiete, przezyjesz emocje z kumplami, jeszcze bardziej się zintegrujecie przy piwku oglądając mecz. Tyle ciekawych rzeczy, ale jednak rezygnujesz z tego. Teraz zadaj sobie ważne pytanie, dlaczego rezygnujesz z tylu rzeczy na rzecz snu? odpowiedź jest bardzo prosta, bo poprostu jest dobrze tak jak ci jest, nie musisz się martwić, starać, pracować nad sobą. Wszystko masz pod ręką i na zawołanie. Poprostu masz wyjebane, niech się dzieje wola nieba, ale jednak wszystko wymyka ci się z pod kontroli.

Porównuję tę sytuacje do mojego związku gdyż u mnie było tak samo. Zapadłem w głęboki sen, lecz jak już sie obudziłem cały moj związek zmierzał ku końcowi. Gdy poznałem N. byłem otwartym i energicznym chlopakiem, zawsze potrafiłem ją zaskakiwać, była wpatrzona we mnie jak w obrazek. Tak, omotałem ją sobie w okól palca, ale nigdy nie zarzuce sobię ze ją wykorzystywałem. Kochałem tę dziewczyne bardzo . Jednak gdy poczułem że mam ją na zawsze (tak byłem taki głupi), wtedy właśnie nastąpił moment przebudzenia. Wiedziałem jaki piękny świat mnie otacza, ile dobrych rzeczy moge zrobić dla siebie, jednak wolałem to co mam, czyli słodziutko sobie drzemać, gdy czas przelatywał mi przez palce. Dlaczego tak? Bo było mi ku*wa dobrze. I przez to lenistwo i zapatrzenie na swoją dupe zaprzepaściłem tak piękny związek.

Dopiero teraz gdy zostawiła mnie zrozumiałem że przez ten cały czas robiłem z siebie łajze. I robiłbym się jeszcze gorszy gdyby mnie nie kopła w dupe. Tak, jakbym teraz spotkał ją na ulicy podziękowałbym jej że uratowała mi młodość, a przy okazji sobie.

Dlaczego się nie załamałem, przeciez była moim skarbem? A dlatego że uważam że z każdej porażki należy wyciągnąć wnioski. Ja swój błąd zrozumiałem. Wygoda wygodą, ale gdy rozwijasz się, inwestujesz w siebie, masz pasje, to i z kobietą ci się ułoży. Nie może być tak, ze gdy już coś osiągniesz spoczywasz na laurach. Życie człowieka jest grą, w której musisz zdobywać coraz większy level aby nie zostać stratowanym przez największego wroga – rzeczywistość.

Dziś mija miesiąc od rozstania. Odnowiłem sporo kontaktów, jestem uśmiechnięty powoli robi się ze mnie tak jak kiedyś dusza towarzystwa. Kupiłem dużo sprzętu do ćwiczeń, zrobiłem w domu silownie, cwicze 3 razy w tygodniu. Poza tym robie codziennie pompki. Poświęcam się swoim pasją, robie coś dla siebie. Wkońcu bo przez ostatni rok nie kiwłem palcem aby poprawić swoje życie. Była tylko N. Ale ciesze się że wkońcu to zrozumiałem, oczywiście każda porażka boli, ale zwycięstwo po porażce smakuje 2 razy lepiej. Ja jestem na drodze do tego zwycięstwa.

Napisałem tego bloga aby udowodnić sobie że można wyrwać się z klatki uzależnienia.
Dziś już wszystko za mną, każdy dzień jest szansą – Ja chcę ją wykorzystać.
Trzymajcie kciuki, odezwę się ponownie za kilka miesięcy. Dziękuje za chwile uwagi, i z góry przepraszam za mało poetyckie pisanie, ale nie o poezje tu chodziło. Podpisano igormajster.

Odpowiedzi

No i gitara

No i gitara Smile

Też jestem świeżo po

Też jestem świeżo po rozstaniu i mam identyczne odczucia... Przestałem być sobą bo było mi za dobrze... Teraz się obudziłem, jestem sobą i inwestuje w siebie.

Miło sie czyta gdy ktos coś

Miło sie czyta gdy ktos coś zrozumie Ale pamiętacie Panowie że czasem to nie spimy a coś wokół naszego związku sie dzieje szkoda że kobiety po porażkach nie wyciągają wniosków i tu ta ich wielka wada Ale jak to mówią klina klinem

Miejcie wyjebane a będzie wam dane Smile pozdro Smile

Jedyne wnioski z którymi się

Jedyne wnioski z którymi się z Tobą podzielą w takiej sytuacji to swoje żale i słowa "Za późno". Trzymam za ciebie kciuki Smile

Pierwszą lekcje odrabiasz

Pierwszą lekcje odrabiasz znakomicie Smile Potem przyjdzie czas na drugą,ostateczną, kiedy nastanie nowy związek.. To wtedy okaże się ile się nauczyliśmy i co to jest warte...
Trzymam kciuki i życzę powodzenia Smile