Witam.
Temat ten jest kontynuacją wątków:
http://www.podrywaj.org/nieoczekiwany_wynik_sluzbowej_wymiany_maili
http://www.podrywaj.org/dylemat_z_pocalunkiem
Na początku muszę posypać przed wami głowę popiołem. Mieliście rację. Ten jej chłopak to była ściema.
A więc zacznę od początku:
Zielone światło.
Po krótkiej wymanie sms'ów otrzymałem od niej ostateczne zielone światło. Mianowicie sms o treści: "Myślisz, że umawiałbym się z kimś mając chłopaka?" - przekaz sms'a oczywisty.
Atak.
Tak więc walnąłem piwko na odwagę i postanowiłem zaatakować. Umówiłem się z nią. Na początku grymasiła, ale wkońcu wkurzyłem się i powiedziałem, że będę czekał o godzinie x w miejscu y. Zgodziła się.
Chwilę się spóźniłem, ona też. Od razu przeszedłem do ataku. Wziąłem ją w objęcia przytuliłem i podniosłem do góry mówiąc, że mam jej do zakomunikowania kilka rzeczy:
1. Jesteś moją panną (nie dosłownie, ale wystarczająco jasna sugestia, nie było to żadne proszenie o szansę czy pytanie o bycie razem)
2. W sobotę jedziemy razem na imprezę
3. W październiku idziemy razem na wesele do mojego brata.
Była zaskoczona!
Porażka!
Otrzymałem trzy odpowiedzi NIE!
Gadaliśmy chwile o dupie maryni w międzyczasie wracając do tematu. Nie chce mi się rozpisywać więc nie będę pisał ocb.
Ogólnie usłyszałem, że trafiłem w zły okres, bo ona chce odpocząć od związków (standardowa wymówka), oraz, że nie będzie ze mną, bo pracujemy razem. Oczywiście starałem się odbić jakoś błyskotliwie te wymówki, ale jak widać cipa jestem nie facet.
Na koniec już na lekkim wkurwieniu rzuciłem tylko pytanie: "To po co były te wszystkie randki, spotkania, maile itp.?" Odpowiedzi nie uzyskałem. Ładnie się pożegnałem i poszedłem do domu. 
Tyle w temacie.
omg... a pierścionka nie miałeś dla niej zaręczynowego?
Ja pierdole.
Zazdrosc to oznaka slabosci! Nawet jesli wiesz ze jest tam jakis typ to masz sie zachowywac tak jakby go nie bylo.
1.ZJEBALES nie samowicie. Tak jak ksks powiedzial Ty masz dazyc do sexu a nie do zwiazku. Po co ci wogole zwiazek? to jest przeciez tylko formalnosc!
Wszystko ma byc naturalnie i przyjemnie w swoim tempie.
ksks - Nie zdefinowałem związku. Takie słowo nawet nie padło. O faceta też nie pytałem. Ten sms wyszedł przy okazji wymiany informacji na zupełnie inny temat.
No cóż. Pacjentka dowartościowała się moim kosztem.
...
Jeszcze jedno pytanie.
Mam małą nadzieję, że to taki push&pull z jej strony, bo jak inaczej wyjaśnić to, że wcześniej ona sama proponowała spotkania, randki, jak ja się nie odzywałem to sama pisała sms'a pod byle pretekstem oraz wczorajsza wiadomość o tym, że nie ma faceta, a potem na spotkaniu wielkie "NIE" z jej strony.
Poza tym to jej niestandardowe zachowanie. Z doświadczenia wiem, że jak kobieta ma kogoś w d... to unika spotkań, spławia takiego kolesia. Natomiast ona wczoraj doskonale wiedziała po co się spotykamy i o czym chcę z nią rozmawiać, a mimo to zgodziła się i nie próbowała mnie spławiać ani wymyślać wymówek, żeby uniknąć spotkania.
Wiem, że zjebałem trochę też z tym piwem przed spotkaniem. Wyczuła alkohol i była na tyle zaskoczona moim zachowaniem, że stwierdziła, że jestem pijany.
