Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zmotywowanie jej do spotkania

8 posts / 0 new
Ostatni
shinobi
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-08-03
Punkty pomocy: 0
Zmotywowanie jej do spotkania

Witam
Sprawa wygląda następująco, od około miesiąca gadam z pewną dziewczyną, poznana spontanicznie, przez przypadek. Tu ona zrobiła pierwszy krok, podała mi swój numer. Jest jednak mała bariera, ona studiuje w mieście oddalonym około 100 km.
Rozmowa o spotkaniu wyszła samo z rozmowy. Termin jej jedynie pasujący w miesiącu mi nie odpowiadał, miałem wyjazd na pewną imprezę, podsumowałem, że zobaczymy jak będzie w grudniu. Tydzień przed tym weekendem mówi mi, że będzie u mnie w mieście na kawę, zdziwiłem się tym, odpowiadam jej na to "nie wspominałaś mi, że masz tutaj znajomych" ona na to, że ma tutaj spotkanie klasowe i będzie tu przez kilka godzin, moja odpowiedź "to się raczej nie zobaczymy, choć dla chcącego nic trudnego ;P", jej odpowiedź, że nie będzie w stanie. Na drugi dzień postanowiłem wrócić do domu na weekend jako, że studiuje poza miejscem zamieszkania, akurat z nią rozmawiałem rano, mówię jej, że na weekend wracam do domu, pytam się jej o której ona ma pociąg, ona zdziwiona pyta jaki pociąg, "na spotkanie przecież klasowe jedziesz dziś ;>" ona na to, że już nieaktualne. Pech chciał, że mi zwiał pociąg do domu i nie opłacało mi się już jechać następnym. Wieczorem z nią rozmawiam, wspominam jej o tym, ona na to, że mogliśmy się spotkać w ten weekend i wypić kawę, proponuje jej "pierwszy, drugi weekend grudnia, wtedy mam czas", ona "chętnie, zobaczymy jak będę stała z grafikiem więc nie gwarantuje ;)"

W międzyczasie omówiłem się z nią, że jej kupie coś za coś jak będę w Krakowie. Wyglądało to tak "kup mi X ;P" "ok, nie ma sprawy, ale ty mi kupisz Y i się wymienimy ;)"

Gdy wróciłem z imprezy na początku grudnia z nią rozmawiam, podczas niej pytam się jej jak wygląda jej grafik, ona na to "czy na pewno chce wiedzieć? ;)" z żartem odpowiadam, że "nic strasznego tam nie spodziewam się zobaczyć ;P", odpowiada, że nie ma żadnego wolnego weekendu do połowy lutego, moja pierwsza myśl "ja pierdyle, prawie kwartał czasu i nie ma żadnego wolnego terminy, co ona jest dziewczyną czy lekarzem x]". Odpowiadam na to "do tego czasu zepsuje się to X ;)", ona zdziwiona, nie mów, że na poważnie to kupiłeś, w tej chwili mnie zirytowała, odpowiadam, tak, kupiłem, ja dotrzymuje umów nawet jak są błahe i dziwne. Trochę się zamotała i chciała pocztą to załatwić, odpowiadam jej na to "nie bawię się w pocztę" po chwili dodałem, że sam to zjem i umowa jest nieaktualna, nie musi mi już nic kupować. Ona coś jeszcze próbowała się tłumaczyć na koniec dodała "z resztą nieważne ;P", odpowiedziałem chłodno "tak, nieważne", po tym zero odzewu z mojej strony, po około 5 godzinach się odezwała znowu, bardzo potulna.

Podsumowanie, o ile faktycznie istnieje możliwość, że może być aż tak zajęta, trudno mi w to uwierzyć, po tej sytuacji odzywa się więcej i jest zdecydowanie bardziej needy, ja stosuje push & pull, przerywam rozmowę i znikam nagle bez wyjaśnień na długo, gdy wracam odzywa się, wczoraj "nie wchodziłem" w ogóle na gg do wieczora, kilka razy się pojawiała na około minutę, gdy wszedłem wieczorem, ona po chwili także weszła i już została na gg do czasu "aż poszedłem spać" Wink

Pytanie do Was, bardziej doświadczonych, jak ją zmotywować do "spotkania"? (nie mam tu tylko na myśli spotkania się gdzieś na mieście, nie tylko o to chodziło) Jak doprowadzić do niego. Nie wierze w to, że aż do połowy lutego nie ma czasu, czekanie do tego czasu też jest głupotą, może powiedzieć znowu wtedy to samo. Wydaje mi się, że podświadomie jej się wgrało, że już mnie ma i będę się za nią uganiać. Nie ma takiej opcji. Doszedłem do wniosku, że najlepiej ja zmotywuje niedostępność, zazdrość i tajemniczość, czyli np przerywanie rozmowy i znikanie zdaniem "zbieram się na spotkanie ;)"

Maleone
Portret użytkownika Maleone
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: K-ce

Dołączył: 2010-09-01
Punkty pomocy: 22

Rozumiem, że chemia, iskry itd. ale żeby brać się za pannę która przebywa 100 km do Ciebie? No chyba, że ogarniasz mały harem, wtedy jak najbardziej.

