"pekła poprostu zruchal i tyle"
Proszę Cię... To brzmi jakbyś myślał: "Ona nie chciała, ale on wykorzystał sytuację." Ogarnij się - gdyby ona nie chciała, do niczego by nie doszło. Dopiero teraz doczytałam, że jeszcze jakąś tam winę zwala na Ciebie - co za niedojrzałość, tchórzostwo, brak szacunku... i mogłabym tak wymieniać bez końca. Nie rozumiem jak w tym wszystkim możesz jeszcze szukać dla niej usprawiedliwienia.
"to nie wiem teraz chyba kazdy zdradza lub kiedys zdradzi huj wie jak tu zyc"
Nie każdy. Teraz tak myślisz, bo taka sytuacja Cię spotkała.
Ale autentycznie to ciekawy temat do rozważań, po co Ci to powiedziała? To jest przerzucanie odpowiedzialności na drugą stronę, czekanie na czyjąś reakcję, odciążenie siebie. Zdradziłaś, to żyj z tym!
Jakby mnie któraś dziewczyna kiedyś łoiła po rogach to kurwa... nie wiem. A pewnie nie raz, nie dwa tak było. Dlatego nie chce mi się nawet zabierać za dupy poważnie.
Nie usprawiedliwiaj jej zdrady. Sądzę, że czegoś jej brakowało (nie, to nie jest absolutnie Twoja wina) i jak raz zasmakowała to będzie się zrywać ze smyczy. Nie wiem nawet czy z delikatną ulgą nie przyjmie Twojego odejścia.
Odetchnij, gdzieś łazi inna, która odda Ci dusze i sex... ale może zanim, to skocz gdzieś na przysłowiowe jedno piwko, może dwa... może pięć, zakręć się koło jakiejś panienki, odzyskaj wiarę we własną atrakcyjność, wróć do swojej miłej, objedź ją bezczelnie z góry do dołu wzrokiem i... (no właśnie, rób jak uważasz).
No dajcie spokój, łaj so sirius? Niech płonie życie w ogniu o!Wypnij pierś i do przodu
duzo mi daja wasze wpisy sprawa jest ciepła i zadecyduje sam co zrobie jak sie zachowam jutro przyjezdza do mnie na rozmowe i podziel sie z wami moja reakcja
chcoc kurwa musze mocno kachac kiedys rozstalem sie z zona i dzieckiem i tak mocno nie bolało wiec ciekawe czy sa tu tacy co baba im przypucowała sie ze zdradziła i jak to rozergali i jak sie czuli
Stary jaki ona ma do Ciebie szacunek skoro tak zrobila? Jak zrobila raz i jej przebaczysz to zrobi i drugi. Bolec pogielo Cie? Po co to dalej ciagnac? Mozna zrobic cos gorszego drugiej osobie z ktora sie jest? Ja bym pogonil ta suke niech idzie sie gzic z tym gachem jak jej to odpowiada. Ciekawe czy bedzie ja chcial i po miesiacu nie zreflektuje sie ze jak jemu dala podpita to nie da innemu ;] Zakonczenie tego to tak naprawde najlepsza kara dla niej. Wiesz jak ja to bedzie gryzlo? Nie ma co sie zatracac w zemscie bo to jest glupie. Nie ogladaj sie za siebie i idz dalej
Jeżeli ktoś coś zrobi jeden raz to niekoniecznie się to powtórzy, ale jeśli zrobi to po raz drugi to jest niemal pewne, że zrobi i po raz kolejny.
Na pewno na bieżąco sprawa się nie rozwikła. Potrzeba będzie czasu i dużo przemyśleń. Łatwo powiedzieć "pierdol ją" osobom, które nie są w Twojej sytuacji, a tak naprawdę to tylko ci, którzy przeżyli coś podobnego mogą się więcej wypowiedzieć.
Na to czy na jej czole wcisnąć delete ma wpływ wiele czynników. Między innymi kim jest dla Ciebie, czy będziesz umiał ponownie zaufać, czy zdołasz znieść myśl o braku poszanowania, jej postawa po tej zdradzie.
Myślę, że powinieneś dać sobie chociaż miesiąc czasu na ułożenie tego w głowie i imprezowanie. Może uda Ci się poznać kogoś interesującego, kto pomoże w terapii zapominania, a wtedy sprawa prostsza będzie.
