Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zgrywa niedostępną

22 posts / 0 new
Ostatni
Artisan
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-12-31
Punkty pomocy: 0
Zgrywa niedostępną

Wczoraj wieczorem chciałem umówić się z targetem na drugie spotkanie w niedziele. Zadzwoniłem spytałem czy pracuje w dany dzień powiedziała że nie więc zaproponowałem spotkanie i słyszę od niej że nie może teraz dłużej rozmawiać bo jest w pracy więc odparłem żeby zadzwoniła później na co ona zadzwonię później. Do tej pory nie zadzwoniła.

Myślę, że nie zadzwoni wcale lub dzisiaj wieczorem albo jutro rano z jakąś wymówką. Sądzę iż chce żebym myślał o tym czemu nie dzwoni zgrywając niedostępną. Chce mnie sprawdzić czy mi zależy i czy sam zadzwonię. Ja nie zadzwonię bo wyjdę na needy. Będę się z nią widział w poniedziałek na uczelni. Jeśli nie zadzwoni myślę, że podejdę do niej i powiem: myślałem że jesteś osobą słowną na której można polegać jednak tak nie jest po czym prostu odejdę i ją oleję. A jeśli zadzwoni z jakąś wymówką powiem ok miałem pewną intuicję na twój temat myślałem że jesteś dojrzałą kobietą która wie czego chce jednak tak nie jest i zobaczę jak ona zareaguje być może odłożę po swoich słowach słuchawkę.

Pierwsze spotkanie należało do udanych odbicie ST raport kino KC. Co sądzicie o jej i moim zachowaniu w tej sytuacji ?

GDP
Portret użytkownika GDP
Nieobecny
Zasłużony
Wiek: użytkownik nie podaje
Miejscowość: użytkownik nie podaje

Dołączył: 2011-01-08
Punkty pomocy: 1021

Ja bym tak właśnie zrobił. Podszedł do niej na uczelni powiedział co myślę i nie dał okazji jej się tłumaczyć tylko odwróciłbym się na pięcie i nią się więcej nie przejmował. Wtedy ona nagle może zechcieć do Ciebie zadzwonić. Jeśli nie to przynajmniej będziesz wiedział, że skoro na początku tak gwiazdorzy to później byłoby tylko gorzej.

Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.

Pako
Portret użytkownika Pako
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2010-12-16
Punkty pomocy: 17

Widać, że nie jesteś całkiem zielony w tych sprawach. To dobrze. Masz rację żeby nie dzwonić. Nie rób nic. Poczekaj na jej ruch, bo na dobrą sprawę piłeczka jest po jej stronie. Nie żal się jej, że myślałeś, że można na niej polegać, bo to też zalatuje needy. Bez żadnych hardkorów. Może faktycznie miała jakiś zjebany dzień i wymówka, którą Ci przedstawi okaże się podstawna. Jeżeli uważasz, że pierwsze spotkanie było udane, to warto postarać się o drugie. Weź to na luzie Wink Oczywiście należy jej się teraz porządny chłodnik, ale o tym na pewno wiesz.

Nic co jest warte posiadania, nie przychodzi łatwo.

zawodnik
Portret użytkownika zawodnik
Nieobecny
Wiek: 111
Miejscowość: dxd

Dołączył: 2010-12-07
Punkty pomocy: 332

Artisan troche dales dupy , poczatek znajomosci to Ty powinines powiedziec zadzwonie pozniej a nie ona !
(dales jej komfortowa sytuacje po pierwszym spotkaniu ona niezacznie sie o Ciebie staarac w 100% , Ty powinienes pociagnac ten wozek a nie ona a jak napisales ona jest kierowca i decyduje czy skrecacie w lewo czy w prawo )
Lecz jak juz tak zrobiles to czekaj az sie odezwie , a jak nie to rob tak jak napisales (tylko ze nie smutna mina zalamany chlopak tylko powiedz z usmiechem to i zaczep jakas Twoja kolezanke o byle co zeby ona to widziala niemoze myslec ze juz jest Twoim calym swiatem )

a i jezeli niezadzwoni chlodnik 2-3dni tel do szafy a na uczelni tylko czesc i nic wiecej ;D jezeli bedzie chciala zagadac , to bedziesz musial isc do wc , kolega cie wola itd

Artisan
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-12-31
Punkty pomocy: 0

Zgadzam się z tobą zawodnik zjebałem mogłem powiedzieć że to ja zadzwonię później. To ja jestem mężczyzną i to ja przewodzę.

