Witam
.Ogólnie jestem już jakiś czas dziewczyną (ja 21 ona 22lata) oboje mieliśmy wcześniej już partnerów seksualnych.To tak jakby ktoś pytał:P.
Do rzeczy.Znamy się długo mamy już za sobą pewne historie.Nie będe się rozkminiał.Nie o to chodzi.Chodzi o seks.
Na początku dużo,często.Sama inicjowała seks.Widać było że jest często napalona,podchody,jakieś aluzje,żarciki na temat seksu.Ogólnie pełna kultura.
No i od jakiegoś czasu jest dużo gorzej.Niby standard z tego co tu czytałem.Ale mnie np to pierwszy raz spotyka.
Ogólnie CZASAMI coś tam powie o seksie.Albo zapyta zalotnie jak np wie że siędziświdzimy u mnie "A będziemy się kochać?:>".Takie rzeczy.
Ale jak przychodzi co do czego.To nie dość że jest wiecznie zmęczona,nie wykazuje ŻADNEJ seksualnej inicjatywy.Zero podtekstów,zalotów,zaczepek no kompletnie nic.Ja tam oczywiście zaczepiam,coś próbuje ale nie jakoś nachalnie żeby nie wyjść na maniaka.NAwet się pocałować nie chce czasami.
Wpada do mnie raz w tygodniu na noc.Czasem dwa.Wtedy mamy tylko kazję na seks.Nie jest to często więc nic dziwnego że mam zawsze nadzieje na jakieś bzykanie.I dziwi mnie że ona nagle nie ma.Ogólnie jest nam razem dobrze,dogadujemy się.W tej sferze tylko się jakoś nie układa teraz.
Lubimy oglądać wspolnie filmy pornograficzne nawet:P.Zazwyczaj robimy wtedy to co tam się działo na ekranie(oczywiście nie wszystko xD).Ona generalnie bardzo lubi oglądać takie filmy.Zazwyczaj się po nich kochaliśmy.Teraz dupa.Nic.Obejrzymy ale NO SEX.
Więc wychodzi na to że mimo moich usilych starań i podchodów masażów itd kochamy sięraz na 2 tygodnie.JA PIERDOLE.
Żeby mi zaraz ktoś nie wyjechał z zarzutem że nei umiem rozpalić kobiety że jestem chujowy w łóżku.GOWNO PRAWDA PANOWIE.Wiem że jestem dobrym kochankiem,Miałem wiele partnerek seksualnych.Zawsze dbam o grę wstępną,odpowiedni nastrój.Wszystkie poprzednie były zawsze zadowolone,pragnęły seksu.Nie musiałem się o niego starać.Często nawet robiłem to tylko dlatego że one chciały.
.Więc tu jest mam nadzieje jasność
.
Obecna również zawsze jak się kochamy jest zadowolona.Dochodzi przynajmniej 3-4 razy.Ze mną pierwszy raz doszła poprzez pieszczoty oralne(inni robili to nieumiejętnie-tak powiedziała).
Wiec za cholere nie wiem w czym jest problem.I za chuja nie wiem jak sobie z tym poradzić.Wszelkie rozmowy na ten temat kończą się zarzutem że znowu coś mi nie pasuje że zalezy mi tylko na seksie że oczywiście uważam ze jest chujowa i takie inne bzdury.
po pierwsze to tytul troche mija sie z opisywanym tematem...
a teraz polecimy 'cos za cos' ok ?
Ty wypowiesz sie tutaj, skoro wiesz co nieco
http://www.podrywaj.org/stosunek...
a po tym zastanowimy sie co mozemy zrobic w Twoim problemie.
A do napisania skłonił mnie jej dzisiejszy tekst podczas rozmowy telefonicznej.
Zaprosiłem ją do mnie w środe na noc.Powiedziała że nie wie czy wpadnie , że zobaczymy bo będzie jeszcze miała okres no iże nie będziemy się kochać.
JA mówie że spoko przecież nie zaprosiłem ją na seks tylko ogólnie żeby spędzić ze sobą troche więcej czasu niż zwykle i zapytałem żartobliwie że od kiedy ona taką wagę do seksu przykłada:P.
Ona do mnie że no coś ty dobrze wiesz jakie ja mam podejście mi to nawet na ręke że nie będziemy się kochać.
No i mnie tym zabiła.
Powiedziałem.Aha no to fajnie i tyle.(bez focha)
skaucie.zrobione
ehhh myslalem, ze napiszem mlodemu jak doprowadzasz laske do 3-4 orgazmow oralnie, a Ty mu piszesz o 'myciu zebow codzinnie rano i wieczorem'
ale okej, umowa to umowa - czekaj na priv.
Przez kilka najbliższych spotkań nie dąż do seksu, nie rozpalaj. Jak idziecie spać to buziak w polika, dobranoc, przytulaniec i tyle. Nie chodzi o to żebyś był oziębły lecz właśnie czuły, ale nie korzystając z fiuta.