Pomijając to, co napisałem pamiętaj o najważniejszej rzeczy: siebie masz kochać i szanować bardziej niż ją.
Ja kiedyś wybaczyłem, może nie konkretnie zdradę ale przedsionek zdrady i wiesz co ? ŻAŁUJĘ DO DZIŚ
Powinieneś zerwać i tyle, nie ma kobiet niezastąpionych.
Uwierz, jak z nią zostaniesz to pewnie będzie tak, że zrobisz się chorobliwie zazdrosny, co wiadomo do czego prowadzi... !
Uważam że, tego nie wymażesz z pamięci, będzie Cię męczyło, nie zaufasz jej do końca... Ja tak miałem, męczyłem się bardzo - co nic pozytywnego nie dało.
A uwierz byłem bardzo wybaczający.
To nie prowadzi do niczego oprócz pogrążenia siebie samego w dalszej perspektywie.
Zresztą Ona zobaczy na ile sobie może pozwolić jak jej wybaczysz i będzie to nawet nieświadomie wykorzystywać - Ja tak uważam.
Zerwij i z nową czystą kartką zacznij budować prawdziwy związek.
Ten to już przeszłość.
Alkohol hmmm ? Kiedyś słyszałem bardzo wartościowe dla mnie zdanie z którym się zgadzam:
"Alkohol nie zmusi Cię do zrobienia czegoś czego nie chcesz, tylko DA ODWAGĘ na to co chcesz zrobić"
A kwestia przyznania się do winy, kiedyś przyjaciółka mi powiedziała coś na ten temat i też się zgadzam :
Powiedzenie drugiej osobie o zdradzie to tak naprawdę uwolnienie samego siebie z powodu wyrzutów sumienia, to zrzucenie tego balastu na osobę pokrzywdzoną byśmy my czuli się lepiej i "czyści" , już lepiej zerwać z taką osobą i nie zrzucać na nią tego ciężaru.
delikatnie moge dodac ze chwile z nia dzis rozmawialem znow tel wyszło ze to nie był cały sex wszedł czuła sie zle niby po jakims czasie i sie wycofała
I tak zostaję przy swoim. nawet jakby to był namiętny pocałunek, czy jakby dała się macać.
Zwróć uwagę, że jak do tego doszło to w umyśle już Cię zdecydowanie zdradziła, ciało to tylko konsekwencja myśli.
mozna tez sugerowac ze nie był okazaly rozmiar i poprostu odpusciła bo nie widziala sensu tak mniej wiecej tez to odebralem po telefonie taka sugestje
i nic ona nie tlumaczy poszla na całosc a ze nie wyszlo zły matrial trafila to sie wycofala jak by byl dobry samiec to by skonczyli pewnie
tak na szybko bo nie chialem z na rozmawiac bo tel to nie rozmowa i czekam na nja jutro ale poszlo mniej wiecej tak ze chlopka nie blyszczal i odpuscili
ale nagiela sie mu i jej zapodal wiec nic nie tlumaczy zdrada w 100% moi ze czyje sie okropnie i ze to bylo okropne niby zaluje ale czy to ma znaczenie?
Stary, czekasz i czekasz aż ktoś powie, że ona nie jest jednak taka zła, a tu wprost przeciwnie wszyscy są zgodni i nikt się nie wyłamuje a na tej stronce jest trochę indywidualności i gdyby była inna odpowiedź niż zerwanie to na pewno już by się pojawiła.
Też to zauważyłam, że teraz Autor czeka, aż ktoś napisze: przebacz. Laska jeszcze na dodatek żałośnie się tłumaczy, że jednak nie było pełnego seksu... Co za różnica? Zresztą ja bym jej w to nie wierzyła.
I tak zrobisz, jak zechcesz, bo to Twoje życie, Twoje decyzje i Ty konsekwencje będziesz ponosił.
Nieznajoma11.42 chyba czytamy inny wątek. Ona nie widzi swojego błędu, ona twierdzi, że zrobiła to bo: alkohol, bo tamten facet wykorzystał sytuację, a ona biedna uległa, bo Autor wątku czymś tam jej podpadł. To ostatnie - obwinianie za zdradę partnera to najgorsze świństwo. Teraz jeszcze dochodzi żałosne tłumaczenie. Dla mnie dziewczyna byłaby stracona, ale tak jak pisałam wyżej - decyzja należy do Autora. Chciał wiedzieć, jak my to widzimy - wie. Niech teraz zrobi to, co uważa.
