Przy ostatnich moich podejsciach direct'owych zauwazylem, ze kobiety nie traktuja mnie jak mezczyzne, ktory moze je zainteresowac. A raczej szulfadkuja jak takiego kolejnego frajera ktory do nich podchodzi, a co ciekawe podchodze z pozytywna energia. Szczegolnie to zauwazam gdy podchodze do dziewczyn w wieku powyzej 19 lat. Natomiast sprawa juz sie troche zmienia z mlodszymi tak 15-18, wtedy idzie jakos porozmawiac. Pytanie czy to jest zwiazane z pierwszym wrazeniem?
Nie jestem jakos miazdzaco przystojny a sylwetke to mam takiego niedozywionego chuderlaczka ktorego moznaby pomiatac. I sadze ze w tym tkwi problem.
Spróbuj zapytać się np. gdzie jest jakiś fastfood i potem ciągnąć rozmowę. Według mnie jest to skuteczniejsze niż direct.
W podejściach directowych musisz zwracac bardoz uwage na mowe ciała i pierwsze zdanie. Jak wypowiesz je drżącym głosem to nic z tego. Tak samo z postawą to musi być pewne. Skoro wiesz , że tak wyglądasz to czemu nie zadbasz o siebie ?
` One zawsze wracają `
moze zle otwieracze stosujesz...a tak jak wyzej radza sprobuj indirect.
Zasady portalu
"I sadze ze w tym tkwi problem."
W twoim przekonaniu tkwi problem
Po pierwsze mistrzu świata nie ma czegoś takiego jak OPENER=otwieracz. No nie ma kurwa.
95% otwarcia to sposób w jaki do niej podchodzisz, jak chodzisz, jak się ubrałeś (polecam się ubierać kolorowo i innaczej niż wszyscy), słowa którymi zaczniesz rozmowę nie mają większego znaczenia jeżeli pójdziesz za intuicja.
Jak się boisz do niej podejść, a jednak to zrobisz to powiedz to co czujesz:
"boje się do ciebie podejść, bo tak mnie onieśmieliłaś"
Jest taka zasada:
Najpierw podchodzisz, a potem samo idzie
Pozdrawiam i trzymam kciuki, Czekam na relacje jak teraz będzie ci wychodzić.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Otwieram na tekst "czesc podobasz mi sie i chce Cie poznac" Pierwsze 2/3 podejscia robie na rozgrzewke bo odczuwam najwiekszy stress i strach, wtedy czuje ze mam nie odpowiednia mowe ciala, a potem to juz leci z gorki. Tylko no wlasnie z takimi rezultatami ...
Indirect'a probowalem na samym poczatku jednak doszeldem do tego ze nie jest to czego chce. Nie jestem spojny gdy podchodze i pytam sie o jakas pierdole jak chce poznac ta kobiete. Najczesciej przy indirecie mam tak ze gdy juz skoncze ta kwestie z jakims pytaniem czy stwierdzeniem to mam bariere przed tym zeby powiedziec prawdziwa moja intencje.
może masz złą mowę ciała ?
Ewentualnie jesteś zbyt pewny siebie i masz przekonanie, że skoro podszedłeś directem to ona musi być Twoja.
Oj chłopaki u nas się już przekonali, że takie podejście wymaga nie lada wyczucia.