Witam, to znów ja, Bolczyk, i mój problem.
Tak się zdarzyło że znów mam problem, i znów z dziewczyną odemnie starszą o 2lata (mam 20)
Poznałem ją na imprezie, jest znajomą mojej siostry ciotecznej, co mnie trochę krępuje bo o pewnych sprawach mogą rozmawiać i później może się to przenieść w kręgi rodzinne czego nie chcę.
Ale do rzeczy, dziewczyna od początku imprezy zerkała na mnie no i raz zagadała (jakiś drobiazg) wtedy wziąłem się, potańczyliśmy sporo, pogadaliśmy, chciałem wziąć od niej numer ale powiedziała że miała chłopaka 4 lata i się rozstała i to za wcześnie, a druga sprawa jestem za młody. Mówiłem jej że nie w tym sensie chcę ją znać a w formie koleżeństwa (myślałem że tak szybciej da mi nr) Powiedziała że fajny chłopak jestem (pewno blef) no ale nie udało się wyrwać numeru.
Później zobojętniała w stosunku do mnie, sam nie wiem już jak się zabrać za nią, ale mam wrażenie że nie olała. A bardzo mi się podoba i nie mam pomysłu jak to rozegrać o ile mam jeszcze jakieś szanse, jak myślicie?
dzięki
Gdy Ci mówiła o swoim byłym związku miałeś szybko uciąć : "Nie obchodzi mnie Twój były związek, ja też nie lubię być ograniczany". Co do wieku : "Czym tak naprawdę jest wiek? Czy to że w metryce urodzenia mam rocznik 90, a ty 88 to coś znaczy? Znam wielu ludzi którzy są bardziej dojrzalsi niż niektórzy trzydziestolatkowie". Można by walnąć jakiegoś nega odnośnie tego że jest taka sama jak inne itp.
Reasumując - za mało stanowczości i zapomniałeś że to ona ma być Ci wdzięczna że zechciałeś jej numer
Daj jej trochę czasu, spotkacie się to ją traktuj jak zwykłą kumpele - znajomą. W między czasie wyrywaj inne panny.
Kobieta nie da Ci numeru jeżeli jej czymś nie zainteresujesz. A jeszcze jak jest atrakcyjna. Tu musisz już być orygnialny chopie
fajny z ciebie chłopak = nie jestem zainteresowana (żeby męską pizdą tego nie nazwać).
Kiedyś też popełniłem podobny błąd i zajebiście zainteresowanej mną lasce poświęciłem za dużo uwagi. Później dopiero zabawa z innymi przyniosła odpowiednie efekty.
Ale hardcore, po krótce musiałeś całościowo swoim zachowaniem zjebać jej zainteresowanie Tobą. Laska zwyczajnie wcisneła Ci luza a Ty w dodatku łykłeś go jak pies czapi (napewno w jej oczach). Cóż więcej mówić, szanse zawszę są ale o samą gre się tutaj nie rozchodzi, problem raczej leży w Twojej osobie.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
Kurwa to ładnie...
w między czasie poderwałem jeszcze inną, wziąłem numer by dziś ją porwać. Ale jednak tamta naprawdę mi się spodobała, świetna z charakteru itd.
Faktycznie dałem dupy, bo zrobiłem trochę z siebie pieska, wiecie zapomniałem o regułach które tu rządzą.
Bolczyk, Bolczyk zawiodłem się na tobie, byłeś taką moja mała nadzieją że chociaż jednemu coś w łeb w bijemy a widzę że przeczytane artykuły, rady dostanę ale to wszystko poszło w pizdu. Jesteś taki Gołota PUA. on był nadzieją białych w boksie, ty żeś nadzieją w zmianę na lepsze.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
kokoskop, masz na mnie ogromną siłę perswazji. Każdą swoją wypowiedzią dajesz mi takiego kopa że głowa mała. Dziękuję.
Masz rację, wiesz chyba za bardzo uwierzyłem w siebie ostatnio, nie czytałem artów, zapomniałem je, a do tego doszedł alkohol.
Biorę się za studiowanie strony na nowo, i tak naprawdę trzeba to robić ciągle bo w moim przypadku wszystko ucieka z głowy. Najbardziej żałuję tylko tego że zaprzepaściłem taką szansę. Dałem dupy niemiłosiernie.