Lepiej podejmij decyzję PRZED spotkaniem z nią i trzymaj się jej nieubłaganie. Na spotkaniu tak zaczarować może, że jeszcze do winy się przyznasz, chociaż jej u Ciebie nie ma
adam... przeraza mnie to, że jeszcze nie wiesz jak postąpić!!!
Zdrada, o której wiesz ---> robisz reset związku. Jeżeli po tym incydencie będziecie razem, N I G D Y nie będzie tak, jak wcześniej. NIGDY!!! Za miesiąc, rok, 5 lat sprawa wypłynie i nie dacie sobie nawzajem żyć. No chyba, że masz zaawansowaną chorobe Alzheimera, albo jakiś inny zespół otępienny/demielinizacyjny, albo IQ poniżej 80.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
z tym IQ ponizej osiemdziesiat to widocznie ona ma takie jesli okaże sie ze wini mnie za to
najwidoczniej nie ma szacunku i nie dorasta mi do pięt ma przyjechac do mnie za 4h i pisze smsm ze nie potrafi sie ze mna spotkac nie chce zebym jej wybaczal bo sam sobie nie potrafi wybaczyc i mysli ze lepiej zebym sie nie spotkać zeby zapomnial o niej nie ma odwagi
"...nie chce zebym jej wybaczal bo sam sobie nie potrafi wybaczyc..." chłopie ogarnij się...jeszcze podpuszcza cie do tego i wmawia żebys to ty był proszący i wybaczający , wiem że boli , wiem ze szybko nie zapomnisz , ale musisz podjąć męską decyzje , to my jestesmy tymi co prowadzimy , wyduś to w końcu z siebie , zdrada to koniec związku , mogla myslec o konsekwencjach , przebaczycz = zapamiętaj sobie ze juz nigdy nie bedzie tak jak na poczatku , gdzie bedzie chciała isc , spotkac sie z kims , bedziesz myslal ze cie zdradzi , wykonczysz się a ona bedzie sie ruchac z innymi..głowa do góry , klata do przodu i przed siebie...
dobra chlopaki za jakies 30 minut z nia bede rozmawial zadecydowalem ze daje sobie czas nie spedzam z nia dzieiejszego dnia wekendu czas pokaze nikt nie bedzie mna manipulowal
bo jestem bardziej wartosciowy niz ona dzieki wszystki podziele sie z wami jeszcze jak wygladala rozmowa
dziekie bardzo za porady pozdrawiam wszystkich ))))powiem jeszcze ze bez tej stronki bym wpadl w jej sidła i zdechł jak pies
"dobra chlopaki za jakies 30 minut z nia bede rozmawial zadecydowalem ze daje sobie czas nie spedzam z nia dzieiejszego dnia wekendu czas pokaze nikt nie bedzie mna manipulowal
bo jestem bardziej wartosciowy niz ona dzieki wszystki podziele sie z wami jeszcze jak wygladala rozmowa
dziekie bardzo za porady pozdrawiam wszystkich ))))powiem jeszcze ze bez tej stronki bym wpadl w jej sidła i zdechł jak pies"
Oj będziesz płakał, napisz jak sytuacja się potoczyła.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
zadecydowalem jak powyzej ze daje sobie czas ze ja jestem najwazniejszy ze nie wchodzi w gre zadne obnizanie mojej wartosci mysle ze zachowalem sie na poziomie czulem ze jestem silny ulzylo mi whuj to moje spostrzezenia za 2 godziny piekna impreza z chlopakami poprostu czuje moc
spostrzezenia z jej zachowania dziewczyna probowala jak i zreszta musial byc w zwiazku jeden bląd ktory sie ciagnoł widzi moje wady swoje maskuje i z szacunkiem ma problemy probowala mną dominowac lekko sprowadzilem ja na ziemie
dziewczyna mam wrazenie ze nie klamala strasznie zdolowana przez pierwsze 10 minut jak zaczolem powaznie rozmawiac nic nie byla w stanie powiedziec wiec sugeruje ze jednak to nie jest tak ze po niej to splywa widac ze ma z tym problem dosc duzy
