Witam. Chciałbym wam opisać moją ostanią akcję podczas rekrutowania się do szkoły. Jako, że zmieniam kierunek wybrałem się, żeby zapisać się na uczelnię. W rekrutacji zobaczyłem bardzo ładną i jak się okazało megasympatyczną blondynkę. Jako, że byłem akurat po rozmowie telefonicznej z moim kolegą, wszedłem wyluzowany i od razu zacząłem ją podrywać. Wypełniając ankietę celowo nie podałem swojego numeru telefonu i gdy ona zapytała mnie o niego powiedziałem, że podam go o ile nie będzie zbyt często do mnie wydzwaniała:) Rozmowa kleiła się bardzo fajnie i na koniec powiedziałem, że coś jest nie tak, bo ona ma mój numer a ja jej nie. Powiedziała niestety, że mi nie poda, bo ma chłopaka i on jest bardzo zazdrosny. Powiedziałem jej, że też mam zazdrosnego chłopaka, ale moge zaryzykować:) Powiedziała, że naprawdę nie może podać, ale sympatycznie się ze mną rozmawia, bla bla bla....