Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Artysta tworzy, nie kopiuje...

Portret użytkownika Jasin

Pod blogiem skaut'a rozpętała się dyskusja, o formie i w pewien sposób także celu działania strony, forum itd. Dało mi to pewien impuls do myślenia.

Zastanawiałem się, skąd bierze się rosnąca ilość "niepożądanych" wątków, i swoistego spamu tworzonego przez nowych zazwyczaj użytkowników (do których się zaliczam). Początkowo zwalałem winę na wiek młodych adeptów, jednak po jakimś czasie doszedłem do wniosku, że przyczyna takiego stanu rzeczy jest daleko posunięte lenistwo umysłowe, które skutecznie odrzuca ich od myślenia. Dlaczego? Bo dostają gotowy produkt - wzorce, przykłady, patterny - które mogą wykorzystać wiedząc że działają. Przyzwyczajeni do tego, że idą na łatwiznę, stają się kopiami, małymi robocikami, które działają w myśl z góry zaplanowanych schematów, a którym w sytuacjach na które nie zostały zaprogramowane wyskakuje w głowie ERROR... Efektem tego są właśnie posty typu: Zrobiła ..... do mnie, ile czasu mam poczekać, żeby zrobić ......?

To z kolei, zmusza do postanowienia kolejnego pytania: Czy ja sam, nie chce stać się takim robocikiem? Pytanie to powinien stawiać sobie, każdy nowy uczestnik forum, i nie zależnie od odpowiedzi przygotować się na konsekwencje.
Tych którzy odpowiedzą twierdząco przestrzegam, że nigdy nie zasłużą na miano prawdziwego PUA, jednak ich kompetencje i tak znacząco wzrosną. Reszta powinna natomiast wiedzieć, że będzie im trudniej, bo ich celem będzie stworzenie własnego stylu, własnej jakości, tworzenie tego co jeszcze nie zostało stworzone, odkrywanie nie odkrytego. Jednym słowem będą oni chcieli zostać artystami, takimi jakich opisuje "Gra".

Z mojego punktu widzenia, podrywanie traktuje jak przygodę, czuję się jak rzeźbiarz pracujący nad posągiem, którym jestem ja sam, albo jak odkrywca, który bazując na
wskazówkach i mapach chce dotrzeć do El Dorado. Bardziej niż pytać, wolę sam sobie odpowiadać, tym bardziej, że wiele już zostało zrobione... chociaż zawsze można zrobić to na swój sposób.

Podsumowując - PUA to artyści, którzy mają jeden cel, ale jak na artystów przystało, ciągle szukają najdoskonalszej dla siebie formy.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Ian Watkins

Podrywanie, jak i inna forma

Podrywanie, jak i inna forma artystycznej sztuki, musi składać się nie tylko z teorii (wielkie podziękowania dla Gracjana za lewą stronę) doświadczenia (i tu przede wszystkim swojego!, ale też nasze forum daje możliwość spażenia się nie tylko na własnej skórze - kto nie umie tego wykorzystać - jest debilem), ale przedewszystkim inspiracji.
Inspiracją powinniśmy być sami dla siebie, czyli użytkownicy tej strony powinni inspirować do działania nowicjuszy. I taki bystry młody "podrywacz" podpatruje pewne techniki ALE SAM dodaje coś od siebie! Inaczej mamy do czynienia z plagiatem podrywu.
Dlatego dziwię się wszystkim, którzy czekają na gotowce z tej strony.
To tak jak kartkówka. Ściągana 5 smakuje gorzej, niż wyuczona i zapracowana 3.

Portret użytkownika Maleone

Do przyczyn dodałbym fakt, że

Do przyczyn dodałbym fakt, że o ile jeszcze kilka lat temu (z pewnym opóźnieniem w Polsce) zjawisko PUA to był totalny underground, o tyle teraz to wszystko przebija się do wiedzy potocznej, do popkultury, itd. Czy to dobrze czy źle - nie wiem. Myślę, że wbrew marketingowemu wymiarowi PUA ewidentnie nie jest to rzecz dla każdego.

Portret użytkownika Jasin

Widzisz ja miałem inaczej, bo

Widzisz ja miałem inaczej, bo po znalezieniu strony zalogowałem się od razu... Po prostu, nie był to mój pierwszy kontakt ze społecznością PUA, i sporo, a nawet większość rzeczy już znałem, jednak byłem z tych "wierzących, nie praktykujących", albo nawet inaczej - będąc w małym mieście (60 tys.) nie miałem ochoty wystawiać się na ryzyko, bo każdy każdego zna.
Dopiero przeprowadzka dała mi impuls do zmian, ale ciągle muszę walczyć, ze sobą, więc nie mam się za jakiegoś wyjadacza.
Blog zaś, powinien służyć wymianie myśli, które masz ochotę przekazać, a takie ochoty mam rzadko, bo w gruncie rzeczy każdy przerabiał to samo co ja.

Mimo wszystko, bardzo cieszy mnie istnienie takiej społeczności, bo tylko to jest szansą na rozwój "podrywu", a poza tym wymiana myśli służy nauce.