zdrada wygladala w ten sposob ze poszla z typem wszedl w nia jak lezala na plecach trzy razy i ona to zakonczyla kazala mu wyjsc na 98% mysle ze to szczere w tym momecie bylo najgozej kilka razy muisalem wracac zeby calosc opowiedzala wszystko na spokojnie z niej wyciaglem
wydaje mi sie ze ma problem ale juz teraz to ten problem ona ma bo ja odziwo sie mocno ogarnolem moze jestem sadysta ze wycislem z niej wszystko ale teraz nie zaluje
pozegnalem sie z nia mówiac ze teraz to ja jestem najwazniejszy i nie wazne jak sprawa sie potoczy to ja jestem numerem jeden i ktory ma byc szanowany bez wzgledu na nasze relacje nie dalem jej jednoznacznej odpowiedzi bo panowie potrzebuje czasu sam dla siebie a jak ona bedzie sie zachowywac przez ten czas to zalezy tylko od niej mnie to pierdoli
tak delikatnie powiem ze mam wyjebane a jak ona chce latac wokół mnie to juz nie bedzie taki problem bo jednak mieszkamy 200km od siebie
wiec panowie czuje sie wygrany silny i moze niektorym moje zachowanie nie bedzie odwiadac ale licze sie ja i to jak sie teraz czuje a czuje sie super taki kurewski ciezar co nosilem 3 dni spadł po 2 godzinach rozmowy i ide do przodu )))
mysle ze ma zamalao zainteresowan pasji zeby mnie znow zainspirowala potrzebuje wejsc na wyzsza półkę
i poznac jakas co naprawde bedzie mnie zaskakiwac co ranek
Dobrze że to skończyłeś.
Na tej stronie nauczono nas że związek ma się opierać na
3 ważnych zasadach:
1. Szczerość
2. Zaufanie
3. Szacunek
Po zdradzie nie będzie zaufania. Szczerość- niby jest bo Ci powiedziała, że Cię zdradziła, ale powiedziała to tylko dlatego żeby się lepiej poczuć. Szacunek- będąc z nią w związku, nie miałbyś go do samego siebie.
No może trochę to z ciebie zeszło ale na ban k nie wszystko , bo po tym co piszesz widać że Cię to tknęło jak każdego innego i tak szybko to nie przechodzi. Ale zajmując się czymś innym znajdując sobie nowe zainteresowania czy po prostu robiąc coś innego niż dotychczas na pewno będzie łatwiej. No i dobrze myślisz. Niech tak będzie Ty jesteś najważniejszy, ale nie jesteś pępkiem świata.
pozrdo
Nigdy nie patrz wstecz i tak nie będzie tak jak było kiedyś..
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, miej wiarę w siebie, nie poszukuj ludzi sukcesu po to aby stać się kopią ich osobowości.
panowie napewno jesli miala by sie sprawdzic nawet wasza najgorsza wersja to was poinformuje ze jestem z nia
o wszystkim łatwo sie mówi ale zdrady trzeba doswiadczyc jest kurewsko bolesna i kazdy musi podjac własna decyzje
a wy mi poradziliscie pomogliscie analizowalem to nie tylko w sieci ale i wrozmowie bezposredniej z ludzmi i wnioskuje ze to jest sprawa indywidualna nie ma wskazowek podpowiada ci twoje serce i glowa i decyzja nie moze byc podejmowana w rozterce
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
"pekła poprostu zruchal i tyle"
Proszę Cię... To brzmi jakbyś myślał: "Ona nie chciała, ale on wykorzystał sytuację." Ogarnij się - gdyby ona nie chciała, do niczego by nie doszło. Dopiero teraz doczytałam, że jeszcze jakąś tam winę zwala na Ciebie - co za niedojrzałość, tchórzostwo, brak szacunku... i mogłabym tak wymieniać bez końca. Nie rozumiem jak w tym wszystkim możesz jeszcze szukać dla niej usprawiedliwienia.
"to nie wiem teraz chyba kazdy zdradza lub kiedys zdradzi huj wie jak tu zyc"
Nie każdy. Teraz tak myślisz, bo taka sytuacja Cię spotkała.
"aniołek"
Diabeł się nią interesuje, coś się burzy...
