Więc przedstawię dzisiejszą sytuację w skrócie. Przyszła do mnie kobita, ma akurat okres który należy jakoś przeboleć... Jakoś... Ale najwyraźniej nie dzisiaj. Zacząłem trochę świrować przebrałem się w moją najlepszą koszulę i marynarkę, spuściłem rolety na dół, i gdy ona zobaczyła mnie tak ubranego rzuciła mnie na łóżko zaczęła rozbierać całować itp. Ale. Wcześniej powiedziałem jej, że póki nie skończy się jej okres ma poczekać z zabawą moim skarbem narodowym znajdującym się między nogami. No dobra, dla brechtu nazwaliśmy to "postem". Po paru minutach namiętnego całowania mnie po szyi zwolniła i... Poszła do łazienki... Nie było jej z dwie minuty, na pewno sie nie załatwiała, tylko słyszałem odwijający sie papier toaletowy. Po dwóch minutach przychodzi, znów siada na mnie okrakiem, i mówi mi: "no wiesz... patrzyłam się dzisiaj rano tam..."ble ble ble, w skrócie ma nieregularny okres, raz jest raz go nie ma, dzisiaj w szkole miała a teraz oświadczyła mi że w tym momencie nie ma i możemy się trochę pobawić, tylko prosiła mnie bym był dyskretny tam na dole bo się trochę wstydzi... Eh. No. No to ja się jej pytam to kto pierwszy kogo zaspokaja, ona że ona może najpierw mnie. I jak powiedziała tak zrobiłą, reka poszła w ruch, potem moja kolejka ^^ i ona też zadowolona Ale. Mam do was pytanie, wiem czytałem lewą, ale czy macie jakieś bardziej sprecyzowane zachowania, przykłady jak manipulować nią tymi igraszkami. Ona nigdy się prawie tego nie domaga, a dzisiaj tak wyjątkowo, prędzej ja jej mówie co robimy i jak robimy. Na razie spełnia moje oczekiwania i raczej powinienem ją tak częściej nagradzać bo jak do tej pory jest bardzo (nie)grzeczną kobitą i spełnia moje zachcianki. Tylko proszę bez batów na plecy drodzy koledzy.
Nie chodzi mi o to... Tylko jak bardziej wykorzystać sytuację, że ja jestem górą i ona sie mnie słucha, może by jakoś nią manipulować? Sam nie wiem, chyba szukam problemu w całym bez potrzeby.
"Tylko jak bardziej wykorzystać sytuację, że ja jestem górą i ona sie mnie słucha.." Oj kolego... Nie przesadzaj. Nie masz jej wykorzystywać... Kobiety trzeba szanować.
Walimy na księżyc...
w końcu jesteśmy już w połowie drogi...
hahhaha ja też tego problemu nie ogarniam wogóle jesli mozna nazwac to problemem ?
dobrze się rozwija wszystko, nie bądź taki wnikliwy, bo sam sobie narobisz problemów, nie słuchaj co mówi i rób swoje, celem jest sex, a reszta przyjdzie sama.