
Słowem wstępu:
Jakież wielkie szczęście spotyka myśliwego gdy ten, bez sideł i strzelby u boku, od losu zwierzynę w swe ręce dostaje.
Szczęście to nie mniejsze, gdy zwierz okazały i pełen wdzięku- w ruchu i w spoczynku, a oczy jego głębokie, szkliste i zdawać się może- inteligentne.
Prawdziwy łowca, mimo braku osprzętu, zawsze winien gotów być, by nawet najokazalszą dziczyznę schwytać.
Przecie myśliwym zostaje się do końca życia.
-----------------------------------------------------------
Witam wszystkich użytkowników tego nieocenionego forum. Jestem z wami od 2010 roku, ale do tej pory stałem w cieniu. Teraz postanowiłem zrobić krok w stronę światła i opisać sytuacje, która zdarzyła się niedawno. Mam nadzieje, że mój tekst będzie zrozumiały i w jakimś stopniu ciekawy.
-----------------------------------------------------------
Jako średnio-zaawansowany smakosz Whisky, postanowiłem zrobić rozeznanie rynku w celu znalezienia najlepszej oferty nowych szklanek do tegoż trunku.
Wiedząc, że w pobliskim centrum handlowym znajduje się sklep oferujący tego typu towary, postanowiłem się tam wybrać.
Wyruszyłem z nastawieniem, że gdy jakaś dama szczególnie mnie zainteresuje, to nie obejdzie się bez natarcia. Poza tym, bez większych planów na sobotni, galeryjny wypad.
Zaparkowałem samochód w parkingu podziemnym, następnie ruszyłem ku wejściu i automatycznym schodom na pierwszy poziom galerii.
Wyłaniając się kawałek po kawałku, z przyzwyczajenia, zacząłem szukać potencjalnych celów.
Ale myślę sobie: Stop! Nie jesteś tu by podrywać. No, chyba, że nie będziesz mógł utrzymać przy sobie rąk na widok spotkanej panienki.
Ostatni rzut okiem -a właściwie oczyma- na lewo i na prawo. Nic wartego uwagi.
Idę więc spokojnie ku kolejnym schodom by dotrzeć do sklepu na drugim piętrze, gdy nagle przecinają moją drogę dwie ponętne, skąpo ubrane, urocze dzierlatki. Początkowo pomyślałem, że nie mam ochoty i czasu do nich zagadywać. Ale przekonanie to pękło tak szybko jak powstało- niczym bańka mydlana
Otóż, idąca w lekkich, wiosennych butach, zwiewnej sukience na ramiączkach i nałożonych na głowę okularach przeciwsłonecznych dziewczyna, odwróciła lekko głowę w moją stronę i BACH! Złapaliśmy kontakt wzrokowy. Oj, był on porządny.
Znając zasady, nie przerywałem więzi. Uśmiechnąłem się lekko, ona to odwzajemniła, ale kontakt trwa.
Myślę: No to masz babo placek! Teraz już nie ma wyjścia. Chyba, że chcesz mieć wyrzuty sumienia po powrocie do domu.
Obmyśliłem szybki plan i działamy!
Podczas gdy nasz eye contact nadal był nawiązany, doszedłem do schodów. Ona- jak się później okaże Paulina- musiała się prawie całkiem odwrócić by nadal patrzeć mi w oczy.
Wszedłem na schody by po chwili dać znać ręką -nieświadomej zarzuconych na nią sideł- Paulinie aby podeszła do góry jeśli chce czegoś więcej niż tylko spojrzenie.
Patrzę, a one stanęły, i Paulina zaczyna coś mówić do niepoznanej jeszcze dziewuszki. Po paru chwilach, gdy byłem już prawie na szczycie schodów, zaczęły się odwracać i iść w moją stronę.
Ja natomiast oparłem się o barierki, tak by widzieć wjeżdżające na górę pannicę.
Oceniłem obydwie w skali jeden do dziesięciu i ostateczne wyniki prezentowały się tak: Paulina 7/10, Nieznajoma 8,5/10.
Są już na samym szczycie schodów więc prostuje się, wiadomo mowa ciała musi być odpowiednia, podchodzę bliżej i pytam:
Często tak zaczepiasz niewinnych chłopaków? Widziałem, że opanowałaś to niemalże do perfekcji.
Ona na to, z lekkim uśmiechem:
Tylko gdy ktoś mnie zainteresuje. Większość spuszcza wzrok po chwili, ty tego nie zrobiłeś i dlatego zdecydowałam, że namówię koleżankę i pójdziemy się zapoznać.
Ja cały czas patrzę w oczy to jednej, to drugiej i z wyrazem zadowolenia odpowiadam:
To nic niezwykłego. Chociaż w Twoim spojrzeniu może kryć się jakaś tajemnica.
Jestem m2z.
Odpowiada, podając rękę:
Ja mam na imię Paulina a to jest Daria.
Podoba mi się Twoje imię Dario- odpowiedziałem odwzajemniając uścisk dłoni.
Wiecie, jestem tutaj w poszukiwaniu szkła do whisky, może pójdziecie ze mną i doradzicie które wybrać?
Daria, ucieszona po drobnym komplemencie:
Jasne! Będziemy twoimi doradczyniami. Idziesz Paula?