Artisan
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-12-31
Punkty pomocy: 0

Postanowiłem nie odzywać się do targetu chociaż miałem momentami ochotę powiedzieć jej to o czym napisałem wcześniej. Wczoraj patrzyła się na mnie smutnym wzrokiem zupełnie tak jak to ja bym ją olał takie odniosłem wrażenie być może żałowała stąd ta mina ale nawet nie podeszła nie zagadała nie wytłumaczyła się nawet kiedy miała ku temu okazję gdy staliśmy blisko siebie czekając na zajęcia. Ja oczywiście ją olałem nawet na nią nie spojrzałem. Dzisiaj podeszła ale tylko po to aby oddać mi indeks. Stanęła przede mną wręczyła mi go uśmiechnęła się jakby wcześniej nic się nie stało i poszła.

Nasuwa się pytanie w którym mam nadzieje mi pomożecie a mianowicie jak się zachować dalej podtrzymywać chłodnik a może powiedzieć jej to co chciałem ? Na pierwszym spotkaniu było miło więc z chęcią bym to powtórzył.

skaut
Portret użytkownika skaut
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2010-11-08
Punkty pomocy: 339

mi wpadlo do glowy by ja troche przycisnac do sciany, musnac wargami jej usta i szepnac do ucha :
- ..w co gramy malenka... bo nie wiem jak to robisz, ale doprowadzasz mnie do szalu../
a dalej odchodzisz jakby nigdy nic i czekasz az odpowie.
trzeba czasami troche odbiegac od kodeksu. bo nie zawsze wszystko podrecznikowo dziala.

Artisan
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-12-31
Punkty pomocy: 0

Podjąłem decyzję że z nią porozmawiam licząc się z tym iż ta rozmowa nie będzie należała do miłych.
Postaram się wam nakreślić jak wyglądała owa konwersacja oczywiście nie jestem wstanie wszystkiego zapamiętać słowo w słowo ale sens został mniej więcej zawarty:

J - Miałaś zadzwonić i nie zadzwoniłaś.
T - Pracowałam nie mogłam później byłam zmęczona i zapomniałam.
J - Myślałem że jesteś osobą słowną jednak się myliłem.
T - I tylko po to chciałeś pogadać żeby mi powiedzieć że jestem niesłowna ?
J - Olałaś mnie powiedziałaś że zadzwonisz nie zrobiłaś tego rozumiem że w piątek byłaś zmęczona ale mogłaś zadzwonić w sobotę albo w niedzielę i powiedzieć po prostu że nie możesz albo nie masz ochoty.
T - Byłam chora i zapomniałam.
T - Mam swoje życie prywatne zniszczone nie chcę niszczyć twojego.
T – A ty na uczelni nie podejdziesz nie zagadasz ostatnio nawet nie powiedziałeś cześć wstydzisz się że ze mną rozmawiać.
J – Takie odniosłaś wrażenie ?
T – Takie odniosłam wrażenie na spotkaniu byłeś inny.
J – Olałaś mnie wiesz jak się poczułem.
T – Olałam cię bo nie oddzwoniłam przepraszam (te słowa nie trafiły do mnie to nie było szczere raczej wymuszone na dodatek gdy szliśmy schodami już do wyjścia z uczelni ona szła przede mną wypowiadając te słowa i nawet nie spojrzała na mnie).
J - Czekałem jak idiota kiedy zadzwonisz. (szliśmy obok siebie)
Przed drzwiami wyjściowymi wyprzedziła mnie znowu
J – Nie pamiętam co powiedziałem coś o jej niesłowności.
T – Odwróciła się i spojrzała na mnie wzrokiem którego nie da się opisać i odparła:
Masz rację jestem niesłowna i najgorsza na świecie i poszła w swoją stronę.

Zdaję sobie sprawę z tego że cała ta sytuacja zadziałała na moją niekorzyść chyba że ktoś twierdzi inaczej? ale ja nie pozwolę na to aby ktoś robił ze mnie wała. Zadzwoniłaś powiedziałaś że nie masz ochoty ok rozumiem to, ale obiecałaś zadzwonić nie zadzwoniłaś nie zagadałaś nawet aby się wytłumaczyć więc sprawa jest dla mnie jasna jesteś niesłowna olałaś mnie.

Kontempluję nad tym co dalej począć...

skaut
Portret użytkownika skaut
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2010-11-08
Punkty pomocy: 339

cos Ty kurwa zrobil.......................................
z pretensjami do niej wyjezdzasz i pierdolisz takie glupoty ??? placzesz jak nad rozlanym mlekiem... 'czemu mnie olalalas leeeeeeee...'.
czy cos takiego Ci tutaj radzilismy ?
sie ciesz, ze odrazu nie powiedziala Ci - 'a wez sie odpier....' ....

ehhh stary... do kogo te zale ? osmieszasz sie tylko...
bylo powiedziec:
nie ladnie tak postepowac niegrzeczna dziewczynko !!
to mialo po Tobie splynac... jezeli chciales cos wiecej osiagnac.
wypominajac jej, ze jest nieslowna tylko ja od Ciebie odpychasz.

i tak nie sluchasz naszych rad wiec radz sobie sam.
i nie kontempluj, ani nie analizuj. badz facetem z jajami. i miej do zycia DYSTANS.

