Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

"Agresja jest oznaką słabości"

Portret użytkownika Kratos

Na wstępie zaznaczam. Nie mam zamiaru propagować agresji. Przedstawiam swój pogląd.

"Agresja jest oznaką słabości"

Nie raz czytaliście podobne wpisy. Szczerze mówiąc tego typu stwierdzenia nasilają się na stronie. Zaczyna mnie to męczyć. Kolejna tania wymówka i iluzja. A przecież mamy je łamać, a nie tworzyć nowe.

1. Uwarunkowanie ewolucyjne.

Pierwszy aspekt. Uwarunkowanie ewolucyjne. Cofnijmy się na moment do lat wczesnoszkolnych.
Dzieci działają instynktownie. Żyją według pierwotnych "zasad grupowych". Funkcjonują "zgodnie z prawami natury"

Podstawówka, korytarz, tłum dzieci. Zgiełk krzyków i śmiechów zamiera. Uczniowie cofają się pod ściany. Nastaje kompletna cisza. Waldek mknie przed siebie z wysoko uniesioną głową. Cieszy się szacunkiem i poważaniem. Każdy chce być jego kolegą. Swego czasu pobił kilku chłopaków, którzy mieli do niego problem.
- Cześć Waldek - piskliwy głos przerywa ciszę - idziemy pograć w nogę po lejbach?
- Pewnie.
Piskliwy Głos cieszy się, że zwrócił na siebie uwagę Waldka. Ten znika w tłumie i przestrzeń wypełnia ponownie hałas.
Kilka minut później pojawia się Janek. Nieśmiały i wątły okularnik, z którego wszyscy się nabijają.
- Janek! - woła ktoś z tłumu - Podejdź tu!
Chłopczyk niepewnie rusza ku rozmówcy.
- Masz coś na plecach. Pozwól, że to zdejmę.
Jaś posłusznie odwraca się, po czym dostaje z liścia w tył głowy. Wszyscy się śmieją.
Ofiara nie reaguje i ze łzami w oczach rusza przed siebie.
"Agresja jest oznaką słabości"

2. Charakter

Krzysiek ma 24 lata. Wraca do domu od kolegi. Jest już ciemno. Idzie na skróty przez nieczynny plac budowy. W odległości kilkunastu metrów od siebie dostrzega parę. Kłócą się. Dziewczyna w złości krzyczy na chłopaka. Ten używa pięści jako argumentów. Uderza dziewczynę w brzuch. Laska zwija się na ziemi z bólu.
Krzysiek podbiega zdezorientowany na miejsce wypadku.
- Co ty kurwa odpierdalasz! - krzyczy na chłopaka po czym rzuca się na niego - Dziewczynę bijesz skurwielu? Dziewczynę?!
"Agresja jest oznaką słabości"

3. Psychika

Edek wraca z pracy. W domu czeka już na niego żona i ciepły obiad. Przechodzi przez jedno z osiedli z płyty, których pełno w jego mieście. Po drodze zaczepia go Typ Z Kapturem Na Głowie.
- Masz dychę? - zaczepia
- Nie, nie mam. Przepraszam, ale się spieszę - mówiąc to, Edek rusza naprzód.
- E e e e. Mam sprawdzić?
- Słucham?
- Głuchy kurwa jesteś?!
- Człowieku, zostaw mnie w spokoju. O co ci chodzi...
- Zamknij mordę, pajacu. Dawaj pieniądzę - Typ Z Kapturem Na Głowie łapie Edka za kurtkę.
Edek uderza Typa Z Kapturem w twarz. Zawsze miał jaja. Umiał zachować zimną krew w stresowych sytuacjach. Zdawał sobie sprawę, że wiele osób na jego miejscu nie odważyłoby się tego zrobić. Kaptur zalewa się krwią z nosa. Jest w szoku. Jest zdezorientowany. Ucieka.
"Agresja jest oznaką słabości"

