Zadam pytanie poważne, tak jak sam problem jest poważny...Prosto z mostu: 3 razy z moim targetem chcieliśmy uprawiać seks. Pierwszym razem nie wyszło, z mojej winy, bo się pospieszyłem, tzw. odmowa posłuszeństwa małego, drugim razem było tak dobrze jak jej jeszcze nikt nie zrobił, i za trzecim znowu klapa...od ostatniego razu wszystko się zmieniło, wydawało mi się, że na lepsze, że zapomni, bo zrobiła się uczuciowa i było jakby lepiej. Ale do czego ma prowadzić całe budowanie jakiejkolwiek relacji, jeśli nie będziemy uprawiać seksu? Weszliśmy znów na ten temat i sama przyznała, że bardzo ją zraziłem do współżycia ze mną i, że trudno...ta, trudno, ja nie moge tego przeżyć, ku*wa, co za hańba...
Dodam że nie jesteśmy razem, choć się o to staram już od 2 miesięcy, pewnie gdyby nie danie plamy i to dwukrotnie, byłaby już moja, a tak...
Nie wiem co zrobić, jeśli ona się nie przełamie do tego, to w końcu zostaniemy pieprzonymi przyjaciółmi zamiast parą...i co ja mam zrobić?
Powiem ci to najprościej jak się da, bo nie mam siły pieprzyc od rzeczy - za mało stanął, kumasz? Teraz już wiem w czym był błąd - w zbyt krótkiej grze wstępnej i w jej zerowym zaangażowaniu, mogłem jej powiedzieć ej laska zajmij się mną to coś będzie - dlaczego tego nie zrobilem? bo po 1 uznałem ze to wina alkoholu (za 1 razem sie spiliśmy i wyszła klapa), po 2 bardzo ją chciałem puknąć (za bardzo) a po 3 nie wyciągnałem wniosków odpowiednio wcześnie.
Nie, nie jesteśmy parą, ma "żałobe" po jej byłym, "nie chce faceta" wiem, to jej iluzja.
________________________________________________________
Przy jednej dziurze to i kot zdechnie
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu - Dan Brown
Przyjaźń może zakończyć się miłością, ale miłość przyjaźnią nigdy - C.C.Colton
Nie trzeba twojej fatygi, czy palcami, czy językiem - podobało jej się. Myslisz ze nie probowalem?
Chodzi o to, że ona teraz nie da sie do siebie zblizyc, i nie chodzi o sam seks tylko o pozostale sposoby na zaspokajanie ktore wymieniles takze, i tu tkwi problem, a nie na tym się skupiłeś, choć dzięki i tak za rady.
Czekam na rade co do sedna problemu nadal.
________________________________________________________
Przy jednej dziurze to i kot zdechnie
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu - Dan Brown
Przyjaźń może zakończyć się miłością, ale miłość przyjaźnią nigdy - C.C.Colton
Dobra, Endu, chcesz po kolei, to masz.
Jakiś czas przed andrzejkami zaczęlismy po prostu ze sobą krecic. Rozbierala mnie wzrokiem i ona po prostu chciala sie ze mną pieprzyc. To ją zarywałem, zarywałem, aż...
Andrzejki, impreza, lozkowa sytuacja nr 1 - ja już nieźle wcięty, ona tym bardziej, wszyscy sobie poszli, to my do roboty.
Całowanie dotykanie rozbieranie wszystko ładnie, ja ją palcem i językiem, jakieś 10 minut, ona tylko leży. Dobra, już oboje chcemy to zrobić, ale pałka nie stoi - oczywisty zarzut z jej strony że ona mnie nie podnieca i tak dalej...
Dobra, jakoś to przeszło, grudzień przymilania się i jej fochów, przeżyłem, wszystko ok na dobrej drodze żeby coś z tego było.
Sylwester, lozkowe podejscie nr 2, też spici oboje, tu się nie rozpiszę, bo wszystko było idealnie po naszej myśli i ją zerżnąłem tak że mi jeszcze pół nocy i dnia następnego dziekowala i mowila jaki to ja wspanialy w lozku.
Jakos po sylwestrze, 3 podejscie lozkowe, tym razem na trzezwo ale sytuacja identyczna jak w Andrzejki.
Od tego czasu zero zaspokajania, sama gra uczuc i tak dalej.