Jesteś zakochany? nie, więc znajdź sobie dziewczynę na miejscu, a tamtą podrywaj na luzie, ewentualnie umów się, że to Ty ją odwiedzisz.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

masz dobre podejscie do sprawy, to co napisałes pod koniec jest jak najbardziej słuszne

zupełna obojętność na nią, coś możesz mimochodem wspomniec o jakichs imprezach u znajomych... a za jakieś 1-2 tyg ponowienie propozycji spotkania (bo a nuż cos sie w jej grafiku zmieniło) Ale jezeli nie, to bez rozpaczy.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

shinobi
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-08-03
Punkty pomocy: 0

ok, sytuacja się rozwinęła, poznałem nowe fakty, ale po koleii Wink

Wprowadziłem swój plan w życie, stałem się mnie dostępny dla niej, po krótkim czasie było widać efekty, zaczęła być z lekka zazdrosna, z żartem mówić, że nie dbam o nią i na pewno mam kochankę, oczywiście zlałem te gadki lub odbiłem z żartem (nie pamiętam dokładnie w jaki sposób ;P).
Generalnie jednak nie wracałem do wątku spotkania, z czasem znowu trochę odpuściłem, gadałem więcej po czym to uciąłem, push & pull.

Co się teraz okazało, dziś mi się wygadała sama z siebie w pewnej ciekawej sprawie na gg, pisałem sobie akurat prace na studia kiedy naszła ją chęć na chwile szczerości w moim odebraniu. Otóż okazało się, że kombinowała z jakimś innym kolesiem. Na szczęście mam dobrą pamięć i powiązałem pewne fakty, kiedy miałem się z nią spotkać coś wspominała, że w jeden weekend idzie do teatru, okazało się, ze z tym kolesiem. Nie będę się zagłębiał w szczegóły.
Okazało się, że tamten ma żonę, ale z nią kombinować chciał, gdy się o tym dowiedziała, zapytała go wprost o to, on zaczął się tłumaczyć, że faktycznie ma, ale myśli nad rozwodem. Była nim zachwycona początkowo, ale jak wyszło to na jaw zaczęła się wahać, ostatecznie zerwała z nim znajomość. Nieszczery widać z nią był i się obróciło to przeciwko niemu.

Dałem jej małe przesłanie podsumowując to "dla mnie w takich relacjach szczerość jest najważniejsza, jeśli ktoś mi czegoś ważnego nie mówi co może wpłynąć na mój stosunek, próbuje mną manipulować lub gra na parę frontów, jest u mnie spalony"

Niefajnie się z tym teraz czuje, dobrze sobie zdaje sprawę, że była ze mną nieszczera (dokładnie mówiąc ekonomiczna w mówieniu prawdy), grała na dwa fronty i czekała by mnie niemiła niespodzianka, gdyby inaczej potoczyły się wydarzenia. Nie będę ukrywał, że zainteresowała mnie nie tylko w sferze seksualnej. Teraz jednak zmienia to postać rzeczy, szczerość jest dla mnie ważna w budowaniu relacji z kobietą.
Dałem jej ostatecznie emocjonalnego kosza (jak nie będę się rozpisywał) zrozumiała, że spierdoliła i mnie traci choć nic nie powiedziałem wprost ;P. Muszę to ostatecznie jeszcze przemyśleć co z nią zrobię, kim ona dla mnie ma być, bo o ile była ze mną nieszczera to mogła dalej tkwić we własnym "kłamstwie", zdobyła się jednak na szczerość sama z siebie.
Generalnie wszystkie atuty są teraz w mojej ręce Wink
Mogę to rozegrać teraz z łatwością tak jak chcę

Ian Watkins
Portret użytkownika Ian Watkins
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: Walia / UK

Dołączył: 2010-10-13
Punkty pomocy: 1008

Niech klawiatura, myszka i monitor będą z Tobą, niech gadu gadu w miłości i nienawiści radosne będzie. Kurwa, człowieku, Ty widzisz co Ty piszesz?! Analizujesz kogoś, kogo znasz tylko przez gadu gadu! Świat schodzi na psy.

shinobi
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-08-03
Punkty pomocy: 0

hehehe fajny rym, ale gdzie ty tu widzisz mowę o nienawiści i miłości? Uderz się tak tą klawiaturą o której wspominasz w łeb, może pomoże ci to w czytaniu ze zrozumieniem i przestaniesz gadać wierszem.
Miłość bądź nienawiść względem targetu to frajerstwo.
Szczerość swoją drogą, wymagam jej od kobiet po to by uniknąć takich popieprzonych sytuacji o których pisałeś w swoim blogu "O rzucaniu słów na wiatr"
Gdzieś na forum trafiłem na świetną wypowiedź, którą warto zacytować teraz "Zachowuj się jak alfa, alfa nie spamuje".

xalos
Portret użytkownika xalos
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2010-12-08
Punkty pomocy: 10

Jak powyższy Pure-O... Analizujesz kogoś kogo znasz przez molestowanie klawiatury! Zastanów się co Ty piszesz. Żeby móc powiedzieć coś o drugim człowieku trzeba go poznać! Nie wystarczy jedno, dwa ani trzy spotkania! Całkowicie pomijając już to co Ty wyprawiasz. Ręce opadają.

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

To jak Ja poznałeś? Smile Bo jak przez neta i mówisz że Cię interesuje nie tylko w sferze seksualnej, to chłopaki mają rację: co Ty pieprzysz? Smile

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...