Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zmotywowany blogami ruszyłem na podbój xD

Zaczeła się sobota jak każda inna, a że dawno tu nie byłem to pomyślałem sobie, że coś poczytam, przypomnę sobie kilka rzeczy i dalej będę działał. Niezwykle naładowany pozytywną energią, którą chciałem w właściwy sposób wykorzystać. No i niespodziewanie odezwał się kumpel czy nie chciałbym z nim i koleżankami do pizzeri jechac. Była to jakaś grubsza impreza bo na 2 samochody. Ja ucieszony już sie szykuje, po czym on przyjeżdza i mi mówi, że jadą do HEVEN, a ja, że nie mam jeszcze 18 to nie ma szans żeby mnie wpuścili ;/ No i troche mnie to 'osłabiło'. Powiedziałem sobie, że musze gdzieś jechać, bo u nas to nie ma klubu żadnego w mieście. Najbliżej 5 km no i tam też pojechałem z kuzynem, który zawsze znajdzie dla mnie miejsce. Wchodze , wszystko pięknie, uśmiech , szukanie targetu i ... du.a ;/ Kompletne dno. Nic wartego uwagi, ale po dłuższej chwili krążenia po parkiecie (z bratem na coś polowałem) widze 2 HB, jedna HB8, a druga HB9 jak dla mnie . Normalnie szok, że pośród tylu innych znalazły się dwie warte zainteresowania. To podbijamy.
ja: Jesteście takie sympatyczne czy mi sie tylko tak wydaje?
one: My napewno takie jesteśmy. (już sie cieszą)
ja: tak myślałem,
(tutaj część rozmowy, której zbytnio nie pamiętam, chyba nic ważnego)
po tym ona: ale ja mam chłopaka
ja: ale ja nie chce poznać Twojego chłopaka tylko Ciebie (zawstydziła sie i zmieszała)
ona: no to możemy potańczyć, ale nic więcej.
Mój brat próbował coś z tamtą, ale mu nie szło to ja podszedłem i gadam z nią , skąd są itd. No i teraz najgorszy błąd. Zapytały ile mamy lat, ale mówie sobie tak łatwo nie bedzie niech sie troche pomęczą i wtedy im powiem.
Ja: A na ile waszym zdaniem wyglądam
One: No młodo wyglądasz
Ja: No Wy nie za bardzo haha
One: Ale dziewczyn sie nie pyta o wiek
Ja: No i nie pytałem.
Ona: To ile masz lat?
Ja: Kążdego się o to pytasz?
Ona: No powiedz
Ja: 17
Ona: To troche mało
(no i tu sie zjebało, bo one mi wyglądały na 19 lat około)
Ja: No to macie pecha
One dlaczego?
Ja: Jeszcze dzisiaj sie dowiecie (i banan)To pytam o numer
Ona: Nie , później Ci dam
Ja: Ok, spoko już nie chce. Pa
No i sie zwineliśmy na góre do boksu. Jak przechodziliśmy to mijaliśmy fajną dziewczyne tak HB7 . Widziałem, że jest mną zainteresowana. Ale na razie nic nie robiłem. Poszedłem na góre i tam troche posiedziałem i szukałem targetu.

Po ok 15 minutach mówie do brata, że ide się przejść na doł. No i poszedłem znów mijając tą dziewczynę . Kontakt wzrokowy i ide dalej. Po chwili patrze ona jest za mną , ja sie okręcam i mówie:
ja: miło Cie znowu widzieć Smile
ona: mnie? Mi Ciebie też
ja: no Ciebie kilka razy mijałem tak przez przypadek.
ona: a no tak. Magda jestem Smile
ja: Mariusz, chodź na parkiet (wziąłem ją za rękę co spowodowało uśmiech na jej twarzy)
ona : prowadź
Tańczymy tańczymy i gadamy o różnych pierdach. Wyszliśmy na dwór żeby sie przewietrzyć troche, bo gorąco w środku było. Tam chwile pogadaliśmy i wróciliśmy.
Poszliśmy na górę do boksu gdzie tanczyliśmy chwile , po czym mnie pocałowała, ale po chwili przerwałem żeby ją jeszcze bardziej pobudzić i powiedziałem, że jest niegrzeczna. Uśmiechneła sie i spojrzała na mnie takim wzrokiem kota (wiecie o co chodzi). Powiedziałem do niej: chodź. Wziąłem ją i usiadliśmy w boksie. Ogólnie było tam ok 20 znajomych co dopiero mnie podbudowało i radoche miałem jak nie wiem jak tam z nią poszedłem. A żeby tego było mało to spotkałem tam 2 poprzednie koleżanki, które wzroku oderwać ode mnie nie mogły i po chwili złe poszły.
Tak siedzimy , stało moje piwo wziąłem je chce sie napić, bo susze taką miałem , że uje.ać nie mogłem. A ona mi bierze tą butelke z ręki i pije. Ja do niej mówie, że troszeczke za dużo sobie pozwala i że następnym razem ma sie zapytać. Poczym ona powiedziała, że mnie przeprosi i weszła na mnie i zaczeła mnie całować. Co jakiś czas przerywałem i raz powiedziałem, że nie jestem taki łatwy. Ona ok i sie troche uspokoiła, po czym później jeszcze bardziej chętna była, bo sama sobie rozporek otwarła, ale ja nie miałem ochoty. Wymieniliśmy sie numerami i poszedłem, bo wracałem do domu. Ogólnie jestem zadowolony z siebie ;b W poniedziałek ruszam do Kalisza i tam coś sie znajdzie xD

Odpowiedzi

Portret użytkownika Kamuflage

wydaje mi się, że to ona

wydaje mi się, że to ona wyrwała Ciebie, a nie Ty ją, chyba też czytała lewa stronę Tongue

Portret użytkownika Smuel

Życie czasem sprawia nam

Życie czasem sprawia nam prezenty.
Trzeba korzystać Wink
Zresztą to jaki jest wpłynęło na to, że go wyrwała.
Frajera by nie tknęła.
Podryw na siebie panowie- nie ma to jak zrobić wrażenie nic nie robieniem Wink
Dobra akcja. Pokazała Ci, że jesteś tak zajebisty, że się opędzać musisz.
Fajne openery. Ode mnie 10 za postępy.
Ale mogłeś ciekawiej opisać Wink

fajnie jest być wyrwanym

fajnie jest być wyrwanym przez fajną dziewczynę - miałem tak ostatnio i poziom pewności wskoczył mi na bardzo wysoki poziom Smile

No pewność siebie poszła w

No pewność siebie poszła w góre niesamowicie xD Może i to ona mnie podrywała, ale jakbym jej nie otwarł to nic by pewnie z tego nie było ;p Jutro znów zmotywowany do działania lece na impreze xD

Wiesz ja otwarłem dziewczynę

Wiesz ja otwarłem dziewczynę w taki sposób - " Słuchaj zabłądziłem, mogłabyś mi wytłumaczyć gdzie jest przystanek ?" a resztę zrobiła ona Smile