W głowie kobiet wtedy dużo myśli się pojawia. Np. on mnie zdradza, już go nie pociągam ale to już po dłuższym czasie. Zanim takie myśli przyjdą to powinna otrzymać impuls do działania i większych starań.
Skaut-oralnie tylko do jednego:P.
zresztą to zależy też od kobiety ile może:P.
Poza tym nie da się tego wytłumaczyć:P.Przynajmniej ja nie potrafię określić tego werbalnie:P.
Możesz się śmiać ale to co mu napisałem to ważna rzecz.Gościu jeszcze niedawno był prawiczkiem więc może nie ogarniać takich rzeczy:P.
Rafciu:
spróbuję
.chcoaiżchciałbym zaznaczyć że ona też się za często przytulać nie chce.Chociaż ostatnio to się poprawiło.Ale niestety tylko poza moim domem
.
będe czuły.nie pragnący stosunku.Czyli walenie przed spotkaniem murowane
.
Blady a nie zauważyłeś jeszcze jakiś innych oznak zmiany jej zachowania? Bo dla mnie to trochę tak wygląda jakbyś ją tracił. Stąd moje pytanie. Czy aby na pewno na boku kogoś nie ma?
Jeżeli nie to grubsza sprawa.
Mogła się poczuć jak kobieta do seksu i nic więcej. Tak w jej psychice to się utrwaliło, że zrobiła blokadę na seks. Jeżeli w niej coś takiego się pojawiło to seks stał się dla niej odrażający.
Czy dostarczasz jej odpowiednie emocje? Czy widzi w Tobie swojego faceta-partnera. Pamiętaj jesteś w związku także ona więcej oczekuje od Ciebie.
Ale Skaut wrzuć swoją odpowiedź na forum. Lubię poczytać coś konstruktywnego.
A i moderatorzy mogliby przenieść wątek do działu seks.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
poruszylem z nim glebiej temat zwiazku i nie jestem pewnie czy on chce bardziej to poruszac na ogolnym.
a tak w ogole: to podobne wnioski i spostrzezenia. laska go testuje, albo jest lepszy model, bo z tego co on mi zdazyl napisac to z nia wszystko mozliwe.
duzo wyjsc z sytuacji tutaj nie ma, albo a albo b. sam wiesz co musi zrobic... zaryzykowac i trzymac sie swoich zasad.
Nie ejstem pewien czy na boku kogos niema.Nigdy nie mozna byc tego pewnym.Szczegolnie ze wiem na co ja stac.W koncu dlugi czas bylismy fuck friends podczas gdy bylismy oboje w zwiazkach.
Mam do niej ogarniczone zaufanie pod tym wzgledem.
Tez tak czasem czuje ze ja troche trace.Nie jestem pewien czym to moze byc spowodowane.Zauwazylem jedynie ze im wiecej sie staram.Tym gorzej na tym wychodze.Kiedy mam nieco wyjebane.Jest trochę lepiej.
Tylko że to chujowo miec tak ciagle nieco wyjebane.Ja lubie sie starac,lubie poswiecac kobiecie duzo uwagi jesli mi na niej zalezy.Lubie byc poprostu dobrym,dbającym facetem.Być sobą.
Trochę naświetliłeś sytuację. Jeżeli byliście fuck friends to był się bardzo, ale to bardzo zastanowił czy ona kogoś na boku nie ma. Jeżeli to robiła to dlaczego tego ma nie robić teraz. Jest młoda i szuka nowych wrażeń. Może inny kolega, może inni koledzy, a może koleżanka.
Ostatni akapit mnie trochę zmartwił. Bycie "dobrym" i dbającym facetem nie oznacza że masz się niewiadomo jak starać.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
NIe wykluczam tej mozliwosci ale to chyba nie oznacza ze mam ja jakos sprawdzac,czytac jej smsy,sledzic ja czy cholera wie co.Oszalalbym chyba.
Poprostu musze zyc z ta swiadomoscia ze mozliwe ze nie jest wedlug mnie do konca fair.Bo co innego mozna zrobic?
Nie pieskuję jesli o to Ci chodzi
Oczywiście, że nie. Nie rób tego, bo to jest droga do zatracenia. Dokładnie tak jak napisałeś. Oszalałbyś.
Ale spokojnie możesz całkiem sporo zrobić. Zmień nastawienie, czyli to co rafciuuu napisał. Zobaczysz jej reakcję lub brak reakcji co da Ci sporo do myślenia.
Po drugie zrób się trochę niedostępny, np. odmów jakieś spotkanie. Wyjdź gdzieś z innymi kobietami i tak przy okazji jej powiedz, że jak byłeś z koleżaką to wiedziałeś/zauważyłeś/miałeś .... (coś tam coś tam).
Zmiana jej zachowania powinna być natychmiastowa.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
napewno wezme rady do serca.pewnie za jakis czas dam znac czy cos sie zmienilo
.
dzieki za odpowiedzi