Co mogę w tej sytuacji jeszcze zrobić, żeby wyszło na moje?
...
'Jesteś moją panną' to jest definiowanie.
Co z chłopakiem? Hmm... Poznałem go, przedstawiła go jako swojego faceta. Koleś codziennie przyłaził po nią po pracy. Czasami odprowadzał ją do pracy. Nawet znajome z pracy potwierdzały, że ona ma chłopaka. Jeszcze tydzień temu znajoma widziała ich razem. Więc dlaczego miałbym myśleć inaczej?
Co mnie napadło z atakiem? Hmm... Siedziałem sobie przy piwie z koleżanką. Doradzałem jej co ma zrobić, żeby jej chłopak został jej pieskiem
Wiadomo. Wypiłem piwo, potem drugie. Poczułem lekki chillout, umysł miałem otwarty, a pech chciał, że weszliśmy na temat mojego spotkania z tą panną z pracy. No i koleżanka zaczęła mi doradzać, że powinienem porozmawiać z nią, że powinienem postawić sprawę jasno, że ona pewnie tego ode mnie oczekuje itp.
Niestety jej posłuchałem i wyszło jak wyszło
Właśnie planuję się do niej nie odzywać i zobaczę czy ona coś zrobi.
Odniosłem lekkie wrażenie, że ona sama nie jest przekonana do tego "Nie!".
Najpierw twierdziła, że "Nie!" - ponieważ trafiłem na zły okres w jej życiu, bo ona chce odpocząć od związków. (hmm... rok temu zakończyła 7 letni związek, więc rok to chyba wstarczający odpoczynek?)
Potem stwierdziła, że "Nie!" - bo ona nie jest taka łatwa.
Następnie zmieniła zdanie i stwierdziła, że "Nie!" - bo razem pracujemy.
A na koniec kiedy już mieliśmy sie rozejść stwierdziła, że się zastanowi. (oczywiście ja o nic nie prosiłem, odpowiadałem tylko, że jej powody to zwykłe wymówki)
Ogólnie gadaliśmy ze 2 godziny z czego większość czasu na zupełnie inne tematy. Dużo mi opowiadała o sobie i swojej rodzinie. Wypytywała mnie o różne rzeczy np. Czy chodzi mi tylko o to, zeby ją przelecieć? Albo co bym zrobił jeśli ona nie będzie chciała iść ze mną do łóżka przed ślubem? (akurat o to się nie martwie, bo dziewczyna uważa siebie za ateistkę, a ślub chce brać dla rodziców)
Kurwa! Sam nie wiem co o tym myśleć.
...
Siedziałem sobie przy piwie z koleżanką. Doradzałem jej co ma zrobić, żeby jej chłopak został jej pieskiem
ty zdrajco...chociaz z drugiej strony
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
a mówiłem że koleś to ściema
pokazałeś że ci zależy ziom, za szybko żeś się wziął i chciałeś coś z niczego zrobić, a powinno wyglądać to tak:
Spotkania, pocałunki, seks, wspólne przygody i laska :
1. ona się pyta po jakimś czasie czy jest twoją panną
2. słysząc o imprezie sama zagaduje że idzie z tobą, ty się zgadzasz lub nie
3. do października daleko, może byś poszedł z tą może z inną
Cierpliwość tego ci brakuje, olej tą pannę całkowicie, tyle razy zjebałeś że trudno aby coś z tego było, jak ma być sama będzie kontaktu szukać,ty pod żadnym pozorem tego nie rób.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
z tego co piszesz teraz, to nie było aż tak źle, jak się zdawało. 'nie jestem łatwa' - st
Sytuacja wygląda tak.
Spotkałem się z nią wczoraj. (pewnie niepotrzebnie)
Gadaliśmy o tej sytuacji i jej odpowiedzi (też niepotrzebnie)
Dalej waliłą te swoje wymówki. Natomiast co jakiś czas wypytywała o takie rzeczy jak np czego nie toleruję w związku? itp. Opowiadała też o sobie i pytała też o mnie. Wyglądało to tak jakby była mocno i pozytywnie zaskoczona tym co wydarzyło się w środę.