Ale autentycznie to ciekawy temat do rozważań, po co Ci to powiedziała? To jest przerzucanie odpowiedzialności na drugą stronę, czekanie na czyjąś reakcję, odciążenie siebie. Zdradziłaś, to żyj z tym!
Jakby mnie któraś dziewczyna kiedyś łoiła po rogach to kurwa... nie wiem. A pewnie nie raz, nie dwa tak było. Dlatego nie chce mi się nawet zabierać za dupy poważnie.
Nie usprawiedliwiaj jej zdrady. Sądzę, że czegoś jej brakowało (nie, to nie jest absolutnie Twoja wina) i jak raz zasmakowała to będzie się zrywać ze smyczy. Nie wiem nawet czy z delikatną ulgą nie przyjmie Twojego odejścia.
Odetchnij, gdzieś łazi inna, która odda Ci dusze i sex... ale może zanim, to skocz gdzieś na przysłowiowe jedno piwko, może dwa... może pięć, zakręć się koło jakiejś panienki, odzyskaj wiarę we własną atrakcyjność, wróć do swojej miłej, objedź ją bezczelnie z góry do dołu wzrokiem i... (no właśnie, rób jak uważasz).
No dajcie spokój, łaj so sirius? Niech płonie życie w ogniu o!Wypnij pierś i do przodu
"aniołek" czyli o romantycznym wyobrażeniu o kobietach
Posłuchaj co ma na ten temat do powiedzenia Bogusław Linda
od 1.50 do 3.00 Polecam cały film!
http://www.youtube.com/watch?v=I...
(((SPOILER------Piotrek co miał takie wyobrażenie powiesił się------)))
duzo mi daja wasze wpisy sprawa jest ciepła i zadecyduje sam co zrobie jak sie zachowam jutro przyjezdza do mnie na rozmowe i podziel sie z wami moja reakcja
chcoc kurwa musze mocno kachac kiedys rozstalem sie z zona i dzieckiem i tak mocno nie bolało wiec ciekawe czy sa tu tacy co baba im przypucowała sie ze zdradziła i jak to rozergali i jak sie czuli
Stary jaki ona ma do Ciebie szacunek skoro tak zrobila? Jak zrobila raz i jej przebaczysz to zrobi i drugi. Bolec pogielo Cie? Po co to dalej ciagnac? Mozna zrobic cos gorszego drugiej osobie z ktora sie jest? Ja bym pogonil ta suke niech idzie sie gzic z tym gachem jak jej to odpowiada. Ciekawe czy bedzie ja chcial i po miesiacu nie zreflektuje sie ze jak jemu dala podpita to nie da innemu ;] Zakonczenie tego to tak naprawde najlepsza kara dla niej. Wiesz jak ja to bedzie gryzlo?
Nie ma co sie zatracac w zemscie bo to jest glupie. Nie ogladaj sie za siebie i idz dalej 
Powiem tak.
Jeżeli ktoś coś zrobi jeden raz to niekoniecznie się to powtórzy, ale jeśli zrobi to po raz drugi to jest niemal pewne, że zrobi i po raz kolejny.
Na pewno na bieżąco sprawa się nie rozwikła. Potrzeba będzie czasu i dużo przemyśleń. Łatwo powiedzieć "pierdol ją" osobom, które nie są w Twojej sytuacji, a tak naprawdę to tylko ci, którzy przeżyli coś podobnego mogą się więcej wypowiedzieć.
Na to czy na jej czole wcisnąć delete ma wpływ wiele czynników. Między innymi kim jest dla Ciebie, czy będziesz umiał ponownie zaufać, czy zdołasz znieść myśl o braku poszanowania, jej postawa po tej zdradzie.
Myślę, że powinieneś dać sobie chociaż miesiąc czasu na ułożenie tego w głowie i imprezowanie. Może uda Ci się poznać kogoś interesującego, kto pomoże w terapii zapominania, a wtedy sprawa prostsza będzie.
Pomijając to, co napisałem pamiętaj o najważniejszej rzeczy: siebie masz kochać i szanować bardziej niż ją.
Ja kiedyś wybaczyłem, może nie konkretnie zdradę ale przedsionek zdrady i wiesz co ? ŻAŁUJĘ DO DZIŚ
Powinieneś zerwać i tyle, nie ma kobiet niezastąpionych.
