Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czy Będąc Jaskiniowym Trollem Zdobędziesz Dziewczynę?

Portret użytkownika Admin

Czasem dostaję takie maile, że ręce mi opadają i brak mi słów. Dziś 4 maile od jaskiniowych trolli Smile

Pytający nr 1. (pogrubienia ode mnie)

“Którą z opcji wspomnianych w temacie poleciłbyś mi jeżeli W ŻADNYM WYPADKU nie mam ochoty przestawiać do góry nogami swojego życia? Mam blisko 28 lat, nie pracuję, niedawno z poślizgiem skończyłem studia. Mieszkam z rodzicami i na przemian z Pornhubem zapylam w RPGi na PC. Na rozwój mam wywalone, bo tak jak napisałem wymagałoby to ode mnie stania się kimś totalnie innym – polubienia kontaktów z ludźmi, wychodzenia z domu i masy działań, które wiązałyby się z ryzykiem i ruszeniem poza bezpieczną strefę komfortu. Sorry, za długo jestem tym kim jestem by to zmieniać. Zapieprzam tylko jak opętany na siłownię licząc, że uda mi się doprowadzić wygląd do takiego stanu, że będzie on moją główną kartą przetargową w relacjach D-M. Jestem stosunkowo wysoki. Niedługo jakaś sesja foto, tinder i można ruszać w tany.

Adept:
Tłumaczę: “dalej chcę być pasożytem, trutniem, szczurem kanałowym, ale więcej bzykać.” Smigol, czy inny Jaskiniowy troll nie chce włożyć pracy w swój rozwój, ale chce mieć efekty. Idealny klient na oszukańcze systemy piramid finansowych – chce mieć dużo pieniędzy, ale bez pracy i dawania od siebie wartości innym ludziom. Taki stan umysłu niebezpiecznie kojarzy mi się ze złodziejem, bandytą, oszustem, scamerem, który najchętniej ukradł by komuś pieniądze i je wydał, byleby samemu nie włożyć wysiłku. Brzydzę się takim podejściem do życia.

Gość który spędza całe dnie przed grami rpg, nie ma kasy i nie lubi ludzi. No po prostu IDEALNY kandydat na chłopaka dla dziewczyny Smile

Nie można być Smigolem z Władcy Pierścieni i odnosić sukcesy z kobietami czy ogólnie – w życiu. Można być introwertykiem, który zdobywa dziewczyny, ale to też wymaga nauki i pewnej przemiany.

ciąg dalszy i kolejne pytania jaskiniowych orków są na blogu:

https://www.uwodzenie.org/czy-bedac-jaskiniowym-trollem-poderwiesz-dziew...

Adept

Odpowiedzi

Portret użytkownika Ted

Dziękuję.

Dziękuję.

Po co ty Adept marnujesz na

Po co ty Adept marnujesz na takich troli czas ?

Portret użytkownika Admin

bo sa ciekawymi kejsami, aby

bo sa ciekawymi kejsami, aby raz na rok zrobic nieco inny wpis na bloga

Portret użytkownika Dobrodziej z Północy

Wszystkie cztery brzmią jakby

Wszystkie cztery brzmią jakby były od jednego Wink

Portret użytkownika Admin

a nie są

a nie są Smile

Portret użytkownika marine_trooper

Niestety pewien poziom

Niestety pewien poziom ogólnej kompetencji społeczno-towarzyskiej jest bezwzględnie wymagany jeśli chce się notować sukcesy z kobietami. Nie da się tego obejść przez zastosowanie jakiejś sekretnej techniki zogniskowanej wyłącznie na kobiety, a zarazem funkcjonującej niezależnie od ogólnego poziomu ogarnięcia społecznego danej osoby. Tymczasem poznanie takiej tajemniczej metody stanowiło chyba esencję pytania zawodnika nr 1 i nr 4.

Portret użytkownika Kensei

Wiadomo kto pytał Swoją

Wiadomo kto pytał Laughing out loud

Swoją drogą poradę to można skrócić na start do jednego: zrób podwaliny, czuj się najpierw dobrze, ze sobą, i niekoniecznie wszystko zmieniaj, naucz się autentycznie akceptować swoje niektóre cechy i fakty. Dopiero wtedy zabieraj się za laski, bo na glinianych nogach i kłamstwach kolosa zbudujesz i to jebnie i będzie jeszcze gorzej.

Portret użytkownika Ted

No kto? Przynajmniej "pracę"

No kto? Przynajmniej "pracę" już mam...

Portret użytkownika Mick

Dla trolla jaskiniowego jest

Dla trolla jaskiniowego jest ciekawa alternatywa, panienka z akademii medycznej. Mówi to to, że jest inteligentne, ale gówno prawda. Studiuje za kasę tatusia który chce z niej zrobić dokturkę. No i ego, ego, ego , ego ... a tak naprawdę to wystarczy chłop od szpadla żeby to to czuło się wielkie. Żeby ten malutki móżdżek został zastymulowany. Żeby w jej mniemaniu wręcz ociekał zajebistością.

Portret użytkownika Ciamajda

możecie się śmiać ale ja

możecie się śmiać ale ja gościa szanuję.... on nie chce zgrywać kogoś kim nie będzie.... co z tego że wyuczy się tekstów na pamięć i będzie na siłę wyrywał jak to nie jest on? Laski oczekują milionów na koncie 6paku setki hobby i najlepiej twarz modela... za to mężczyżni u kobity oczekują aby była xD i nie była grubą świnią Smile) gdzie jest sprawiedliwość? po drugie gość ma po części racje w dobie internetu tindera gość chodzi na siłownię i ma zamiar porobić sobie dobre foty w tych czasach to jest hmmmm 70 procent sukcesu na insta i tinderze??

