Opowiem wam pokrótce moją historie ponieważ juz poniedziałek musze się streszczac.
Sprawa wyglada tak spodobała mi się pewna dziewczyna. Mam o niej duzo wiadomości które zdobyłem z portali społecznośćiowych (nieudało się normalnie porozmawiac więc postanowiłem ją znalezc) Dzieki portalą dowiedziałem sie, że jest to dosyć bliska przyjaciółka dziewczyny mojego dobrego kumpla i najprawdopodobniej tanczy w zespole z moją kuzynka.. Zagadałem skutek mizeny na pytanie czy miała by cos przeciw zebysmy porozmawiali napisała ze "miała by" (zreszta sie nie dziwie widziała mnie tylko na zdjęciach w internecie).
Pytanie brzmi czy da sie jakos jeszcze naprawic to co mi sie na samym początku udało zepsuć i jeśli tak to w jakis sposób ??Poznać sie z nią w jakis sposób przez kumpla ?? Czy spróbowac jeszcze czegos ??
Poczytaj może artykuły po lewej stronie. Co ty wgl stworzyłeś
napisałeś do dziewczyny która cię nie zna czy miała by coś przeciwko rozmowie, musiała by być masochistką żeby odpowiedzieć inaczej...
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "
czytałem staram sie wprowadzac te lekcje w życie tyle ze narazie nie miałem za wiele okazji.
zreszta jak to tutaj posta to tez sie jej nie dziwiłem poprostu spławiła kolejnego frajera.....
pytanie czy da sie jeszcze z tego bagna wyjsc(i jesli jest taka opcja to jak) czy zapaść sie w nie jeszcze głebiej i juz sie nie pokazywac
Pokazuj przy niej że jesteś facetem wartym zainteresowania, innej opcji dla ciebie nie ma
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "
Haha ;d Matelus co pocisk ;p Już więcej by zwojował tekstem - "tej dziołszko, śliczna niewiasto, nastał czas rozmowy"
hmm poznaj ją w realu, jak Cie nie pozna to sie ciesz a jak pozna to nic nie szkodzi he
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.