Artisan
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-12-31
Punkty pomocy: 0

Doskonale wiem co zrobiłem zdaję sobie sprawę z tego że źle postąpiłem człowiek uczy się na własnych błędach. Wasze rady ? Ciekawe bo ja widziałem tylko twoją która mi nie odpowiadała.

CasaNovy
Portret użytkownika CasaNovy
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Opole

Dołączył: 2011-01-11
Punkty pomocy: 31

Ło stary to pojechałeś tą rozmową.. Rzeczywiście chłopaki radzili Ci co innego, po prostu mogło jej coś wypaść, gorszy dzień czy coś, a skoro na pierwszym spotkaniu było ok to nie potrzebnie się martwisz Smile Najechałeś na nią i tylko pogorszyłeś swoją sytuację. Trzeba było się zapytac dlaczego nie zadzwoniła, jeśli logicznie by odpowiedziała i spójnie to powiedzieć okej, ale ze raczej chciałbyś zeby dała Ci o tym znać.. Daj jej trochę odpocząć, później zaczep ją gdzieś na korytarzu i powiedz że trochę przesadziłeś i ze rozumiesz ze nie miała ochoty zadzwonić, pogadaj z nią, wyczuj ją, zaproś na łyżwy czy na coś, oczywiście jeśli Ci zależy. Pamiętaj o rozgranicznikach, należy być pewnym siebie, ale nie CWANIAKIEM, znać swą wartość, ale nie najeżdżać na jej zdanie Smile Trzymaj się powodzenia

* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.

Artisan
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-12-31
Punkty pomocy: 0

Na pierwszym spotkaniu było ok ale mam podstawy ku temu by się martwić ponieważ to nie było moja pierwsza propozycja odnośnie kolejnego spotkania. Casanovy wejdź na mój profil i przeczytaj poprzednie próby zainicjowania spotkania z tym samym targetem. Jak widzisz odpowiedziała czemu nie zadzwoniła jak dla mnie to nie jest żadne wytłumaczenie z mojego aktualnego punktu widzenia. Zapewne nie zareagowałbym teraz tak gdyby nie fakt iż to była moja 4 propozycja spotkania. Wcześniejsze opisałem na forum z wyjątkiem jednej: kiedy zadzwoniłem do niej chwilę rozmawialiśmy po czym zaproponowałem spotkanie w dany dzień powiedziała że nie może przyjechać bo ma samochód u mechanika więc rzekłem ok rozumiem gadaliśmy jeszcze chwilę na koniec powiedziała odnośnie spotkania jeszcze się zgadamy. Oczywiście sama nigdy nie zaproponowała. Zastanawiałem się czy to prawda co powiedziała kilka dni później nie przyjechała na uczelnię okazało się że ma samochód u mechanika. Target mieszka 20 km ode mnie.
Dwie pozostałe propozycję opisane są w moim profilu.

Po tych kilku propozycjach poczułem się jak byłbym needy a ona tą niedostępną pewnie dlatego po tej całej akcji z telefonem dzisiaj tak zareagowałem.

Artisan
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-12-31
Punkty pomocy: 0

Od powyższej rozmowy minął ponad tydzień przez ten czas nie widzieliśmy się ani nie kontaktowaliśmy ze sobą dopiero wczoraj zobaczyliśmy się na uczelni. Nie ma czego opisywać. Wymiana spojrzeń i to wszystko.