4. Podryw

Tosiek ma 17 lat. Od długiego czasu kręci z laską ze szkoły. Ala. Piękna dziewczyna.
Dziś Tosiek nie widzi się z Alą. Wraca prosto do chaty, bo jutro ma sprawdzian. Tuż za wyjściem ze szkoły zaczepia go Koleś Z Klasy Maturalnej.
- Odpierdol się od Ali - Koleś Z Klasy Maturalnej stwarza pozory groźnego - słyszysz?
- O co ci chodzi?
- Jeszcze raz was zobaczę razem, masz wpierdol.
Tosiek nigdy nie dawał sobie w kaszę dmuchać. Co mu jakiś koleś będzie pierdolił? Kim on kurwa jest? Za kogo się uważa? On będzie mu mówił, co ma robić?
- Co ty? Pojebało cię? Weź spierdalaj.
- Chcesz solówy, kutasie?!
Tosiek przytakuje. Udają się na pobliski trawnik.
"Agresja jest oznaką słabości"

5. Iluzja

Kobiety mówią, że agresja jest oznaką słabości. Mówią również, że facet powinien wszystko dla niej robić i ogólnie biegać za nią na każde zachowania.
Przecież wiadomym jest, że kobiety i faceci wychowują się w trochę innych warunkach. One spędzają ten czas na zabawie w "dom", plotkowaniu z koleżankami i rozmowach z matką. My ganiamy z kolegami po podwórku, robimy głupoty albo świństwa i później uciekamy, bijemy się jak mamy ze sobą problem, a potem jesteśmy najlepszymi kumplami.
Dla kobiet agresja jest oznaką słabości, bo mama im tak mówiła. Bo dziewczynkom nie wypada się bić.
A co do facetów? Gadki, że "Agresja jest oznaką słabości" wypływały z ust największych fajfusów, którzy nie potrafili poradzić sobie z "naturalną selekcją"

6. Przyroda

W przyrodzie wygrywa najsilniejszy. Najsilniejszy przetrwa.

Lampart dostrzega zająca. Atakuje go. Czy zając okazał się twardzielem ze stalowymi jajami, bo nic nie zrobił? Czy lampart jest frajerem?

Ubiegam pewne komentarze. Nie piszcie, że dzisiaj spraw nie załatwia się pięściami, bo nie o to mi chodzi. Raczej ukazuje pewne prawa natury, którym chcąc czy nie chcąc podlegamy. No i jest to powiązane z punktem 1 czyli uwarunkowania ewolucyjne.

7. Inne

Idąc tokiem rozumowania, że agresja jest oznaką słabości... Dochodzimy do wniosku, że zawodowi fighterzy wszelkiej maści, policjanci, żołnierze, itd. są cieniasami, frajerami.

Po raz kolejny powtarzam. Nie mam zamiaru propagować agresji. W żadnym razie! Powtarzam się, bo wiem, jak niektórzy na opak interpretują pewne sprawy.

Agresja ma dwie twarze. Zależy też jak ją interpretujemy.

Odpowiedzi

Ja zgadzam się z poglądem

Ja zgadzam się z poglądem obrony koniecznej i nie dawania sobie w kasze dmuchac. We wszystkich innych sytuacjach popieram stoicyzm i po prostu załatwienie sprawy pokojowo. Moim zdaniem agresja =/= obrona. Dlatego agresja, czyli celowy atak (zaznaczam, w mojej definicji tego słowa) to jest słabośc. Ja agresje rozumiem jako wyżywanie się, wyładowywanie.

I zaznaczam - przeczytałem komentarze, wszystkie. I obrona swoich wartości pięściami lub innymi metodami jest moim zdaniem właściwa.

Zaś czepie sie innej sytuacji. Bo mam czepialska naturę Tongue

6. Przyroda

W przyrodzie wygrywa najsilniejszy. Najsilniejszy przetrwa.

Lampart dostrzega zająca. Atakuje go. Czy zając okazał się twardzielem ze stalowymi jajami, bo nic nie zrobił? Czy lampart jest frajerem?

Ubiegam pewne komentarze. Nie piszcie, że dzisiaj spraw nie załatwia się pięściami, bo nie o to mi chodzi. Raczej ukazuje pewne prawa natury, którym chcąc czy nie chcąc podlegamy. No i jest to powiązane z punktem 1 czyli uwarunkowania ewolucyjne.

Ten sam lampart goni tym razem gazelę. Ta - juz wprawiona. SPierdziela przed nim i wygrywa wyścig. Lampart po dwóch tygoniach bez żarcia (nie dopadłżadnej gazeli) zdycha. Był silniejszy, ale zdycha.