Portret użytkownika marine_trooper

No cóż, nie ma

No cóż, nie ma sprawiedliwości. Paradygmat faceta to ktoś wysoki, dobrze zbudowany, z wyjściową twarzą, pieniędzmi, a ponadto z głośną, ekstrawertyczną i przebojową osobowością. Czym bardziej odbiegasz od tego schematu, tym mocniej masz pod górkę i tym więcej musisz harować.

Portret użytkownika Admin

ja prdl, na tym forum takie

ja prdl, na tym forum takie słowa: "wyuczy się tekstów na pamięć i będzie na siłę wyrywał" ??? Ktos chyba nie odrobił leckji domowej i nie poczytał podstaw.

Trochę racji w tym jest, bo

Trochę racji w tym jest, bo np: jak ktoś chce być biegaczem czy kolarzem będzie miał mega niatrakcyjną dla kobiet sylwetkę. No i co, ma się zmusić do rzucenia pasji i pójcia na siłownii? Czy ma być ultra suchym, chudym gościem(po bieganiu/kolarstwie) bez szczęścia i wyrywać pasztety?

Odwieczny problem w uwodzeniu - być sobą w 100% i skazywać się na gorsze/zerowe powodzenie u kobiet? Czy może prowadzić styl życia "atrakcyjny" dla kobiet pod ich dyktando

Portret użytkownika Admin

no tak, czesto to kwestia

no tak, czesto to kwestia priorytetow. Ale czy biegacze maja naprawde tak zla sylwetke?

Portret użytkownika marine_trooper

Bardzo dobra obserwacja.

Bardzo dobra obserwacja. Wiadomo przecież że np. w liceum czy w technikum najwięcej lasek wyrywają członkowie szkolnych drużyn piłkarskich czy siatkarskich, a nie laureaci Kangura czy olimpiady historycznej. W dorosłości w tym względzie nic się nie zmienia - istnieje określony wachlarz zachowań, zainteresowań i predyspozycji, które czynią faceta atrakcyjnym. Czym jest się dalej od tego wzorca, tym mniej jest się atrakcyjnym dla płci przeciwnej. W tym kontekście widać jak skompromitowana jest ta wyświechtana rada "bądź sobą". Skuteczność tej porady zależna jest od tego kim się rzeczywiście jest.

To może więcej poczytaj na

To może więcej poczytaj na ten temat? Ktoś na stronie miał dobrego bloga (może admin), że nie chodzi o bycie sobą, tylko o bycie najlepszą wersją siebie. Oczywiście jeśli chodzi o aspekt charakteru, umiejętności itp. A w samym byciu sobą nie chodzi o to, żeby siedzieć na dupie i nic nie robić, tylko o naturalność, a nie udawane zachowania.
Także biorąc pod uwagę te założenia, które zostały już opisane, wypisujecie bezsensowne komentarze.

Portret użytkownika Mick

Ale z drugiej strony przyroda

Ale z drugiej strony przyroda jest tak skonstruowana żeby każdy mógł znaleźć swoją połowę. Więc bycie sobą powinno przyspieszyć ten proces, bo wyeliminuje osoby które mogłyby złapać się na haczyk najlepszej wersji. A przecież ona występuje tylko jak wszystko idzie dobrze. I później są gadki w stylu "Mamo, jak go poznałam to on taki nie był."

To o czym Piszesz jest w pewnym sensie słuszne, ale tylko w ujęciu atrakcyjności którą się wykorzystuje w celu zaliczenia co ładniejszych samiczek. Kobiety inteligentne jednak już rzadziej wybierają takich playboyów do związku. A te które wybiorą, często nie są szczęśliwe.

Tyle ze ty zle rozumiesz

Tyle ze ty zle rozumiesz bycie najlepsza wersja siebie. Tu nie chodzi o to zeby stac sie playboyem ktory rozwija wszelkie cechy jakie laski lubia.
Chodzi np o to ze jesli zawsze fascynowalo cie zeglarstwo ale nigdy nie miales checi czy czasu to mimo to w koncu sie przelamujesz i ogarniasz te wszystkie patenty itd. I idziesz zeglowac.
Praktycznie kazda pasje mozna przedstawic w atrakcyjny dla kobiety sposob, ale wlasnie grunt to miec te pasje. I nie kazda pragnie faceta ktory jest napakowanym sterydziarzem co zna kazdy klub w miescie (zarzucilem tu skrajnoscia), czesc woli facetow zakochanych w papierowych rpgach, inne takich ktore udzielaja sie w inscenizacjach wojennych (wypadlo mi slowo ich okreslajace). Grunt to nie siedziec na dupie tylko byc najlepsza wersja siebie, rozwijac sie w tym co kochasz. Choc oczywiscie jesli facet dodatkowo zadba o zdrowie, wyglad itp to bedzie mial dodatkowe plusy ale akurat te kwestie w minimalnym stopniu powinny byc czyms naturalnym dla kazdego.

Portret użytkownika Mick

Jak żeś napisał, tak

Jak żeś napisał, tak zrozumiałem ! Teraz jest o.k. z tą wersją zgadzam się całkowicie.

Dlaczego mój komentarz został

Dlaczego mój komentarz został usunięty? Co w nim było złego?

Portret użytkownika Admin

w Twoim nic zlego, polecial z

w Twoim nic zlego, polecial z autoamtu, bo ten nad Toba zostal usuniety.