Cała sytuacja wydawała się już bardzo prosta. Znałem ją 3 miesiące, a od miesiąca mieliśmy ze sobą bardzo dobry kontakt. Wszystko zmierzało do związku i pewnie gdybym nie zjebał kilku rzeczy to dzisiaj byłbym posiadaczem zajebistej dziewczyny. Powiedziała mi to wprost. Niestety stało się inaczej. Na początku zjebałem tym, że waliłem jej za dużo negów. Przesadziłem cholernie chociaż nie miałem takiego powodu, nie wiem sam czemu tak zrobiłem chyba miałem zły dzień. Od tego dnia jej stosunek do mnie przestał być kolorowy. Niby widzieliśmy się codziennie, ale ja widząc jej stosunek zachowywałem się inaczej, nie umiałem się wyluzować przez co zjebałem wszystko po całej lini. Nie było emocji tylko ciągłe rozmowy o jakiś głupotach, o tym czemu tak się zachowuje czy nie może być fajnie, czy nadal chce i takie tam. (facepalm) W sobote byłem na studniówce wraz z nią, niby wszystko fajnie ale w pewnym momencie za duzo wypiłem. Zacząłem drążyć głupie tematy o naszych stosunkach zamiast kurwa zajebiscie sie bawić. W końcu nie wytrzymałem i powiedziałem jej żeby sobie poszła bo jej nie chce. Szczerze nie wiem czemu to zrobiłem, kurwa mac nie pamietam w jakiej sytuacji to wyszło bo byłem za bardzo najebany mimo iż nie było po mnie tego widać. Dzień po studniówce byłem u niej. Umówiliśmy się że pojadędo jej domu, gdy byłem w autobusie dostaje sms, żejest na klatce ze znajomymi u byłego. Potem poszliśmy do niej. Było źle, powiedziała, że musimy odpocząć od siebie i że zobaczymy się dopiero 8 lutego. Ale ja kurwa tego nie wytrzymam, póki co zero jakiegokolwiek kontaktu z jej jak i mojej strony. Planuje jutro zadzwonić i zaproponować odprowadzenie jej na dworzec bo jedzie na studia, ale również kupić różę i przeprosić za wszystko. Powiedzieć co zjebałem, przyznać się do winy itd. Dobrze planuje? Laska jest dość doświadczona i nie daje sobie pogrywać, wiem że może mieć większość chłopaków. Ale mam nadzieje, że jeszcze nie wszystko stracone. Do jutra nie odzywam się do niej, ona wie o tym doskonale że polecę za nią jak piesek, widziała że mi zależy. Nie wiem już jak to rozegrać. Tak, zachowałem się jak frajer, chce jej pokazać że zjebałem, mam jaja by się do tego przyznać i obrócić to jakoś żeby jej zależało i również chciała to naprawić.
Teraz mogą pomóc mi jedynie prawdopodobnie czyny, a nie słowa. Wydaje mi się, że im szybciej przeprosze tym lepiej, bo jak ona zobaczy że daje rade beze mnie to bede w dupie. Wiem, że inne też mają, ale jej poświeciłem dużo swojego czasu, długo czekałem na taką dziewczynę i pasuje mi bardzo wiele rzeczy u niej. Takich które inne nie mają.
Pamiętaj jak odpuścisz to jest po tobie, jak za bardzo będziesz naciskał też po tobie.
Coś mi tu wygląda że już się zakochałeś?
Ja bym dał jej parę dni żeby się studiami zajęła a w tym czasie sprawdziłbym jak bardzo jestem zależny od niej.
Bardziej obeznani w tych sprawach się może wypowiedzą...
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
jak dla mnie temat zamknięty, nie wierzę że teraz ona raptem zmieni wpojone sobie do głowy zdanie na Twój temat.
wpadłeś i tyle, dałeś się w to wciągnąć, za bardzo się zaangażowałeś nie dając jej złapać powietrza, ograniczając jej swobodę i wolność.
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
Wcześniej jej powiedziałem, że Kocham Cię powiem jak będę z nią w związku. Zjebałem tym, że za dużo wypiłem i powiedziałem tona studniówce. Sam nie pamiętam okoliczności w jakich zostały wypowiedziane te słowa, ale były one szczere. Tym też zjebałem.