Uwierz, jak z nią zostaniesz to pewnie będzie tak, że zrobisz się chorobliwie zazdrosny, co wiadomo do czego prowadzi... !
Uważam że, tego nie wymażesz z pamięci, będzie Cię męczyło, nie zaufasz jej do końca... Ja tak miałem, męczyłem się bardzo - co nic pozytywnego nie dało.
A uwierz byłem bardzo wybaczający.
To nie prowadzi do niczego oprócz pogrążenia siebie samego w dalszej perspektywie.
Zresztą Ona zobaczy na ile sobie może pozwolić jak jej wybaczysz i będzie to nawet nieświadomie wykorzystywać - Ja tak uważam.
Zerwij i z nową czystą kartką zacznij budować prawdziwy związek.
Ten to już przeszłość.
Alkohol hmmm ? Kiedyś słyszałem bardzo wartościowe dla mnie zdanie z którym się zgadzam:
"Alkohol nie zmusi Cię do zrobienia czegoś czego nie chcesz, tylko DA ODWAGĘ na to co chcesz zrobić"
A kwestia przyznania się do winy, kiedyś przyjaciółka mi powiedziała coś na ten temat i też się zgadzam :
Powiedzenie drugiej osobie o zdradzie to tak naprawdę uwolnienie samego siebie z powodu wyrzutów sumienia, to zrzucenie tego balastu na osobę pokrzywdzoną byśmy my czuli się lepiej i "czyści" , już lepiej zerwać z taką osobą i nie zrzucać na nią tego ciężaru.
delikatnie moge dodac ze chwile z nia dzis rozmawialem znow tel wyszło ze to nie był cały sex wszedł czuła sie zle niby po jakims czasie i sie wycofała
I tak zostaję przy swoim. nawet jakby to był namiętny pocałunek, czy jakby dała się macać.
Zwróć uwagę, że jak do tego doszło to w umyśle już Cię zdecydowanie zdradziła, ciało to tylko konsekwencja myśli.
mozna tez sugerowac ze nie był okazaly rozmiar i poprostu odpusciła bo nie widziala sensu tak mniej wiecej tez to odebralem po telefonie taka sugestje
i nic ona nie tlumaczy poszla na całosc a ze nie wyszlo zły matrial trafila to sie wycofala jak by byl dobry samiec to by skonczyli pewnie
A nie mówiłem
tak na szybko bo nie chialem z na rozmawiac bo tel to nie rozmowa i czekam na nja jutro ale poszlo mniej wiecej tak ze chlopka nie blyszczal i odpuscili
ale nagiela sie mu i jej zapodal wiec nic nie tlumaczy zdrada w 100% moi ze czyje sie okropnie i ze to bylo okropne niby zaluje ale czy to ma znaczenie?
Ja co miałem powiedzieć powiedziałem i nie mam nic do dodania.
Stary, czekasz i czekasz aż ktoś powie, że ona nie jest jednak taka zła, a tu wprost przeciwnie wszyscy są zgodni i nikt się nie wyłamuje a na tej stronce jest trochę indywidualności i gdyby była inna odpowiedź niż zerwanie to na pewno już by się pojawiła.
Wysłuchaj jej jutro i to zakończ jak facet.
Też to zauważyłam, że teraz Autor czeka, aż ktoś napisze: przebacz. Laska jeszcze na dodatek żałośnie się tłumaczy, że jednak nie było pełnego seksu... Co za różnica? Zresztą ja bym jej w to nie wierzyła.
I tak zrobisz, jak zechcesz, bo to Twoje życie, Twoje decyzje i Ty konsekwencje będziesz ponosił.
Nieznajoma11.42 chyba czytamy inny wątek. Ona nie widzi swojego błędu, ona twierdzi, że zrobiła to bo: alkohol, bo tamten facet wykorzystał sytuację, a ona biedna uległa, bo Autor wątku czymś tam jej podpadł. To ostatnie - obwinianie za zdradę partnera to najgorsze świństwo. Teraz jeszcze dochodzi żałosne tłumaczenie. Dla mnie dziewczyna byłaby stracona, ale tak jak pisałam wyżej - decyzja należy do Autora. Chciał wiedzieć, jak my to widzimy - wie. Niech teraz zrobi to, co uważa.