________________________________________________________
Przy jednej dziurze to i kot zdechnie
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu - Dan Brown
Przyjaźń może zakończyć się miłością, ale miłość przyjaźnią nigdy - C.C.Colton
Po alkoholu prawie zawsze występują zaburzenia erekcji. Wiem to z doświadczenia nie tylko własnego. Z wieloma kumplami żartowałem na te tematy, i chyba każdy przyznał, że miewał z tym problemy.
Najlepiej nie pij w ogóle w dzień, ani w przeddzień planowanego stosunku, bo wiadomo, że na kacu zmęczenie robi swoje.
Nie wal konia przez dłuższy czas, a pała będzie stała na samą myśl o dupciach
Powodzenia!
W ostateczności pozostaje apteka...
Nic co jest warte posiadania, nie przychodzi łatwo.
Darujcie sobie złośliwe komentarze, dobrze wiem że zjebałem sprawe, nie musicie mi tego podkreślać, tak samo nie chce rad, co zrobic, zeby miec wzwod, bo kurwa nie w tym problem!
________________________________________________________
Przy jednej dziurze to i kot zdechnie
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu - Dan Brown
Przyjaźń może zakończyć się miłością, ale miłość przyjaźnią nigdy - C.C.Colton
"po prostu bałeś się że możesz coś spierdolić za bardzo się przejąłeś że niby teraz nie dasz rady albo to jej wina za mało się zaangażowała"
i tu Endu trafiasz w sedno, ale trudno, stało się.
Co do tych 2 tygodni, przypomniałem sobie właśnie, jak jej powiedziałem, że chyba w ferie wyjadę, a ona na to, że nie chce żebym wyjezdzal, bo bylaby okazja zeby sie pieprzyc kolejne razy...
ale to było miedzy 1 a 2 podejsciem w lozku, teraz juz by tak nie powiedziala, niech to chuj...
Ferie mam od poczatku lutego...
________________________________________________________
Przy jednej dziurze to i kot zdechnie
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu - Dan Brown
Przyjaźń może zakończyć się miłością, ale miłość przyjaźnią nigdy - C.C.Colton
Myslisz ze pogadalaby z tobą o pieprzeniu sie ze mna?
to naprawde niezle myslenie, bez kitu..
Jej obiektywna ocena jest prosta: Wie ze umiem ją niezle zerżnąć, ale niestety prawdopodobienstwo udania sie wynosi 33% (o tym tez gadalismy, to zazartowalem, ze zeby poprawic statystyke, trzeba wiecej prob i nastepnym razem byloby juz 50%
)
________________________________________________________
Przy jednej dziurze to i kot zdechnie
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu - Dan Brown
Przyjaźń może zakończyć się miłością, ale miłość przyjaźnią nigdy - C.C.Colton
To moze byc trudne, bo widzimy sie codziennie i ona sama za mną lata i chce gadac (juz sobie taką pozycje wyrobilem, ze nie tylko ja się angazuje) a tu nagle bez powodu miałbym z nią zerwac kontakt? Nie mowie ze to zly pomysl (wrecz przeciwnie), ale zastanawiam sie tylko czy nie ma latwiejszego sposobu żeby ją podejsc - trzeba teraz zrobić tylko jedno, znowu ją dobrze przelecieć, pytanie tylko wlasnie o podejscie
Bo cala moja znajomosc z nia to jest bardzo duzo, naprawde mozecie mi uwierzyc ze nie wiele nam brakuje zebysmy byli razem, ale kurwa, ciagle jest to NIE WIELE.
________________________________________________________
Przy jednej dziurze to i kot zdechnie
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu - Dan Brown
Przyjaźń może zakończyć się miłością, ale miłość przyjaźnią nigdy - C.C.Colton
Nie kłócić się tu, tylko dzielić się uwagami, byle mądrymi
________________________________________________________
Przy jednej dziurze to i kot zdechnie
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu - Dan Brown
Przyjaźń może zakończyć się miłością, ale miłość przyjaźnią nigdy - C.C.Colton
Cel jest jeden: zwiazek z nią, jestem tego pewien jak niczego innego. Ale zwiazek to w duzej mierze tez seks i bez tego sie nie obejdzie - wiec proste, ze seks z nia tez chce osiągnąć (zreszta jedno zalezy od drugiego)
No a ona zrażona, zniesmaczona bym powiedział, co zresztą nie powinno dziwić. Ale wiem na bank że spróbowałaby jeszcze nie jeden raz ze mną, cytuje "czasem jak cos powiesz to mam ochote Ci rozlozyc nogi.." tylko chodzi o to cholerne przełamanie i zapomnienie że nie udało sie, 2 razy.
