Cześć wszystkim,
Dobra przejdę od razu do rzeczy. Ze dwa miesiące temu postanowiłem "odkochać" się pewnej dziewczynie(dobra koleżanka z poprzedniej szkoły, ale nadal z nią chodzę do szkoły) nie ważne dlaczego, bo to nie o to tu chodzi. No i przestałem z nią gadać na wszystkie możliwe sposoby, żeby jak najmniej zawracać sobie nią dupę. A ona od czasu do czasu próbuje mój niecny plan zniszczyć i sama coś tam do mnie bełkota. Pewnie się już domyśliła że się od niej uwalniam to znów cholera mała próbuje mnie przyciągnąć, ale ja się tak łatwo nie dam. Tak czy siak to przeszkadza i tu rodzi się pytania do Was. Czy dać jej do zrozumienia, żeby nie gadała ze mną, nie zaczepiała mnie(oczywiście powiem jej że powód mam własny i nie muszę jej tego mówić), czy może jednak kontynuować dalej to co robiłem i starać się nie zwracać uwagi. Jednak jest to troszeczkę nie ludzkie tak nie odpowiadać na nic. Więc co mi poradzicie?
Dzięki i pozdrawiam

Przede wszystkim to poznawaj nowe laski:) bo jak z powrotem zaczniesz jej okazywać zainteresowanie to znowu będzie miała Cię gdzieś:) A tak to może poznasz kogoś ciekawszego i nie będziesz sobie nią głowy zawracać.
Niezależnie od tego czy kierujesz się sercem czy rozumem to i tak zmierzasz do celu, który postawił przed tobą penis.
Nowe laski to swoją drogą. A ona może mnie mieć w dupie zwisa mi to, chodzi mi tylko żeby była tego świadom że ma do mnie nie gadac
Przecie nie wypiszę tu cytatu jakiegoś s-mistrza