Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

||Te same na codzień problemy z kobietami||

Portret użytkownika ejdzej

||Te same na codzień problemy z kobietami||

-Ty, dałbyś rade zaprosić te dwie laski? - mówi kumpel ze stolika.
-Jasne. Co za problem spróbować?

Podchodzę... Szatynka, blondynka, same przy stoliku, nikogo dookoła.
Uśmiech rzucony w ich stronę. Dosiadam się obok szatynki.
-Cześć, widzę że się nudzicie, a przynajmniej nie bawicie się najlepiej.
-Nie, spotkałyśmy się po dłuższym czasie rozłąki i chciałybyśmy porozmawiać.
-Aha, rozumiem że wam przeszkadzam.
-No trochę tak.
-Rozumiem, w takim razie jak możecie zauważyć będę niedaleko, zapraszam do stolika.
-Ok. Dzięki.

Wróciłem do siebie. Na luzie, nie miałem zamiaru podrywać. Klub, ja lekko znietrzeźwiony, gromadka znajomych, jestem tu żeby było miło i żeby pozytywnie spędzić czas. Faktycznie, tak było.
Poszedłem za ciosem, doprawiłem się jeszcze dwoma piwami. Zatańczyłem z dwiema koleżankami które przyszły z nami. Jedna z nich, strasznie drętwa. Ruszała się jak... Nie... Ona się prawie nie ruszała. 0 wyczucia rytmu, żadnych fajnych figur, ogarnął mnie taki żal że poświęciłem się i starałem się ją czegoś nauczyć. Bez skutku. Podziękowałem.
Znów jestem na parkiecie. Tańczę z blondynką, obok... szatynka, które wcześniej poznałem. Podobno podbiłem z tekstem, że są najlepiej tańczącymi dziewczynami jakie udało mi się dziś spotkać. Nie wiem ile w tym prawdy, nieważne.
Taniec, kino, odbijanie boczków. Szatynka uciekła do DJ'a. Jak się później dowiedziałem spotyka się z nim – beka, bo koleś wysyła jej smski „Tęsknię już za Tobą” po tym jak ona opuści klub.

Poszła jakaś gadka o ocenianiu tańca.
-Nieźle Ci idzie, masz u mnie dobre 3.
-Haha, dzięki. A co mają inne dziewczyny?
-Też 3. Wink
-A jeśli chciałabym mieć wyższą ocenę?
-Tańcz, dam Ci znać jak coś poprawisz.
Wyzwanie –> reakcja –> oczekiwana poprawa tańca.
Poprawiła się, dostała 4.

Przenieśliśmy się.
Siedzimy na kanapie, ona mnie obejmuje, rozmawiamy o czymś tam. Pytała o wiek i inne rzeczy. W końcu wydałem jej swój, fałszywa data, żeby dała mi spokój. Ona 22 co bardzo mi się spodobało. Nie przedstawiłem jej się, ona mi w sumie też ale nie przeszkadzało mi to, nie pamiętam nawet czy mnie o to prosiła.

-ejdzej, my lecimy na drugą salę. - wtrącił kumpel.
-Aha, czyli masz na imię ejdzej...
-Tak mówią;)
Po krótkiej rozmowie dołączyłem do znajomych. Wygonili nas na główną salę.

Wtopiłem się w tłum i dalej dobrze się bawiłem. Wstąpiłem do kibla, a po wyjściu spotkałem znajome mi już spojrzenie. Mój umysł odpowiednio przerobił impulsy na słowa „chodź do mnie”.

Myślę sobie, ahh kurwa skusze się. Przysiadam się, do Pani M. Jej długie zgrabne nogi w moich ulubionych szpilkach powędrowały między moje krocze, wzrok dalej sympatycznie penetrował moje oczy, dłonie szalały po moim karku delikatnie skrobiąc potylice. Mmm to co lubię... Pozwolę jej na więcej, czemu by nie. W końcu ona jest tutaj po to żeby sprawiać mi przyjemność;)

Rozmowa, spokojna, pełna podtekstów z mojej strony które Pani M ewidentnie kierowała nie tylko do mózgu, wydawało się że oblewają całe jej ciało. Fajnie to wyglądało.
-Mów do mnie jeszcze.
(zadziałał mój głos, który brzmiał bardzo nisko i seksownie, fakt faktem był przepity, po chorobie, i „przedarty” ale skąd ona mogła o tym wiedzieć;) )

Pocałunek... Kontynuowałem „mówienie”. Pocałunek, słowo, pocałunek, słowo... aż mi się znudziło.

