W jednym z pdfów wyczytałem następującą strategię: Przy poznawaniu laski, facet mówi po zbudowaniu atrakcyjności, że chciałby się zaprzyjaźnić, następnie nie zachowuje się jak przyjaciel (aluzje seksualne, zaczepki itp).
Co sądzicie o tej technice ?
W jednym z pdfów wyczytałem następującą strategię: Przy poznawaniu laski, facet mówi po zbudowaniu atrakcyjności, że chciałby się zaprzyjaźnić, następnie nie zachowuje się jak przyjaciel (aluzje seksualne, zaczepki itp).
Co sądzicie o tej technice ?
Próbuj
Doświadczenie da ci 100 razy więcej niż najlepsza dyskusja na forum. Nawet gdyby zebrali się tutaj najwięksi ze strony i filozofowali by całymi dniami to i tak nic by to nie znaczyło.
Spróbuj może coś Ci się uda ugrać i wtedy możesz się podzielić doświadczeniem na blogu i zachęcić w ten sposób innych do działania.
Pamiętaj że najlepsi filozofowie na ziemi tak naprawdę sami nie wiedzieli jak żyć
))
Mój post---> moje zdanie!!! Subiektywne czy obiektywne nie ważne nie każdy musi się z nim zgadzać
Powiedziała Ci kiedyś kobieta zostańmy przyjaciółmi ?
Czyż nie zapragnąłeś jej wtedy bardziej i chciałeś ją zdobyć ? Jeśli wcześniej zrobiłeś wszystko dobrze , właśnie tak na nią to zadziała.
Możesz to równie dobrze stosować jako P&P
` One zawsze wracają `
Działa. Testowałem.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
z tego co wczytałem w jakimś podręczniku jest to rodzaj dyskwalifikacji xd tak samo jak traktowanie dziewczyny jak młodszej siostry
"z tego co wczytałem w jakimś podręczniku jest to rodzaj dyskwalifikacji xd tak samo jak traktowanie dziewczyny jak młodszej siostry"
Czytaj więcej i mniej działaj, to pomaga, serio
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
hehe cos takiego stosowalem u swojej bylem- zadzialalo:] jak juz dluzej bylismy razem i tak szczerze ze soba rozmawialismy to ona pytala dlaczego ja chcialem sie z nia tylko przyjaznic na poczatku, przeciez tak swietnie nam sie rozmawialo itp;) dzieki temu przynajmniej w tym przypadku dziewczyna myslala ze to z nia jest cos nie tak skoro chce byc tylko jej przyjacielem;) oczywiscie poza tym jakies przytulanki buziaczki itp byly ale dosc dluga ciagnalem o przyjaciolach i jaka swietna kumpela jest, tak sam sobie troche zaprzeczalem, a ona biedna sie zastanawiala i starala:D
Tą techniką uwodzenia, pokazujesz kobiecie. Swoją nieprzewidywalność, robisz jej kisiel z glowy, ona nie wie co się dzieje. Najpierw mowisz, że chcesz zostać jej przyjacielem potem zachowujesz sie jak jej kochanek. Pokazujesz w ten sposób, że to Ty decydujesz jak ma przebiegać wasza znajomość. Robiąc coś zupełnie innego niż jej powiedziałeś. Wykorzystujesz tu znany model zachowania kobiet czyli jedno mówią drugie robią. W skrócie wykorzystujesz jej własny mechanizm działania do osiągnięcia własnego celu.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
czyli w skrócie jak ją pokonać jej własną bronią;)
up dokładnie
Ale masz do kurwy nędzy nie pisać, tylko ROZMAWIAĆ.
krótko ogarnij
Odniosłem takie wrażenie (bo ten temat przewija się na okrągło na forum). "Zostańmy przyjaciółmi" - skoro dopuszcza się że coś takiego zostanie wypowiedziane to moim zdaniem jest to zaprzeczeniem całej lewej strony z lekcjami. Znaczy że nie można skutecznie poderwać dziewczyny w kilka godzin tylko trzeba brnąć przez wszystkie etapy - koleżeństwo, przyjaźń i dopiero potem 'chodzenie' w sensie stricte?
To chyba taki standard mi się wydaje?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
To mnie przerasta. Nie sądzę żebym zbudował raport i był zdolny kontynuować znajomość. Musiałbym też z większą ilością dziewczyn kręcić co również mnie przerasta bo jedna to stanowczo za mało. Nie jest powiedziane że się we mnie zauroczy, jak mnie oleje to zostanę na lodzie.