
Na pierwsze e-booki o podrywaniu trafiłem jakieś 2 lata temu. Potem czytałem jeszcze trochę i... nic nie robiłem. Teraz jestem w innym mieście, na własnych śmieciach i z zamiarem wzięcia się porządnie za swoje życie. Dodam oczywiście, ze kobiety nie są najważniejsze w tym projekcie, ale stanowią niejako swoista nagrodę, troszkę jak "wiśnia na torcie" - ukoronowanie innych poczynań. Nie zamierzam także brać się za to od razu na ostro (jednak poważnie) bo znając siebie słomiany zapal wyparuje przy pojawieniu się problemów, wiec wole raczej rozwijać się wolniej ale łatwiej.
Jeżeli mam być szczery to największym moim problemem jest brak wiary w siebie, i strach przed uszkodzeniem kruchego ego, jakie miało by miejsce w wypadku zlewki. Dzięki takiemu biegowi rzeczy po prostu ciężko mi wyobrazić sobie, że mogę być atrakcyjny dla kobiet, i ignoruje wszystkie sygnały które dostaje. Drugim problemem było małe miasto, które w rozwijaniu siebie jest dość kłopotliwe - każdy jest znajomym, znajomym znajomego a w najlepszym wypadku znajmy znajomego znajomego, jeżeli zaś trafi się ktoś inny, to zazwyczaj nawet nie opłaca się go poznawać.
Życzcie powodzenia.
Odpowiedzi
Powodzenia powodzenia i
pon., 2010-10-11 17:44 — lewik55Powodzenia powodzenia i pamiętaj lepiej żałować to co się zrobiło niż do końca życia pluć sobie w brodę że się czegoś nie zrobiło.
Pozdrawiam.
Jasin kobiety to nie nagroda.
pon., 2010-10-11 20:27 — Sakuś20Jasin kobiety to nie nagroda. To tylko dodatek do naszego życia- zapamiętaj to !
A i to Twoje kruche ego- miej bardziej wyjebane i nie przejmuj się tak wszystkim jak baba, poczuj dystans do ludzi jak i do siebie, bo siedzę tu już troche i wiem co mówie.
Sam zmieniłem sie dzieki tej stronie w dużym stopniu ale wiele przede mną/nami!
Porażki traktuj jako doświadczenie i analizuj plusy i minusy tego co robisz.
Noi lewik ma rację ;D
Narqa ;P
Wiesz, ego to właśnie to, co
wt., 2010-10-12 10:46 — JasinWiesz, ego to właśnie to, co czyni nas pewnymi siebie, a dostanie po nim zmniejsza chęć do kolejnych wyzwań. Ładna kobieta to zdobycz która ma poprawić ego, zwiększyć prestiż, mam wrażenie że to jak ze wszystkim co ładnie wygląda - rzadko jest funkcjonalne, ale pozwala poczuć się lepszymi od innych.
Tak przy okazji to w większości spraw mam ogromny dystans do siebie. Nie rozczulam się, a najbardziej nie lubię narzekania dla samego narzekania. Jeżeli coś piszę, to po to że chce być szczery.
Jakoś zupełnie nie rozumiem o
pon., 2010-10-11 22:45 — MaleoneJakoś zupełnie nie rozumiem o co chodzi z >braniem od razu nie na ostro ale jednak poważnie<.
Albo bierzesz i masz, albo próbujesz brać, i bywa różnie.