Warto napomnieć, że Daria, ubrana w króciuteńkie spodenki- takie, że kieszenie wystawały jej zza nogawek (taka moda pewnie), miała na sobie podkoszulek (czy coś podobnego) z dekoltem, a jej średnie, jędrne piersi spoglądały prosto w moje oczy.
Poszliśmy więc do sklepu rozmawiając o wszystkim i o niczym. W środku dziewczyny nie miały okazji się wykazać bo był tylko jeden rodzaj nadających się szklanek. Zakupu nie dokonałem ponieważ nie przypadły mi do gustu i pewnie mój portfel się teraz cieszy bo kosztowały 62 zł -za sztukę!
Dalszej części nie będę już opisywał.
Powiem jedynie, że w moim telefonie znalazły się dwa, 9-cio numerowe kontakty, a wieczorem dwa sms-y od nowo poznanych pięknotek. Jedna powiada, że nie może zapomnieć o naszym spojrzeniu, druga, że miło było mnie poznać i ma nadzieje, że gdzieś się jeszcze spotkamy.
Jak zasada głosi: Niech czeka, niech myśli, niech się zastanawia dlaczego nie odpisujesz skoro wszyscy robili to od razu, niech się bije z myślami czy być może jest za brzydka, niech o tobie myśli, niech analizuje spotkanie, niech napisze jeszcze raz (?). - I tak zrobię.
-----------------------------------------------------------
Panowie!
Gdy zwierzyna sama się prosi by przerobić ją na soczysty „stejk” (to słowo ostatnio jest modne), to nie wahajcie się ani sekundy, tylko wycelujcie w nią swoją dubeltówką, nabitą wiedzą i doświadczeniem w zdobywaniu kobiet i strzelcie jej prosto w głowę, lub jak ktoś woli- zadek.
A gdy nadarzy się dogodna okazja- nie zapomnijcie przebić jej „bezcennej uszczelki” swoją finką!=)
Komentarze mile widziane.
Gorąco pozdrawiam i słonecznego nastroju życzę!
Odpowiedzi
Oj widzę, że nie ma lipy! Nie
ndz., 2012-04-29 12:03 — KisexOj widzę, że nie ma lipy! Nie ma także opier*alania się
Akcja fajna, teraz tylko powiedz co zamierzasz! Przypadły Ci obie do gustu?
Obydwie dziewczyny są godne
ndz., 2012-04-29 12:24 — M2ZObydwie dziewczyny są godne uwagi.
Lecz nie chcę zabierać się za obie naraz bo na dwa fronty jeszcze nikt nie wygrał.
Zamierzam zabrać Darię na wiosenny spacer, porozmawiam z nią dłużej i zdecyduje czy jest sens się dalej angażować.
Siła!=)
Widać że pewne spojrzenie
ndz., 2012-04-29 12:24 — vanarminWidać że pewne spojrzenie prosto w oczy kobiecie działa na nią jak magnes na metal


Lekcję z lewej strony widać że odrobiłeś porządnie
Pozwodzenia i nie spieprz na kolejnym etapie uwodzenia
Brawo! Gratuluje zachowania
ndz., 2012-04-29 13:11 — nortonBrawo! Gratuluje zachowania zimnej krwi i odpowiedniego podejscia do tematu. Powodzenia!
Zastanawiam się jak to jestże
ndz., 2012-04-29 13:27 — Onan2012Zastanawiam się jak to jestże niektórzy od początku dostają IOI, mnie się to nigdy nie zdarzyło, zawsze jak patrze na kobiete ta sie odwraca w strone ściany.....
Może masz złą mowę ciała i
ndz., 2012-04-29 14:38 — czesio199029Może masz złą mowę ciała i nie wolno zapomnieć w takiej sytuacji jak wyżej napisano o pewności siebie (ale to powinno być bez myślenia o tym) uśmiechu, dobrym humorze i luzie
Mi też się to notorycznie nie
ndz., 2012-04-29 18:24 — KisexMi też się to notorycznie nie zdaża. Na pewno nie nastawiaj się na to, że każda dziewczyna będzie od razu dawać sygnały. To, że ich nie daje to wcale nie znaczy, że się jej nie podobasz. Moja dziewcyzna też mi żadnych nie dawała. Po prostu jak Ci się podoba to podejdź. Powinno być okej
Takich sygnałów to dostawałem również mało, ale czasem sie zdarzało. Sam kontakt wzrokowy to nie wszystko. Wg. mnie ważniejszy jest uśmiech, chyba, że umiesz się śmiać oczami 
Gdy się uśmiechniesz to ona zwykle odwzajemni i otwarcie gotowe.
P.S Po przeczytaniu tego bloga też pomyślałem, że muszę zrobić zakupy...i efekt opiszę na moim blogu bo również był ciekawy
Zajebista akcja, gratulacje!
ndz., 2012-04-29 14:02 — nomenZajebista akcja, gratulacje!
Oczywiście dobra akcja, bez
pon., 2012-04-30 19:17 — AndrzejMOczywiście dobra akcja, bez dwóch zdań. Napisz proszę co wyszło z tych spotkań, żeby mieć realny obraz podrywu
ciekawa akcja, milo że się
śr., 2012-05-09 18:46 — Jayciekawa akcja, milo że się nią dzielisz
dokladam się do prośby powyższej o napisanie CD. jak to się dalej potoczylo, pozdrawiam.. 