Tak bardzo chciałbym się pochwalić tutaj jakimś sukcesem...
Słuchajcie, ale nie mogę odpuścić. Podoba mi się, fajna z charakteru, ma to co mi się podoba. Muszę to naprawić.
Czy napisanie wiadomości na portalu społecznościowym w charakterze jakiegoś podstępnego zaproszenia lub nie wiem czego, chodzi o to by nawiązać jakikolwiek kontakt. Nie wiem że coś zgubiła, albo że bardzo dotknęło mnie to co powiedziała o mnie, swojej koleżance (nie powiedziała ale może da to szansę na spotkanie w celu wytłumaczenia) ?
Jak myślicie? Ja już nie wiem
Będę wdzięczny za sugestię. Zastanawiam się czy podejmować jakieś działania. Czy pozostało mi prosić Boga by powtórzył taką okazję raz jeszcze...
po pierwsze nic nie musisz, po drugie za bardzo się spinasz, po trzecie żadnych portali społecznościowych
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
kokoskop wiem że nie muszę, ale bardzo chcę. Spinam się trochę tak.
Tak czy inaczej obawiam się że kontakt przez portal społecznościowy to jedyna opcja, nie mam innych.
Druga sprawa ona miała chłopaka 4 lata i kilka dni przed spotkaniem mnie z nią niby zerwali. Kto wie czy się nie zejdą, dlatego czas też gra tu duże znaczenie.
Powiedz kokoskop co Ty byś zrobił, stawiając się na moim miejscu.
powiem ci bolczyk tak, nie jestem żadne pierdolone guru uwodzenia i tak mnie nie traktuj, wiele osób tutaj wie o wiele więcej niż ja
ja ci powiem co zauważyłem, za bardzo się chłopię spinasz, ona wcale nie jest ta jedyna i tak przepiękna idealna, to zwykła laska. Szukaj kontaktu innego niż przez neta, z tęgo często gówno jest.
miała chłopaka 4 lata i niby się z nim rozeszła, chuj wie czy przypadkiem nie miałeś być odskocznią od niego, na chwilę niech mi będzie miło lub albo też chłopczyk który pozwoli wzbudzić zazdrość w moim byłym
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Bolczyk widzę że jesteśmy w jednym wielu. Widzę również że podobają Ci się starsze kobiety.Tak samo ja mi.
Wczoraj poznałem naprawdę SHB Taka szpula że szok. Blond włosy, długie nogi, piękne usta (Identyczna jak Jennifer Lopez !!!)! Lekka spina była na jej widok ale pomyślałem to jest jedyna szansa 3s i już jestem obok niej. Ma 24 lata i chłopaka. =) Nasza znajomość zakończyła się tak: rozmowa na wykładzie, i jeszcze odprowadziła mnie na tramwaj. Oczywiście dała mi numer. (Ahh ta duma jak szliśmy razem, te zazdrosne spojrzenia mężczyzn)
Powiem Ci że mamy lepiej niż Ci którzy podrywają 17 czy 18.
Porady z tej strony nie zawsze pomagają w w/w przypadkach ale na starszych to działa ideaalnie!!
Więc nie spninaj się tą jedyną, tylko wyjdź, uderz na miasto i codziennie poznawaj nowe kobiety.
Powodzenia.
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
No to fakt że starsze lepiej mi się widzą. Ale o tej o której mówię, nie chodzi o sam wygląd. Ona swoim sposobem bycia bije każdą inną (którą znam) 10krotnie! Wszystko mi pasowało w niej.
A tak poza nawiasem, sam nie jestem wysoki, ale widzą mi się laleczki z długą nogą he no i jednocześnie starsze.
Z tym wychodzeniem na miasto to powiem Ci nie jestem na tyle odważny by samemu działać. A jak jestem z kolegą to też nam lipnie to idzie.
i tu jest burek pogrzebany, znasz laskę, podrywasz ja coś idzie i nagle ene i co boisz się powiedzieć trudno następna.
Boisz się bo nie podrywasz innych, nie znasz masy kobiet, nie masz skilla.
Musisz to naprawić, poznawać nowe kobiety i nie w celu podrywu czy dupaki, poznawać je, przebywać z nimi, słuchać ich smutów i pierdolenia ale też dobrze z nimi spędzać czas.
Jesteś myśliwym, masz upolować sarnę a nie chomika.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki