||Te same na codzień problemy z kobietami||
-Ty, dałbyś rade zaprosić te dwie laski? - mówi kumpel ze stolika.
-Jasne. Co za problem spróbować?
Podchodzę... Szatynka, blondynka, same przy stoliku, nikogo dookoła.
Uśmiech rzucony w ich stronę. Dosiadam się obok szatynki.
-Cześć, widzę że się nudzicie, a przynajmniej nie bawicie się najlepiej.