Potem była gadka o seksie między innymi o dziwnych miejscach, w których ona czy ja to robiliśmy. Powiedziała też, że każdy jej związek zaczynał się od seksu i teraz chce to zmienić. Było też lekkie kino. W czasie rozmowy o seksie położyłem rękę na jej udzie blisko TEGO punktu. Zero oporu, a byłem przekonany, że zdejmie moją rękę lub przesunie niżej.
Ogólenie z tego spotkanie chyba nie wyszło nic złego, ani nic dobrego. Na początku miała zły humor, ale zauważyłem, że w miarę pobytu ze mną humor jej się poprawiał. Na pożegnanie był pocałunek w policzek, próbowałem w usta ale się odkręciła głowę tak żeby trafić w policzek.
Wydaje mi się, ze ona chce żebym trochę za nią polatał, więc planuję zajebać jej chłodnik, może przestraszy się, że przegięła i spadło moje zainteresowanie i może zacznie sama się do mnie kleić.
...
gen - Może masz jakieś ciekawe pomysły na zaintrygowanie, zaciekawienie jej, bo ja mam narazie whiskas zamiast mózgu.
Narazie się do niej już drugi dzień nie odzywam. Dziś pewnie zobaczymy się w pracy, ale nie palnuję z nią gadać. Zwykłe "cześć" i tyle. Liczę na to, że wystraszy się tego, że przestałem ją adorować i może zmieni podejście.
...
Doktorze podrywu, ukaszu26!!! Czyżby szewc bez butów chodził?

Ogarnij się, bo studenci patrzą
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dziś w pracy było tak.
Ni chuja się do niej nie odzywałem. Po jakiejś godzinie dostałem od niej maila z pytaniem czy złapałem focha?
Odpowiedziałem: a czy mam do tego powód?
Ona: No niby nie, ale z Tobą to nigdy nie wiadomo.
Ja: Skoro nie mam to czemu pytasz? Czyżbyś się stęskniła? Kochana u mnie wszystko wiadomo, to raczej z Tobą nigdy nie wiadomo.
Ona: Ja nie umiem tęsknić
Ja: Ja też nie umiem.
I tyle było rozmowy. Oczywiście nie dodałem emotikonów. Ona praktycznie każdą wiadomość kończyła uśmiechem.
Potem okazało się, że zapomniałem pewnej rzeczy, która potrzebna mi była do pracy, więc poszedłem pożyczyć ją od niej.
Oczywiście usłyszałem tekst: "A co będę z tego mieć?"
Ja oczywiście nawiązałem do naszej rozmowy na spotkaniu. Rozmowy na temat w jakich ciekawych miejscach TO robiliśmy. Powiedziałem, że wynagrodzę jej to w jakimś fajnym miejscu.
No i gadka pokręciła się chwilę w okolicach seksu. Po czym ona stwierdziła, że "zobaczymy".
Ja odpowiedziałem coś w stylu: Zobaczymy? Ciekawe kiedy? Myślałem, że jesteś bardziej odważna.
Ona odpowiedziała, że nie chce znowu zaczynać związku od seksu.
Jeszcze coś tam pogadaliśmy i tyle.
Planuję dalej lekko ją olewać. Mam wrażenie, że ona zaczyna się powoli łamać. Już nie pieprzy, że nie chce być z nikim tylko gada coś o tym żebym był cierpliwy.
...
Ciąg dalszy historii.
Dzisiaj oboje mieliśmy wolne w pracy. Od rana nie odzywałem się do niej.
W połowie dnia Ona napisała do mnie sms'a pod pretekstem moich wczorajszych wyczynów autem wracając z pracy (chodzi o to, że nieświadomie doprowadziłem do niebezpiecznej sytuacji pomiędzy moim autem, a autem jej kolegi, z którym Ona jechała).