Dzięki. Cieszę się, że komuś podobają się moje wypowiedzi i mam nadzieję, że są przydatne.
Niedługo dowiesz się że to był gwałt. Ja osobiście nigdy bym zdrady nie przebaczył nie ma chuja.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
dzisiaj bede rozmawial z ta dziewczyna ale macie racje ze szukam jakiesj złotej rady bo czuje sie zle z niej zeszlo cisnienie
a wszystko przeszlo na mnie poprawila sobie samopoczucie a ja dostalem w pizde
masz racje decyzje podejme osobiscie tylko nie wiem jeszcze jaka i jak sie zachowam tego nie moge przewidziec dzisiejszy dzien duzo wyjasni
za mało potrze na siebie ze cierpie a przeciez to nie ja sie przyznałem do zdrady i tak jak wyżej ktos wymieniał
zeby kochac i sZanowac samego siebie ze ja jestem najwzaniejszy nie ona
Lepiej podejmij decyzję PRZED spotkaniem z nią i trzymaj się jej nieubłaganie. Na spotkaniu tak zaczarować może, że jeszcze do winy się przyznasz, chociaż jej u Ciebie nie ma
adam... przeraza mnie to, że jeszcze nie wiesz jak postąpić!!!
Zdrada, o której wiesz ---> robisz reset związku. Jeżeli po tym incydencie będziecie razem, N I G D Y nie będzie tak, jak wcześniej. NIGDY!!! Za miesiąc, rok, 5 lat sprawa wypłynie i nie dacie sobie nawzajem żyć. No chyba, że masz zaawansowaną chorobe Alzheimera, albo jakiś inny zespół otępienny/demielinizacyjny, albo IQ poniżej 80.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
z tym IQ ponizej osiemdziesiat to widocznie ona ma takie jesli okaże sie ze wini mnie za to
najwidoczniej nie ma szacunku i nie dorasta mi do pięt ma przyjechac do mnie za 4h i pisze smsm ze nie potrafi sie ze mna spotkac nie chce zebym jej wybaczal bo sam sobie nie potrafi wybaczyc i mysli ze lepiej zebym sie nie spotkać zeby zapomnial o niej nie ma odwagi
"...nie chce zebym jej wybaczal bo sam sobie nie potrafi wybaczyc..." chłopie ogarnij się...jeszcze podpuszcza cie do tego i wmawia żebys to ty był proszący i wybaczający , wiem że boli , wiem ze szybko nie zapomnisz , ale musisz podjąć męską decyzje , to my jestesmy tymi co prowadzimy , wyduś to w końcu z siebie , zdrada to koniec związku , mogla myslec o konsekwencjach , przebaczycz = zapamiętaj sobie ze juz nigdy nie bedzie tak jak na poczatku , gdzie bedzie chciała isc , spotkac sie z kims , bedziesz myslal ze cie zdradzi , wykonczysz się a ona bedzie sie ruchac z innymi..głowa do góry , klata do przodu i przed siebie...
dobra chlopaki za jakies 30 minut z nia bede rozmawial zadecydowalem ze daje sobie czas nie spedzam z nia dzieiejszego dnia wekendu czas pokaze nikt nie bedzie mna manipulowal
bo jestem bardziej wartosciowy niz ona dzieki wszystki podziele sie z wami jeszcze jak wygladala rozmowa
dziekie bardzo za porady pozdrawiam wszystkich
))))powiem jeszcze ze bez tej stronki bym wpadl w jej sidła i zdechł jak pies
"dobra chlopaki za jakies 30 minut z nia bede rozmawial zadecydowalem ze daje sobie czas nie spedzam z nia dzieiejszego dnia wekendu czas pokaze nikt nie bedzie mna manipulowal
bo jestem bardziej wartosciowy niz ona dzieki wszystki podziele sie z wami jeszcze jak wygladala rozmowa
dziekie bardzo za porady pozdrawiam wszystkich ))))powiem jeszcze ze bez tej stronki bym wpadl w jej sidła i zdechł jak pies"
Oj będziesz płakał, napisz jak sytuacja się potoczyła.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
hej juz jestem po rozmowie bylo ciezko
