Tak jak w temacie.
Nie chodzi mi o to, że dostałem 6 z chemii czy jestem mistrzem świata w bieganiu. No w sumie jestem mistrzem świata. Dla siebie jestem mistrzem świata.
Gdy wchodziłem na tę stronę byłem pizdą. Myślałem: jestem brzydki, nie umiem gadać z dziewczynami i inne teksty. Mnóstwo przeczytanych blogów, które stanowiły podstawę do zmienienia się w kogoś innego niż byłem.