________________________________________________________
Przy jednej dziurze to i kot zdechnie
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu - Dan Brown
Przyjaźń może zakończyć się miłością, ale miłość przyjaźnią nigdy - C.C.Colton
Dzięki, właśnie o coś takiego mi chodziło
________________________________________________________
Przy jednej dziurze to i kot zdechnie
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu - Dan Brown
Przyjaźń może zakończyć się miłością, ale miłość przyjaźnią nigdy - C.C.Colton
powiem szczerze ze przeczytalem wszystko ... bardzo ciekawy temat, niestety mam wrazenie ze problem polega w tym ze za bardzo sie wszystkim przejmujesz Rejos.
Cytujac Duchownego z "Californicaiszyn" ... "Bobi .. Bili Beny , zreszta gówno mnie to obchodzi! "
Co z tego ze na 3 razy 2 Ci nie wyszlo ?! co to do chuja jest jakis wyznacznik ? Lalka lata za Toba tak jak to powiedziales .. masz wyrobiona jakas pozycje .. tego nie da sie ukryc , kazdy jest tylko czlowiekiem i sex jak kazda czynnosc wykonywana razem z kobieta wymaga dopasowania, dotarcia, czy przeczwiczenia ... albo jakby to nie nazwac !
Nie wiem czy Ty widzisz to ze wy praktycznie juz jestescie razem, a jej jak to nazwales zniesmaczenie czy zawiedzenie tylko ukazuje ze jej rowniez zalezy na tym by bylo lepiej. teksty typu, nie staje Ci to pewnie Cie nie podniecam to chyba nie nowosc
w takiej lub innej formie napewno nie jeden slyszal.. daj jej do zrozumienia ze trzeba sie postarac
Jesli nie wychodzi ci po napiciu sie .. to sprobuj nie pic ! sprobuj tez troche od niej odpoczac .. mowili o tym koledzy wczesniej, zrob to i nie pierdol ze to sie nie da bo to czy tamto .. to wymowki ... chodzi tu o to bys troche sie przewietrzyl i mniej sie przejmowal .. za bardzo sie napalasz
po tym gdy dojdzie do sexu nie bedziesz myslal ze znow cos spierdolisz tylko bedziesz cieszyl sie z przyjomnosci samego pieprzenia
ot co
Ciesze sie ze temat wzbudzil takie zainteresowanie...
Dodam tylko ze dzis, po wczorajszym wspolnym milym popoludniu sie swietnie wobec mnie zachowala, moj prezent na urodziny musialem jej dawac na klatce, bo nawet mnie nie wpuściła, bo był z nią ten cały "kolega"...przestaje wierzyc w to jej pierdolenie ze to kolega...
Zapijam wiec wkurwienie i smutek w alkoholu, zdrowie wszystkich...
________________________________________________________
Przy jednej dziurze to i kot zdechnie
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu - Dan Brown
Przyjaźń może zakończyć się miłością, ale miłość przyjaźnią nigdy - C.C.Colton
A weekend bez odezwania się wchodzi w rachubę? (Jeśli ona sama się nie odezwie)
________________________________________________________
Przy jednej dziurze to i kot zdechnie
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu - Dan Brown
Przyjaźń może zakończyć się miłością, ale miłość przyjaźnią nigdy - C.C.Colton
A może, Panowie Endurance i plking, już wystarczy tych potyczek słownych?!?!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Rejos, nie jestem seksuologiem ani innym znachorem, ale być może twój problem to kłopot natury fizycznej? Nie wyłapałem tu nigdzie, czy przy samodzielnych robótkach ręcznych też są kłopoty. W celu identyfikacji problemu spróbowałbym z inną panną, w końcu parą nie jesteście i umoczyć możesz sobie w dowolnej dziurce... Jeśli kłopot by się powtórzył, udałbym się do specjalisty, czy to tego od ciała, czy też ducha. W sumie te wymiany zdań panów w/w trochę mnie skonsternowały i nie wiem czy dobrze prawię...