Dzisiaj nastał ten dzień. Przed oczyma widzę jej wczorajszy wzrok. Czuję że tracę kontrolę zaczyna mi zależeć nie daje mi to spokoju. Wcześniej miałem podobny stan ale to po nocy w której mi się śniła i natychmiast nad tym zapanowałem. Oby tym razem było tak samo mam nadzieje że to tylko chwila słabości. Myślę sobie w poniedziałek walentynki tak są komercyjne ale miło byłoby je spędzić wspólnie. Wcześniej mój umysł nad wszystkim panował lecz dzisiaj może to wydawać się głupie co napiszę ale poczułem że gdzieś w głębi chciałbym czegoś więcej i naprawdę zaczęło mi zależeć. Wiem to źle. W akcie melancholii postanowiłem iż zadzwonię do targetu z zamiarem powiedzenia jej że przemyślałem całą tą sytuację i doszedłem do wniosku że powinniśmy porozmawiać po czym ustalić datę i godzinę spotkania. Dzwonię...poczta głosowa. Żeby nie wyjść na needy nie dzwonię ponownie po kilkunastu minutach chociaż wiem że sama nie oddzwoni. Mówię sobie dobra zadzwonię wieczorem. Mija kilka godzin zostałem utwierdzony w swoim przekonaniu - nie zadzwoniła. Nie dziwi mnie to. Myślę że liczyła na to że wczoraj do niej podejdę i przeproszę być może taki jest powód.(Kurwa za dużo myślę.) Jest teraz w pracy więc nie będę dzwonił bo powie że nie ma czasu. Chciałem wysłać jej sms'a że chciałbym z się spotkać i porozmawiać. Zrezygnowałem bo to będzie świadczyć o braku mojej pewności siebie lepiej zadzwonić i ją wyczuć poza tym nie będzie miała czasu na gierki i wymyślenie rozsądnej wymówki.

Siedzę w ciepłym domku rozwalony w wygodnym fotelu za oknem już ciemno zimno i ponuro na uszach słuchawki słucham damy mego serca którą niewątpliwie jest muzyka. Wewnątrz mnie toczona jest walka pomiędzy twardym chłodnym mądrym rozumem a głupim miękkim sercem. Spoglądam na swoje powyższe wypociny i sam się sobie dziwię. Co ja do cholery robię. Co ja wypisuję! Czy to ma w ogóle jakikolwiek sens? Może ma a może i nie ale przynajmniej nieco mi ulżyło że mogłem to z siebie wyrzucić przelewając to na papier.

Kolejna okazja do widzenia się z targetem dopiero za dwa tygodnie na uczelni albo i wcale jeśli nie zaliczę sesji. Chciałbym aby ktoś rzucił na całą tą absurdalną sytuację obiektywnym okiem i postarał się coś poradzić.

P.S. Ból który czujesz dzisiaj będzie siłą którą poczujesz jutro. Dziś zniszczony jutro niezwyciężony!

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

jak będziesz gotowy, zeby posłuchać co ludzie mają do powiedzenia i zastosować się do tego to daj znać
Poki co to mija się z celem
P.s. Ostatnie 2 zdania niestety nie odnoszą się do Ciebie

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Artisan
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-12-31
Punkty pomocy: 0

Dzięki za nic przepełniony dumą zwyczajny profesorze podrywu.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

"Doskonale wiem co zrobiłem zdaję sobie sprawę z tego że źle postąpiłem człowiek uczy się na własnych błędach. Wasze rady ? Ciekawe bo ja widziałem tylko twoją która mi nie odpowiadała."

- a to Ty chcesz sobie wybierać? jak ktoś Ci napisze tak, jak sobie poukładałeś w głowince, to to kupisz? Problem w tym, że ty masz żle poukładane w głowince. Kilkanascie postów powyżej probowali Ci poukładać, łącznie z osobnikiem z chromosomami XX w genotypie.. A Ty swoje.
No to działaj po swojemu, powodzenia

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Artisan
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-12-31
Punkty pomocy: 0

Jeśli ktoś daje ci radę zawszę się do niej stosujesz ? Problem w tym że ty masz głowinkę a ja głowę.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

masz problem - pytasz. Uzyskujesz odpowiedzi - masz je w dupie. Ergo: po co pytać, jak nie dowierzasz odpowiedziom? Rozumialbym gdybys bazowal na 1 opinii... ale bylo kilka podobnych
I wierz mi - masz głowinkę
A generalnie to lada moment zakwalifikujesz sie do zmiany rangi:) Na moją ulubioną...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Artisan
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-12-31
Punkty pomocy: 0

Minęło kilka dnia w czasie których przemyślałem sobie pewne sprawy. Odzyskałem kontrolę. Postanowiłem nie kontaktować się z targetem.

Przyznaję się do błędu. Do tej pory prosiłem was o pomoc lecz z niej nie korzystałem co mijało się z celem. Teraz jestem gotowy aby słuchać tego co macie do powiedzenia i stosować się do tego.

Myślałem o tym aby zadzwonić jutro albo w czwartek i umówić się na spotkanie. Powiedzieć że przemyślałem całą tą sytuację i doszedłem do wniosku że czas zakończyć całą tą dziecinadę i że powinniśmy się spotkać i porozmawiać. Emocje po takim czasie opadły lecz nadal są. Co sądzicie ?

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

tylko jej niczego takiego nie mów, zadzwoń i się umów ale zostaw te płytkie gadki, to było olej to

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki