Po ostatnim obiecującym czwartkowym spotkaniu gdzie nastąpił przełom robię delikatny chłodnik. Spokojnie to tylko dwa dni!
W sobotę po południu dzwoni [m2]. Krótka rozmowa, którą kończę pierwszy. Umawiamy się, tylko dość niekonkretnie na imprezę w Sopocie, na którą jadę ze znajomymi. [m2] może wpadnie koło północy.