Może i ja się odezwę. Tylko zrobię wyjątek, bo nie tyle żeby dać jakąś uwagę w stosunku do Rejosa, co do dwóch panów mianowicie pana plkinga i Endurance. Czytam te wasze wypociny panowie i dosłownie śmiać mi się chce. Zachowujecie się jak dzieciaki. Dosłownie, jak typowe dzieciaki. Dam wam dobrą radę OGARNIJCIE SIĘ! Bo tej kłótni waszej to się kurwa nie da czytać. Ta strona ma łączyć, a nie dzielić! A jak chcecie się sprzeczać, to najlepiej spierdalajcie na gg, tam będziecie mieli świetną okazję poobrzucać się mięsem...
"Jesteś jakiś chory psychicznie ale nie martw się kiedyś wyzdrowiejesz."
"Nie no jak do dziecka autystycznego."
Jak to jest wymiana poglądów, to chyba mamy inna definicję tego pojęcia.
Aczkolwiek cieszę się, że chociaż ty zrozumiałeś moje zamierzenie. I najlepiej będzie, że Ty jako starszy kolega dasz młodszemu przykład jak się zachowywać i zignorujesz jego zaczepki jeśli takowe się pojawią.
plking:
Sytuacja tego typa z pozoru wygląda na kompletnie przegraną: jest niższy, młodszy i sama mi powtarzała kilka razy, że brzydszy ode mnie i nie mam byc o co zazdrosny, to tylko przyjaciel z wypadow na rower, czasem zarzuci zioło lub alko, takie pierdoły mi wciskała...mówiła tak, gdy była zaangażowana we mnie.
Wartne zauważenia jest jednak to że często mu ręka do obejmowania jej lata, choć robi to dyskretnie, to jednak to widze.
Wczoraj np zabrala sie z nim po szkole, pewnie na piwo, wbijam do niej do domu jakies 2-3 godziny pozniej i juz z progu widze, ze siedzi w pokoju - ona oczywiscie nie okazala jakoby cieszyla sie z mojego widoku, wiec sie nie wpierdalalem, choc mialem ochote im popsuc "zabawe"...
to co od niej chcialem, zalatwilem na klatce przed mieszkaniem, choc nie wszystko, mialem pytac, czy chce ze mna byc, bo juz krecimy dlugo (a przeciez poprzedni dzien byl bardzo udaną randką, wiec mialem motywacje i satysfakcje), ale zobaczylem jego i dalem sobie siana...
Nie wspomne juz o tym, ze mnie zbyla gdy pytalem o jej urodziny, a z nim sie umowila. I co wazne dokladnie w tym momencie, gdy z nia rozmawialem o seksie, i tych wpadkach, oni ustalali godzine...
mam dziwne wrazenie ze koles zaczyna miec u niej wieksze zainteresowanie, i to mnie dobija. I to jest nagłe, nigdy tego wrazenia nie mialem, bo widzialem, jak gada ze mna, jak z nim, i czulem na sobie, co ze mna robi, nie zastanawialem sie wiec, co robi z nim, bo uznalem, ze nic. No i staram sie wyrzucac od razu mysli, ze on ją dotyka/caluje/pieprzy(!)...
Kurwa, jest zle, tak zle jeszcze nie bylo.
Mam ochote postawic sprawe jasno, albo chcesz ze mna byc, albo nie...tylko pewnosc ze powie "tak" w tym momencie jest mala. Jeszcze w srode wydawac sie by moglo, ze ogromna. Kalejdoskop z nią, ciagle tak z nia jest. Zero stabilizacji
________________________________________________________
Przy jednej dziurze to i kot zdechnie
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu - Dan Brown
Przyjaźń może zakończyć się miłością, ale miłość przyjaźnią nigdy - C.C.Colton
Co do gry jej bronią, jest coś jeszcze - ona ma mnie za podrywacza i bajeranta, bo wiele kobiet zarywałem już (choć sama przyznała że wie o tym ale nie może mi się oprzeć ;P) więc nie wiem czy to do końca dobry pomysł
________________________________________________________
Przy jednej dziurze to i kot zdechnie
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu - Dan Brown
Przyjaźń może zakończyć się miłością, ale miłość przyjaźnią nigdy - C.C.Colton