Posiedzieliśmy w takiej pozycji jeszcze jakiś czas. Robiła mi masaż... miziała... milusio:). Impreza się kończyła, zebraliśmy się i rozeszliśmy przy taksówkach, po małej kłótni w którą wsiadam ja a w którą Pani M z koleżanką.

Numer wziąłem w międzyczasie tego wszystkiego.

Po 2 dniach zadzwoniłem. Bardzo entuzjastycznie podeszła do sprawy. Bez problemu przystała na moje warunki. Nie dała się wkręcić w ankietę z Oddziału Chorób Wenerycznych:
-Haha, poznałam Cię po głosie...
-Ehh, no tak ten mój charakterystyczny głos.
-Słuchaj, jutro nie mam prądu w godzinach popołudniowych więc wpadłem na pomysł że spotkamy się o 14 tu i tu. Jeszcze się jutro odezwę.
-Ok jestem za. Zadzwoń albo napisz.
-Zadzwonię nie lubię pisać.
-Oo to szkoda bo ja akurat lubię.
-Nie rób tego wystarczy że kilka innych to robi (ściągnięte od kogoś także dzięki dla autora tego tekstu;) ) Do jutra.
-Pa.

Klasycznie się spóźniłem, żeby się pomartwiła. Jak mi później powiedziała, czekała już przed 14stą. O spotkaniu nie będę pisał zbyt wiele poza tym że przebiegło bardzo przyjemnie. Mam zamiar się jeszcze z nią spotkać. Nie będę przedłużał bloga. Mam nadzieję że będzie się dobrze czytać:) Być może kiedyś dodam i „spotkanie”.

Czekam na jakieś wskazówki co gdzieś ew. mógłbym zmienić/inaczej zrobić.
Pozdrawiam ejdzej!

Odpowiedzi

Portret użytkownika GDP

przy pierwszym podejściu

przy pierwszym podejściu wyszedłeś trochę na needy zapraszając je do stolika tekstem "będę niedaleko" czyli pod ręką, ale rozumiem, że to było w ramach rozgrzewki, bo reszta wieczoru przebiegła bardzo pomyślnie... Smile

Portret użytkownika ejdzej

tak jak napisałem nie miałem

tak jak napisałem nie miałem zamiaru ich podrywać więc olałem sobie całkowicie wynik tego podejścia, kumpel nalegał - nie wierzył że podejdę ot co:P

Portret użytkownika Alejandro

Ladnie. Pamietaj teraz, ze

Ladnie.

Pamietaj teraz, ze nie mozesz przesadzic z ignorancja, to dziala tylko na poczatku, potem masz byc chlopakiem, a nie burakiem, ktory sie wywyzsza. skad ja to znam...

Portret użytkownika Marlboro

Fajna akcja, oby tak dalej!

Fajna akcja, oby tak dalej!

Portret użytkownika Prefekt

"Czekam na jakieś wskazówki

"Czekam na jakieś wskazówki co gdzieś ew. mógłbym zmienić/inaczej zrobić." - nie pij Wink

Portret użytkownika lunático

Alejandro...Mam to

Alejandro...Mam to samo...
Nie wywyzszac se,to u mnie jest problem.Lecz nie zamierzam tego zmieniac,pomimo wszystko Wink

Portret użytkownika anonycoder

"Pozwolę jej na więcej, czemu

"Pozwolę jej na więcej, czemu by nie. W końcu ona jest tutaj po to żeby sprawiać mi przyjemność;)"
TO mi się spodobało, zapamiętam.

Portret użytkownika ejdzej

@Prefekt Miałem plan dobrze

@Prefekt
Miałem plan dobrze się bawić a nie podrywać. Wiem dobrze jakie są skutki picia alkoholu Wink