Alkohol...nie umiesz, nie pij. Zauważyłeś, ze solidnie wpadłeś. Więc dlaczego nie chcesz zrozumiec, iż jesteś spalony u niej? Przeprosisz - to jak to cygan powiedział: popiół zostaje po tobie.
No tak, ale jeśli nie zrobię nic to też się nie dowiem. Już miałem z nią kilka sytuacji praktycznie bez wyjścia i zawsze dawało rade. Ale ta w sumie jest najtrudniejsza, albo i nie, bo przez ostatni miesiąc dużo się miedzy nami zdarzyło, dużo naprawdę zajebistych rzeczy. Z pewnego źródła wiem, że myśli o mnie, rozmawia z przyjaciółką i teraz poszła z nią pogadać. Jeśli nie będzie widziała, że chce to naprawić to ona pierwsza tego nie zrobi, wiem to bo to taki typ kobiety która kiedyś się starała za bardzo, została zraniona i otrząsała się prawie rok. Dlatego chce ją przeprosić, tylko nie wiem jak to dobrze zrobić, czego nie mówić, co mówić.
no pieskuj pieskuj;d powodzenia;p haha
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
Mam ją olać? Wtedy kompletnie nie dowiem się co i jak. teraz ochłonąłem trochę, biore sprawe bardziej racjonalnie i chcę spróbować to naprawić. Jeśli nie zrobie tego jutro to ona zobaczy, że daje beze mnie rade i tak naprawde mnie nie potrzebuje. Tylko teraz pytanie jak to zrobić, no i oczywiście potem nie rozstrząsać tematu.
Ostatnio kupiłem jej kwiata na studniówkę, teraz kwiat na przeprosiny. Nie za dużo?
"Jeśli nie zrobie tego jutro to ona zobaczy, że daje beze mnie rade i tak naprawde mnie nie potrzebuje" co Ty w ogóle za bzdury piszesz?
kurwa człowieku, ogarnij się!
ode mnie to tyle, nie ma sensu dalej dyskutować w tym temacie.
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
ano j.w wyzej kolega napisal. moze musisz po prostu dostac po dupie zeby sie nauczyc a dostaniesz po niej jutro ;p
idealizujesz ją .. niepotrzebnie.. człowieku ogarnij się bo piszesz tutaj bzdury , jak powiedziała ci ze to koniec to koniec, jak chcesz powrót byłej to musisz zmienić SIEBIE bo zachowujesz sie jak TYPOWA cipa, masz nie prosić o kolejna szanse bo nawet jeśli jak ja dostaniesz to ona znowu dojebie taka maniane i znowu będziesz za nią biegał dopóki ona nie znajdzie lepszego chłopaka od ciebie i zostawi cie samego a ty znowu przybiegniesz z płaczem.. masz ją olać..
Twoje pomysły są nie odpowiednie, na pewno jej nie zdobędziesz w ten sposób, czy jak wolisz odzyskać w swoje ręce. Wiem że chcesz to naprawić i myślisz że wtedy będzie ok, ale jesteś w błędzie. Myślę że najpierw się zastanów co chcesz zrobić, czy chcesz to naprawić a za razem zepsuć działając po swojej myśli, czy chcesz żeby do Ciebie wróciła jak wolno wypuszczony ptak z dłoni, więc?
Na nią ta strona oraz wasze rady nie działają. To jest zajebiście dziwne. Byłem u niej jednak wczoraj, wszystko naprawiłem. Niestety byłem za późno i pojawił się kolejny problem, ale o tym nie będę pisał na forum ehh. Gdybym zaczekał do dzisiaj to pewnie nawet nie miał bym o czym rozmawiać.
żałosny jesteś...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Pewnie stopy jej wylizał, a problemem okazała się grzybica...
wylizałem, ale to wczoraj
na nią nie działają, ona jest inna
cipa z ciebie, walnąłeś nega jednego, drugiego ona foch a ty panika, chyba przesadziłem
laska teraz tylko czeka aż ukłonisz się jej do stóp, 3 razy się pierdolnij pięścią w pierś przy tym i krzyknij moja wina, moja wina, po trzykroć moja wina
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki