Zerwałem z dziewczyną z która byłem 3 lata , była wobec mnie nieszczera i nie mialem innego wyboru . Tak jej też powiedziałem . Najgorsze jest to , że ona gdzies wybiegła z domu. Ja zadzwonilem do jej przyjaciółki i kazałem jej się zaopiekować moją byłą . No ale mojej byłej nawet nie ma w chacie . Zadzwoniłem do niej i powiedziałem zeby przysięgła mi że sobie nic nie zrobi.
Boje sie caly czas ze ona sobie coś zrobi
(((((((
Panowie jakieś rady macie ?
Boje sie bo mi mowila ze sobie coś zrobi, ze chce mi ułatwić i takie różne teksty , nasze pożegnanie wyglądało masakrycznie . Łez wylała tyle ehh ; ///
Może to być gierka albo coś poważnego. Trudno orzec. To zależy jaki to jest typ kobiety. Po trzech latach powinieneś ją znać wystarczająco dobrze. Musisz sam to ocenić.
Albo nam tuaj o niej cos wiecej napisac:) dlatego ja zawsze prowokuje kobiety do rozstania, zeby nie miec pozniej takich sytuacji:D
Jest strasznie słaba , często płacze , bardzo we mnie zakochana , na zabój .
Chcialbym wiedziec tylko ze siedzi w domu i nic zlego ze sobą nie próbóje zrobić .
Z jej strony to jest i gierka i takie zachowanie , próbóje mnie jakoś zmanipulować zebym cos z tym zrobil , pokazal ze mi zalezy ale robi to i niewiadomo co jej moze do glowy strzelic ;/
Zerwałem z dziewczyną z która byłem 3 lata , była wobec mnie nieszczera i nie mialem innego wyboru
Dla mnie to jest ewidentna gierka. Choć mogę się mylić, bo jej nie znam. Ale z tego, co sam doświadczyłem, to sporo dziewczyn stosuje takie bezczelne gierki, aby przejąć sterowanie nad tym, co się dzieje.
Rozumiem że martwisz się o nią, ale uważaj na testy z jej strony.
Bubs
Masz dwie mozliwości -jeśli rzeczywiście coś do Ciebie czuje, plus Twoje osądy o jej nieszczerości były niesłuszne, zacznij jej szukać w najbliższej rzece.
Jesli rzeczywiście Cię okłamywała, to gierka - olej.
Wykluczam mozliwośc zakochania i jedncozesnego kombinowania, neiszczerości.
Ok , zadzwoniłem do niej i spytałem sie czy żyje . Wszystko ok i myśle że nic sobie nie zrobi . Temat mozna zamknąć
Tak, tak. Też kiedyś usłyszałem "zabiję się" ale tylko tak powiedziała.
Byłem też świadkiem gdy moja bardzo dawna szwagierka próbowała podciąć sobie żyły zbitą szklanką, nawet miała płytkie rany ale było to na pokaz. Każdy taki niedoświadczony samobójca podcina sobie żyły w szerz;)
Zapewniła, że nic sobie nie zrobi?
No to git:)