
Wracałem do domu autobusem w bardzo dobrym humorze. W pewnej chwili zauważyłem wsiadającą do autobusu kobietę, HB9. Zrobiła na mnie cholernie duże wrażenie. Z jakiś rok temu pewnie bym sobie odpuścił, bo nie wyobrażałem sobie podejścia, a co dopiero wzięcia numeru od kobiety tej skali. Teraz nie mogłem sobie podarować:) Po wyjściu z autobusu zatrzymałem ją, zaczynając rozmowę:
Ja: Musisz mi pomóc... Dzisiaj wieczorem mam zamiar ugotować coś bardzo dobrego dla ważnej osoby, tylko ,że nie mam pojęcia co to może być... biorąc pod uwagę moje nie za duże kulinarne umiejętności:D
Oczywiście zaskoczyłem ją podejściem, co wprawiło ją w chwilowe zakłopotanie. Po chwili mimo, że też nie była zbytnio uzdolniona starała mi się pomóc:). Rozmowa później potoczyła się w stronę tematów o wakacjach,studiach. Była strasznie gadatliwa i tu mnie jedna rzecz nurtuje. Z jednej strony świetnie że dużo mówi, nie ma ciszy, tylko że chwilami nie daje mi się wykazać, żebym zapadł jej w pamięci.
Mimo to myślę ,że dosyć dobre wrażenie zrobiłem, co poskutkowało wzięciem numeru. Cieszy fakt, że podejścia, zwalczanie ciężkich momentów poskutkowało tym, że wyniki widoczne są na co dzień.
Odpowiedzi
Gratuluję, i powodzenia : )
śr., 2011-04-20 13:04 — KrystGratuluję, i powodzenia : )
To jest czas na działanie,
śr., 2011-04-20 13:12 — Jarek nlTo jest czas na działanie, kuj żelazo puki gorące, na martwienie będzie później czas ...
Mam taki zamiar:) dzięki
śr., 2011-04-20 13:16 — splawik123Mam taki zamiar:) dzięki
nie myśl za nią, myśl za
śr., 2011-04-20 17:07 — Prefektnie myśl za nią, myśl za siebie
pozytywnie 