Po rozstaniu (po 6 latach związku, planowaniu ślubu, 27 lat na karku), jak wielu z was trafiłem tu i z każdą sekundą podczas czytania szczęka opadała mi coraz niżej, bo sobie uświadomiłem jakie zajebiste iluzje miałem w głowie. Następnie codzienne obowiązkowe odwiedzanie strony, ale musi nadejść kolejny etap czyli wyjście w "teren".