Witam,
Zaznaczam ze to skomplikowana historia... Po 4 latach bycia w jednym związku (mam 23 lata) rozstałem się z dziewczyna kilka miesięcy później znajomi poznali mnie z ich koleżanka. Na początku powiedziała ze jestem fajnym zabawnym chłopakiem ale trafiłem na paskudny okres w jej życiu. Tak sobie pisaliśmy kilka razy się spotkaliśmy ale po jakimś czasie ona zaznaczyła ze mogę być tylko jej dobrym kolega. Później była przerwa w kontaktach i po ok 8 miesiącach trochę się ożywiło. Zaczęliśmy rozmawiać ze sobą. Miałem wyjazd nad morze w służbowym celu na 2 dni i właściwie to znając jej odpowiedz ze nie zapytałem czy pojedzie ze mną i dziwnie zgodziła się. Było bardzo milo ale tylko tyle. Sama zaproponowała kolejne spotkanie - wypad na gokarty. W tym dniu miała imieniny wiec pomyślałem ze dam jej bukiet kwiatów i złoże życzenia. Bardzo się ucieszyła, dala dzióbka w policzek i powiedziała ze tak pięknego bukietu jeszcze nie dostała. Wieczorem napisała mi sms ze to były najlepsze imieniny jakie kiedykolwiek miała. Wiem ze dupa jestem ze traktuje ją jako koleżankę i nie potrafię zrobić konkretnego kroku chociaż bardzo mi się podoba ale po pierwsze po 4 latach stałego związku jestem jakby zamrożony
a po drugie cały czas pamiętam jak mi powiedziała ze mogę być jej kolega. Jak to teraz poprowadzić żebym nie był tylko kolega? za 2 dni mamy się spotkać...
Na samym poczatku to Ty sie okresl czego chcesz jesli chcesz seksu daz do seksu jesli zwiazku daz do zwiazku jesli przyjazni etc... (by Ronlouis).
a ja tez swedzi skoro chlopaka nie ma wiec droga otwarta. Ja bym dazyl do tego aby na tym spotkaniu doszlo do namietnego pocalunku i konkretnej eskalacji. Mozliwosci masz miliony a wystarczy abys mial jaja.
A zatem zapewne chcesz zwiazku, bo Ci sie podoba, czyli proste, nadajecie na tych samych falach? Wiesz jak sie obchodzic z kobietami bo juz expierience pewny jest, tylko prosze Cie nie zabieraj sie do niej jak pies do jerza, bo bedzie kiszka z tego, i przestan sfirowac ze jestes "zamrozony", zamoczyc musisz i tyle
Ja zdecydowanie jestem za zdecydowanym krokiem!
Idź za głosem Beesa
zdecydowany krok
+SEMPER PARATUS+
"mozesz byc tylko moim kolega " zlapales sie na to jak dziecko , przeciez specjalnie tak powiedziala zebys ty sie zaczol przejmowac , dales ciala powiedziala tak bo ty zachowywales sie jak kolega , umow sie z nia gdzies gdzie jest malo ludzi cicho i wtedy dzialaja pocaluj ja ! bo tak chyba kolega sie niezachowuje nie ?
Wracając jeszcze do tego kolegi to nie wierz w słowa kobiet a w czyny, i dąż faktycznie do pocałunku.
"Na samym poczatku to Ty sie okresl czego chcesz jesli chcesz seksu daz do seksu jesli zwiazku daz do zwiazku jesli przyjazni etc... (by Ronlouis)."
gówno prawda nie bez powodu mówi się kobiecie nie podrywaj mnie lub mogę zostać tylko twoim przyjacielem bo to działa w obie strony
Wpadłeś w ramę koleżanki z penisem (bo przyjaźń między facetem a kobietą nie istnieje). Szkoda gadać. Zapoznaj się z lewą stroną. Myślę że na forum znajdziesz odpowiedni blog odnośnie Twojego problemu