zadecydowalem jak powyzej ze daje sobie czas ze ja jestem najwazniejszy ze nie wchodzi w gre zadne obnizanie mojej wartosci mysle ze zachowalem sie na poziomie czulem ze jestem silny ulzylo mi whuj to moje spostrzezenia za 2 godziny piekna impreza z chlopakami poprostu czuje moc
spostrzezenia z jej zachowania dziewczyna probowala jak i zreszta musial byc w zwiazku jeden bląd ktory sie ciagnoł widzi moje wady swoje maskuje i z szacunkiem ma problemy probowala mną dominowac lekko sprowadzilem ja na ziemie
dziewczyna mam wrazenie ze nie klamala strasznie zdolowana przez pierwsze 10 minut jak zaczolem powaznie rozmawiac nic nie byla w stanie powiedziec wiec sugeruje ze jednak to nie jest tak ze po niej to splywa widac ze ma z tym problem dosc duzy
zdrada wygladala w ten sposob ze poszla z typem wszedl w nia jak lezala na plecach trzy razy i ona to zakonczyla kazala mu wyjsc na 98% mysle ze to szczere w tym momecie bylo najgozej kilka razy muisalem wracac zeby calosc opowiedzala wszystko na spokojnie z niej wyciaglem
wydaje mi sie ze ma problem ale juz teraz to ten problem ona ma bo ja odziwo sie mocno ogarnolem moze jestem sadysta ze wycislem z niej wszystko ale teraz nie zaluje
pozegnalem sie z nia mówiac ze teraz to ja jestem najwazniejszy i nie wazne jak sprawa sie potoczy to ja jestem numerem jeden i ktory ma byc szanowany bez wzgledu na nasze relacje nie dalem jej jednoznacznej odpowiedzi bo panowie potrzebuje czasu sam dla siebie a jak ona bedzie sie zachowywac przez ten czas to zalezy tylko od niej mnie to pierdoli
tak delikatnie powiem ze mam wyjebane a jak ona chce latac wokół mnie to juz nie bedzie taki problem bo jednak mieszkamy 200km od siebie
wiec panowie czuje sie wygrany silny i moze niektorym moje zachowanie nie bedzie odwiadac ale licze sie ja i to jak sie teraz czuje a czuje sie super taki kurewski ciezar co nosilem 3 dni spadł po 2 godzinach rozmowy i ide do przodu
)))
to juz zobaczymy ja sprawa sie potoczy ale raczej jestem zbyt msciwy zeby teraz mogla mi zagrozic i omotac
mysle ze ma zamalao zainteresowan pasji zeby mnie znow zainspirowala potrzebuje wejsc na wyzsza półkę
i poznac jakas co naprawde bedzie mnie zaskakiwac co ranek
Dobrze że to skończyłeś.
Na tej stronie nauczono nas że związek ma się opierać na
3 ważnych zasadach:
1. Szczerość
2. Zaufanie
3. Szacunek
Po zdradzie nie będzie zaufania. Szczerość- niby jest bo Ci powiedziała, że Cię zdradziła, ale powiedziała to tylko dlatego żeby się lepiej poczuć. Szacunek- będąc z nią w związku, nie miałbyś go do samego siebie.
No może trochę to z ciebie zeszło ale na ban k nie wszystko , bo po tym co piszesz widać że Cię to tknęło jak każdego innego i tak szybko to nie przechodzi. Ale zajmując się czymś innym znajdując sobie nowe zainteresowania czy po prostu robiąc coś innego niż dotychczas na pewno będzie łatwiej. No i dobrze myślisz. Niech tak będzie Ty jesteś najważniejszy, ale nie jesteś pępkiem świata.
pozrdo
Nigdy nie patrz wstecz i tak nie będzie tak jak było kiedyś..
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, miej wiarę w siebie, nie poszukuj ludzi sukcesu po to aby stać się kopią ich osobowości.
panowie napewno jesli miala by sie sprawdzic nawet wasza najgorsza wersja to was poinformuje ze jestem z nia
o wszystkim łatwo sie mówi ale zdrady trzeba doswiadczyc jest kurewsko bolesna i kazdy musi podjac własna decyzje
a wy mi poradziliscie pomogliscie analizowalem to nie tylko w sieci ale i wrozmowie bezposredniej z ludzmi i wnioskuje ze to jest sprawa indywidualna nie ma wskazowek podpowiada ci twoje serce i glowa i decyzja nie moze byc podejmowana w rozterce