Jest sobie niedźwiedź. Wpieprza wszystkie sarny w lesie, bo jest silny, duży, mocny. Jest silniejszy przetrwał. Przychodzi wilk. Niedźwiedź, go przepędza. Wilk ucieka z podkulonym ogonem - znó wygrał silniejszy.

Wilk wraca z watahą. Niedźwiedź staje sie ich obiadem. Teoretycznie słabszy przetrwał.

Jaki morał?

Otóż. Wiele osób źle interpretuje teorię Darwina. Wszedzie powtarza sie - wygra/przetrwa silniejszy. Otóż gówno prawda. Przetrwa lepiej dostosowany.

Dlatego wiekszą szansę na potomstwo mają wprawni podrywacze, a nie przypakowani kulturysci i giganci. Ci drudzy są silniejsi, ale ci pierwsi - lepiej dostosowani.

Mózg i myślenie - to to gwarantuje przetrwanie.

Jeśłi myślę, ze lejąc przetrwam - tłukę. Jeśli myślę, ze przetrwam dyplomacją - negocjuję.

Pozdro
Drwal

Portret użytkownika Kratos

"Jeśli myślę, ze lejąc

"Jeśli myślę, ze lejąc przetrwam - tłukę. Jeśli myślę, ze przetrwam dyplomacją - negocjuję."

Ładnie podsumowanie.

Ale nie podchodźmy zbyt dosłownie do problemu. W tym przypadku lepiej dostosowany = silniejszy. Nie chodzi o czystą siłę fizyczną.

I nie sprowadzajmy całego świata do lasek i podrywu. W końcu ma to być zabawa i barwny dodatek Wink

Portret użytkownika Trancer

Bardzo fajny masz

Bardzo fajny masz pogląd..
podoba mi się Smile
Mi się tu przypomina kłótnia w łonie starożytnych sofistów o prawa natury....
co z nich wynika....
czy w naturze jest równość, czy nierówność ??
nierówność, bo wilk zjada zająca, lub też równość, gdyż jako ludzie wyglądamy podobnie i oddychamy tym samym powietrzem...
To już jest temat na inną rozkmine, może o tym napiszę...

Portret użytkownika Trancer

Jak dla mnie to pomyliłeś

Jak dla mnie to pomyliłeś agresję z obroną konieczną....
agresja jest wynikiem poczucia niskiej wartości, z kolei obrona konieczna to reakcja siłowa na agresję kogoś innego...
Pomijamy tu przypadki, gdy ktoś z premedytacją chce kogoś zamordować, z różnych powodów (zresztą i w tym przypadku nie zawsze trzeba okazać wobec kogoś agresję)....

"Vim vi repelere licet" - siłę należy odeprzeć siłą, jak to mawiali Rzymianie...

PS: kiedyś jak czułem się od kogoś gorszy, to niemal odruchowo krzyczałem "Zamknij się bo ci wyjebie..."
ot, taki mroczny(frajerski) urywek z mojej przeszłości...

Portret użytkownika Kratos

Dla mnie atak i obrona

Dla mnie atak i obrona konieczna wiąże się bezpośrednio z agresją. Pisałem już o tym i nie chcę się powtarzać.

Dla mnie nie istnieje coś takiego jak nieagresywna walka. Czy to w obronie, czy nie. Obojętnie z jakich pobudek. A walka z zimną krwią i spokojem nie mija się z tym.

Jak wspominałem wcześniej, nie powielajmy poprzednich wpisów, bo mowa o tym była już kilka razy.

Poczytajcie komentarze. Jeśli nie macie nic nowego do dodania, nie piszcie. Po co spamować?

A Sparta? Oni też okazywali na każdym kroku swoją słabość. Poza tym całe ich wychowanie i szkolenie było słabością. Robili to, by stać się frajerami i przegrywać wszystkie wojny. Bo pewnie byli zakompleksieni i okazywali swój lęk.
I nie piszcie, że nie byli agresywni, bo bronili swojego państwa czy coś takiego.

Pozdro!

Niekontrolowana agresja jest

Niekontrolowana agresja jest slaboscia. Brak opanowania i gdy "nerwy puszcza" to dla mnie slabosc.