Wymiana sms'ów. Między innymi nazwała mnie "piratem". Ja odpowiedziałem, że to nie ja, ale ona ma kilkanaście punktów karnych na koncie. Wszystko oczywiście w pozytywnej atmosferze.
Na koniec Ona napisała, że jest w pobliżu mojego miejsca zamieszkania (nad pobliskim jeziorem) i zasugerowała spotkanie. Ja na początku stwierdziłem, że nie mam czasu, ale potem dałem się przekonać.
Spotkaliśmy się. Trochę pogadaliśmy, było trochę kina. Ona leżała więc miałem okazję podotykać tu i uwdzie (oczywiście bez nachalności i buractwa). Żarty w stylu: Mam mało powietrza (w oponach, Ona przyjechała rowerem). Ja na to dotykając delikatnie jej piersi: "Tutaj masz powietrza w sam raz".
Zapaliłem przy niej papierosa i zauważyłem, że chyba nie lubi gdy palę. Różne docinki na ten temat i wyliczanie ile już spaliłem. Ja oczywiście miałem to w d... i jak miałem ochotę to paliłem (a że piłem piwo to chotę miałem).
Na koniec w drodze powrtonej też było trochę kina na rozstanie chciałem ją pocałować, ale stwierdziła, że tylko w policzek, bo nie całuje się z kimś kto przed chwila palił papierosa. Chwilę ponegocjowałem, ale ok dała mi buziaka w policzek.
Po powrocie do domu dostałem sms'a, w którym tłumaczyła się dlaczego nie lubi się całować z kimś kto przed chwilą palił.
Ja odpisałem: "Nie tłumacz się
Boisz się, że jak pocałujesz to się zakochasz :P"
Ona odpisała: "Ale tekst
Ja mam wrażenie, że Ty już to zrobiłeś :)" (w sensie, że się zakochałem)
Ja odpisałem: "Haha! Jeszcze daleka droga
Ty masz pierwszeństwo :P"
Ona: "Dzięki za pierwszeństwo :)"
Potem były jeszcze ze dwa sms'y, ale bez znaczenia (w sensie "miłego wieczoru, do zobaczenia jutro")
...
odważniej z tym macaniem, skoro laska pozwala ci na delikatne muśnięcia jedź dalej i całuj a nie pytaj czy możesz pocałować.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
dokładnie... skoro nie strzeliła Ci w pysk za "powietrze w piersiach" to na co ty jeszcze czekasz? Jak lubisz palić to weź ze sobą gumę do żucia i przed końcem pożuj trochę ją aby nie wyskoczyła Ci ponownie z takim tekstem że paliłeś. Atakuj, masz tyle miękkich piłek a ty nic
Ciąg dalszy telenoweli. Tym razem odcinek pod tytułem: "Przelizany"
Kilka dni od spotkania we wtorek minęło spokojnie. Trochę gadki w pracy, trochę kina, chłodnika, śmiechu i dokuczania jej.
Ostatecznie wyszło tak, że na wczoraj umówiłem się z nią na "kolację" którą Ona miała ugotować u niej na stancji. Umówiliśmy się wstępnie, bo od razu zaznaczyła, że może być tak, że będzie musiała wrócić w piątek (wczoraj) do domu (mieszka w innym mieście).
W piątek wyszło niestety tak, że jednak musiała wracać do domu. Jednak żebym się na nią nie obraził powiedziała, że po pracy da mi w zamian buziaka.
Zgodziłem się pod warunkiem, że nie będzie to buziak w policzek.
Po pracy podwiozłem ją na stancję i spodziewałem się dostać nieśmiałego cmoka w usta, a dostałem... PORZĄDNEGO ślimaka. Dziewczyna prawie wlazła na mnie (siedzieliśmy w aucie). To nie ja przelizałem ją. To Ona przelizała mnie!!! Trwało to kilka sekund, a kiedy się odkleiła powiedziałem "chcę jeszcze!". Chwilę się opierała po czym znowu omal nie wlazła na mnie i zaczęła mnie całować.
