Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zrób chociaż raz to, czego się tak boisz.

Spokój, opanowanie, świetny nastrój. Liczę 1...2....3...3.5... idę przed siebie z uśmiechem, w głowie same przyjemne myśli. Rzucam przeciągłe lecz nie agresywne spojrzenie na trzy dziewczyny, które na mój widok skończyły rozmowę. Lubię to uczucie kiedy ludzie milkną na mój widok, ma to w sobie wielką siłę, od początku daje przewage- jasno daje do zrozumienia "patrzcie, teraz będzie mówił ktoś ważny". Cześć dziewczyny! Rzucam, by przerwać krępującą ciszę. Pierwszy IoI od najodważniejszej a z pewnością najatrakcyjniejszej kobiety daje mi motywację do działania. Odwzajemniam przyjemnym dotykiem, który wywołał zamierzony efekt. Szczery uśmiech i pomruk zadowolenia. Rozmowa idzie gładko. Z każdym wypowiedzianym słowem czuję jak moja dziewicza granica komfortu pęka wylewając na twarz gorący rumieniec. Co jest, myślę, czemu zamiast rosnącej pewności siebie otrzymuje to nieprzyjemne uczucie? Stres. Pojawiły się wymówki, dziwne myśli poczęły zaprzątać moją głowę. Czyżbyś nie potrafił ich zainteresować nudziarzu? usłyszałem, a głos ten rozbrzmiewał w mojej głowie głuchym echem. Z każdą chwilą idzie coraz gorzej. Czuje się jakbym masował się po brzuchu, klepał po twarzy i pisał poemat jednocześnie. Co stało się z tym uśmiechniętym chłopakiem, który tak nie dawno tryskał radością? Powoli się wypalam. Uśmiech znika, pojawia się wymuszony grymas. Co zrobiłem nie tak? Nic. Nie zrobiłem nic złego ani niestosownego. Rozmowa, kino, IoI. Marzenie każdego adepta podrywu.Mimo wszystko pojawiły się wymówki. Czemu tak późno? Nie wiem. Czyżby to była reakcja obronna organizmu, która sama wywołała uczucia przed którymi chciała mnie obronić? Sporo pytań jak na jedną rozmowę, jednak wiem, że teraz mogę iść dalej. Moje pierwsze podejście do grupy było do przewidzenia. Reakcje i myśli też, były one przecież tak podobne do tych przy samotnym podrywie. Z czasem jednak nasza granica komfortu przesuwa się. U mnie stres pojawił się mniej więcej w środku rozmowy, mimo iż nie było racjonalnych podstaw do jego wystąpienia. U kogoś może pojawić się przed podejściem, u innego zaraz po. Kiedyś miałem nadzieję, a teraz już wiem, że strach i wymówki można zlikwidować lub chociaż przesunąć dalej, do czynności jeszcze nie praktykowanej- pierwszy pocałunek, seks. Dlatego trening jest bardzo ważnym elementem kształtującym naszą osobowość, tyczy się to też podrywu.
Na koniec zachęcam wszystkich do przełamywania swoich wewnętrznych ograniczeń - zrób chociaż raz to, czego się tak boisz.

Odpowiedzi

mam taki sam problem jak Ty;

mam taki sam problem jak Ty; jak podejdę, i się już rozkręci to nie wiem co dalej mówić, tracę pewność siebie itd. Chyba faktycznie masz rację - trzeba więcej treningu!

Portret użytkownika DejwidBoy

Zupełnie jakbym czytał samego

Zupełnie jakbym czytał samego siebie. Banan na twarzy, pewny krok, pewność siebie, opener, kino a potem blokada języka i chęć ucieczki jak najdalej. No, ale praktyka czyni mistrza, wystarczy tylko odrobina chęci, przełamanie się i działanie Smile Pozdrawiam i dzięki za ten wpis, dał mi do myślenia Wink

Ja mam natomiast odwrotnie, u

Ja mam natomiast odwrotnie, u mnie stres ogromny sie pojawia przed, jak już podejde to znika jak bańka mydlana.