Na pierwsze e-booki o podrywaniu trafiłem jakieś 2 lata temu. Potem czytałem jeszcze trochę i... nic nie robiłem. Teraz jestem w innym mieście, na własnych śmieciach i z zamiarem wzięcia się porządnie za swoje życie. Dodam oczywiście, ze kobiety nie są najważniejsze w tym projekcie, ale stanowią niejako swoista nagrodę, troszkę jak "wiśnia na torcie" - ukoronowanie innych poczynań.