Powiem tylko, że całowałem się w swoim życiu z kilkunastoma dziewczynami, ale tak jak Ona to jeszcze nikt tego nie zrobił. Wręcz zgwałciła mój język swoim językiem
a dziewczyna wygląda naprawdę niepozornie.
Po tym co było w piątek, zastanawiam się co ona musi wyprawiać w łóżku
...
gen - Nie ma jak, nie ma gdzie. Jedynie u niej na stancji, ale ona jakoś nie kwapi się, żeby mnie do siebie zaprosić. Już 2 razy umawiałem się z nią na "kolację ze śniadaniem" i 2 razy odwołała, więc odpuściłem.
Poza tym przeczytaj mój ostatni wpis w wątku:
http://www.podrywaj.org/jakis_pomysl_na_delikatne_opieprzenie_jej
Z dupczonka chyba nici
Pomóż mi!
...
nie ma gdzie
jak ja w zimie w lesie w nocy dupczyłem to ty też znajdziesz miejsce jakieś
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
kokoskop - hehe hardcore
Ja mogę się conajwyżej pochwalić nocą na plaży, toaletami lubelskich uczelni, a w lesie to tylko w aucie 
Sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie.
Myślałem, że z dupczenia nici, a tu sms. Dziewczyna przeprasza, że cały dzień się nie odzywała. Nie miała telefonu przy sobie.
Ona musi być naprawdę mocno zainteresowana moją osobą skoro mimo tylu błędów z mojej strony do tej pory mnie nie skreśliła
...
lukasstreett - masz rację zbyt często emocję biorą górę. Ona chciała sprawdzić na czym stoi i się dowiedziała. Teraz ja szukam pomysłu jak sprawdzić na czym stoję ja.
Z jednej strony jak się spotkamy to gadamy o seksie staram się ją dotykać przy każdej okazji (a to łaskocząc, a to drażniąc się z nią), ale z drugiej strony jakoś nie widzę o niej chęci.
Nie wiem też czemu ona nie chce pić w mojej obecności alkoholu. Czyżby bała się, że będąc "pod wpływem" zdradzi swoje intencje?
...
"Nie wiem też czemu ona nie chce pić w mojej obecności alkoholu. Czyżby bała się, że będąc "pod wpływem" zdradzi swoje intencje?"
znam takie kobiety które po wypiciu alko robia sie bardziej smiale ... co za tym idzie mam wrazenie ze ta Twoja panna boi sie ze moze sie nie opanowac i na Ciebie rzucic :P
Pisales ze juz przy pocalunku do ktorego doszlo bylo ostro .. jak mowi o sexie i o tym by od niego nie zaczynac zwiazku, to wlasnie chodzi o to ze jak bedzie sex to zwiazek sam przyjdzie... wydaje mi sie ze wlasnie tego tu brakuje ! to jak zaproszenie
musisz zrobic ten krok .. bo jesli nie panna znajdzie kogos innego kto ja przeleci .. ile mozna czekac , tak uwazam
Pat - uwierz mi gdybym tylko miał okazję. Problem w tym, że spotykamy się głównie w miejscach pełnych ludzi, więc ciężko cokolwiek zrobić. Dwa razy miałem się z nią spotkać u niej w domu i wiem, że wtedy napewno by coś było, ale za każdym razem odwoływała z jakiegoś powodu te spotkania.
Poza tym nie wyczuwam od niej chęci, jakiegoś napięcia. Ja ją kinetyzuję co chwilę, a ona jeśli raz w ciągu spotkania mnie uszczypnie to już dużo. Jeżeli jest chętna to powinna co chwilę mnie dotykać, nawet niby przypadkiem, a u niej nic takiego nie ma.
...
staraj się jednak trzymać jednego tematu, łatwiej to do kupy idzie zebrać.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
lukasstreett - zapraszam do tematu "SMS". Piszymy w jednym temacie, bo osoby, które czytają nie wiedzą potem o co chodzi, a bieganie od tematu do tematu jest męcząca.
...