Facet, wiesz w czym był problem? : P Spinasz i planujesz za dużo.
Weź, człowieku. Gotujesz się na spotkania jak na jakąś wojnę. Planujesz ruchy i różne strategie. Czemu nie można się po prostu spotykać z dziewczyną, pogadać, pośmiać się i robić to na co ma się ochotę? Układasz misterny plan jak na zaliczenie matury ustnej z polaka. Traktujesz to jako egzamin, ale tak na prawdę to nic stresującego/krępującego nie powinno być. Z laską wychodzi się gdzieś dla rozrywki, miło spędzonego czasu a nie żeby ją zdobyć, złapać i założyć welon na głowę. Ubij ze dwa kotlety przed wyjściem na randkę to spuścisz z siebie to gorące powietrze. Ona widzi, że Ci zależy i że to ONA decyduje. Miałeś ją w garści ale zjebałeś : D. Dobra, ale wyciągnąłeś z tego niezłą lekcję, idź i nie grzesz więcej.
Ar - masz rację, ale nie do końca. Chodzi o to, że pierwsze jedno-dwa spotkania jest luz. Nic się nie gotuje, mam na to pełną wyjebkę. Problem zaczyna się po 2 spotkaniu gdy zauważam, ze dziewczyna jest zainteresowana. Wtedy zaczynam być niecierpliwy, wszystko chciałbym mieć tutaj teraz, natychmiast. Zaczynam myśleć jak to zrobić i zaczynam popełniać błędy.
Gdybym olał ten tekst o jej chłopaku i robił dalej swoje, tzn. spotykał się z nią, ze spotkania na spotkanie dążył do czegoś więcej to byłoby dobrze. Nawet teraz każde spotkanie to był krok do przodu, ale oczywiście musiałem się zagotować i wszystko spierd...
Zobaczymy co będzie dalej, jeśli uda się zainicjować spotkanie jutro to pójdę tam i będę się zachowywał tak jakbym nie wiedział o jej chłopaku i tak jakby mojej wymiany wiadomości z nią nie było.
Tyle mogę zrobić, o ile wogóle dojdzie do spotkania. Szanse oceniam na 50%.
Powiem Ci, że wiele osób na tym forum ma podobny problem. Wchodzą tutaj, szukają pomocy. Otrzymują rady i... dalej robią to co im każą emocje zamiast posłuchać tego co napisane w postach.
nie skreślona nie, tylko w dalej w kolejce proste, mostów za sobą nie ma co palić, olej ją, zajmij się innymi a może kiedyś do niej wrócisz, życie jest zakręcone jak chiński termos
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Facet, wiesz w czym był problem? : P Spinasz i planujesz za dużo.
Weź, człowieku. Gotujesz się na spotkania jak na jakąś wojnę. Planujesz ruchy i różne strategie. Czemu nie można się po prostu spotykać z dziewczyną, pogadać, pośmiać się i robić to na co ma się ochotę? Układasz misterny plan jak na zaliczenie matury ustnej z polaka. Traktujesz to jako egzamin, ale tak na prawdę to nic stresującego/krępującego nie powinno być. Z laską wychodzi się gdzieś dla rozrywki, miło spędzonego czasu a nie żeby ją zdobyć, złapać i założyć welon na głowę. Ubij ze dwa kotlety przed wyjściem na randkę to spuścisz z siebie to gorące powietrze. Ona widzi, że Ci zależy i że to ONA decyduje. Miałeś ją w garści ale zjebałeś : D. Dobra, ale wyciągnąłeś z tego niezłą lekcję, idź i nie grzesz więcej.
Pozdrawiam!
Ar - masz rację, ale nie do końca. Chodzi o to, że pierwsze jedno-dwa spotkania jest luz. Nic się nie gotuje, mam na to pełną wyjebkę. Problem zaczyna się po 2 spotkaniu gdy zauważam, ze dziewczyna jest zainteresowana. Wtedy zaczynam być niecierpliwy, wszystko chciałbym mieć tutaj teraz, natychmiast. Zaczynam myśleć jak to zrobić i zaczynam popełniać błędy.
Gdybym olał ten tekst o jej chłopaku i robił dalej swoje, tzn. spotykał się z nią, ze spotkania na spotkanie dążył do czegoś więcej to byłoby dobrze. Nawet teraz każde spotkanie to był krok do przodu, ale oczywiście musiałem się zagotować i wszystko spierd...
Zobaczymy co będzie dalej, jeśli uda się zainicjować spotkanie jutro to pójdę tam i będę się zachowywał tak jakbym nie wiedział o jej chłopaku i tak jakby mojej wymiany wiadomości z nią nie było.
Tyle mogę zrobić, o ile wogóle dojdzie do spotkania. Szanse oceniam na 50%.
Powiem Ci, że wiele osób na tym forum ma podobny problem. Wchodzą tutaj, szukają pomocy. Otrzymują rady i... dalej robią to co im każą emocje zamiast posłuchać tego co napisane w postach.
...
Zrobiłem tak jak napisałem. Wysłałem sms'a: "Idziesz ze mną na koncert czy wolisz dalej fochy stroić? :)"
Dostałem odp: "Nie złoszczę się na Ciebie, a na koncert się raczej nie wybieram"
Pani I. dołączyła do zaszczytnego grona dziewczyn przeze mnie skreślonych. (Pewnie ona skreśliła mnie wcześniej)
...
nie skreślona nie, tylko w dalej w kolejce proste, mostów za sobą nie ma co palić, olej ją, zajmij się innymi a może kiedyś do niej wrócisz, życie jest zakręcone jak chiński termos
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
ukasz, nie ma się czym przejmować, pamiętaj każda porażka powinna być Twoim małym sukcesem. Człowiek świadom swoich błędów, drugi raz ich nie popełni.
Zajmij się następnymi pannami, pamiętaj co zrobiłeś źle, a co dobrze i wykorzystaj to.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."