Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Pierwsze myśli i przemiana...

Po rozstaniu (po 6 latach związku, planowaniu ślubu, 27 lat na karku), jak wielu z was trafiłem tu i z każdą sekundą podczas czytania szczęka opadała mi coraz niżej, bo sobie uświadomiłem jakie zajebiste iluzje miałem w głowie. Następnie codzienne obowiązkowe odwiedzanie strony, ale musi nadejść kolejny etap czyli wyjście w "teren". Owe wyjście w teren jest dla początkującego najtrudniejszym etapem i dużo musi się zmienić w człowieku żeby przełamał siebie.
Na początku przygody z Podrywaj.org człowiek dostaje takiego "pozytywnego kopa" i myśli sobie, że coś go w życiu omija i mówi sobie: "teraz biorę się w garść". Sam po wielu dniach czytania blogów i artykułów zacząłem myśleć: "ale to wszystko proste", proste ale w teorii Smile jednak im bliżej decyzji o "praktyce" tym więcej excusów i w człowieku odzywa się "dawny ja" (że to się łatwo pisze a praktyka pewnie daje słabe efekty, że nie dam rady, że mi powie żebym spadał jak zagadam, że kobiety to inni ludzie i normalnie nie dam rady z nimi rozmawiać tak po prostu, bo stres mnie rozpieprzy w "drobne maki pod Monte Cassino" Smile itp.). Ten moment jest najważniejszy na pierwszym etapie. Tu musiałem najpierw zrozumieć, że jestem zajebisty i być tego pewnym przed samym sobą, bo bez tego nie będzie się pewnym przy kobietach! Zmieniłem styl ubierania na bardziej elegancki i patrząc na siebie w lustro po prostu zacząłem czuć i sobie mówić, że wyglądam zajebiście. Chodząc do pracy w każdej chwili myślałem o swojej mowie ciała i uśmiechu (trzeba na początku sobie o tym przypominać co chwilę, żeby się kontrolować, a z czasem to wchodzi w krew i "samo się robi"). I już po kilku dniach zobaczyłem, że to działa i daje jeszcze większą pewność siebie (kobiety, które mnie mijały nie przechodziły już obojętnie tylko "obcinały" mnie od stóp do głowy i uśmiechały się sympatycznie do mnie). Myślę "dobra moja" i wiele excusów poszło w niepamięć Smile
Teraz trzeba otworzyć gębę, bo nieznane kobiety same raczej nie zagadają (choś znajome zaczęły wykazywać dużo większe zainteresowanie i nagle okazało się, że prawie każda w pracy ma do mnie więcej spraw niż zwykle, a komplementów i miłych słów, które usłyszałem przez ostatnie tygodnie było więcej niż w sumie przez 5 lat od kiedy pracuję Smile ). W tym momencie przełamać musiałem największego excusa jaki siedział w mojej głowie, więc powiedziałem sobie, że kobieta to po prostu zwykły czlowiek i trzeba traktować ją jak kumpla z którym sobie chcę po prostu pogadać i miło spędzić czas. W innym przypadku (patrząc w przeszłośc i wyciągając wnioski) myśląc, że z kobietą to wszystko ma iść tylko w jednym kierunku czyli nastawienie na podryw, tworzenie pary itp. w większości przypadków powoduje "spławienie", a takie coś siedziało mi w głowie. Tu mam przed oczami najważniejszy dla mnie cytat z tej strony: "MIEJ WYJEBANE A BĘDZIE CI DANE" (jest to moim mottem - szacunek dla autora tego tekstu) i sobie myślę, że nie pokazywanie, że mi zależy na "niej" tylko na miłym spędzeniu czasu to klucz do sukcesu! Wyżej wymieniony cytat mam przed oczami w sytuacji gdy chcę "zagadać" i spędzić czas z daną kobietą tu i teraz, jeśli zaś chodzi o perspektywę budowania związku i utrzymanie w nim władzy tu będę miał na pewno przed oczami cytat: "JEŚLI CHCESZ UTRZYMAĆ KOBIETĘ PRZY SOBIE TO MUSISZ BYĆ GOTOWY JĄ STRACIĆ" (chyba niedokładnie zacytowałem, ale mniejsza o to - szacunek dla autora również tego cytatu). Druga opcja to jakaś perspektywa, a na dziś interesuje mnie opcja pierwsza.

No i są pierwsze efekty, ale o tym w następnym blogu... Smile

To takie moje przemyślenia, więc nie marnujcie czasu na komentarze w stylu "ameryki nie odkryłeś" tylko wykorzystajcie ten czas na podrywanie Smile

Odpowiedzi

Portret użytkownika Brave_Jim

Gratuluję przyjacielu. Witamy

Gratuluję przyjacielu. Witamy cię w klubie Wink.

27 lat to dobry wiek, sporo latek na karku, ale masz o tyle łatwiej niż ja (18 lat) że kobiety są już dojrzałe a nie głupiutkie i rozchichotane (nie wszystkie!).

I tak trzymać. Znów nadejdą

I tak trzymać. Znów nadejdą takie dni, że japy nawet nie otworzysz, a potem te "we właściwym kierunku".

Brave_jim - masz to, czego kol. Przyjaciel i ja nie mamy. Właściwe wskazówku już w wieku 18 lat, a nie po paru latach związku z planowaniem ślubu - po czymś takim człowiek jest naprawdę wyniszczony psychicznie, a Ty możesz tego uniknąć.

Przyjacielu - witaj w klubie, mam tak samo i widzę identyczne efekty Laughing out loud

No właśnie jest tak jak pisze

No właśnie jest tak jak pisze Limba...
Gdybym miał taką wiedzę jak miałem 18 lat...
Widzę, że na stronie większość to chłopaki w wieku szkoły średniej i taka wiedza w takim wieku to wielki skarb, trochę zazdroszczę Smile bo mając tyle lat co ja już jest dużo mniej okazji na poznawanie kobiet w moim wieku. Najlepszym na to okresem jest właśnie szkoła średnia i potem studia (szczególnie dzienne) bo człowiek obraca się w dużym gronie ludzi (imprezy, domówki, kobiety jeszcze są wolne), a po studiach to nawet jak jest domówka to ponad połowa kobiet przychodzi już z mężem, a na imprezach różnego rodzaju większość kobiet w wieku 16-20 i jak się dowiadują ile mam lat to pojawia się strach w ich oczach, że jestem taki stary... życie...
Wykorzystujcie więc wiedzę tu zdobytą bo wy najwięcej na niej skorzystacie!
Ale jak w reklamie Lecha będę wyciskał z obecnej sytuacji w której jestem jak najwięcej się da i będę dążył do tego że jak zadam sobie pytanie "czy z życia da się wycisnąć jeszcze więcej?" to odpowiedź będzie: NIE! Smile