Witam,poznałem dziewczyne szukajac jakies pierdoły w akademiku, zrobiła na mnie pozytywne wrazenie- hb9,po kilku dniach zawitałem tam ponownie aby lepiej ja poznac, rozmowa toczyła sie w milej atmosferze ale przyszla jej wspołlokatorka było mniej milo ale dalej sympatycznie,potem rozjechalismy sie na weekend,napisałem do niej ze jest interesujaca itp,i ze nie szukam przyjaciołki tylko dziewczyny, ona na to ze jestem bardzo bezposredni i ze jest zajeta(w co troche watpie).Napisałem ze nie podrywam zajetych,dlatego moje odwiedziny sie skoncza wtedy napisała ze szkoda ze nie zalezy mi na przyjaźni i że lubi jak odwiedzam ją...teraz moje pytanie jak to poprowiadzic aby mieć pewność czy coś z tego bedzie.(nie wiem czy troche ją tym wszytskim nie przestraszylem)czy proponować wyjscie na kolacje gdy wiem ze jest zajeta ???czy nie bede sam sobie zaprzeczał???prosze o jakies konkrekne i dobre rady
mam wrazenie ze chce mnie lepiej poznac, więc nie wiem czy czasem odwiedzać ją (np.raz na tydzien ) aby pogadać i dac jej szanse sie do mnie przekonać...
widze, że chyba trzeba bedzie zacząć wszystko od początku.
Ssizu kwiaty na pewno bedą, nie szybciej niz na 3 randce,oczywiście jeśli M. zasłuży tylko wiadomo w akademiku czasem przypadkiem kogos się spotka, i ciężko tak sobie wyliczyć.Oboje mamy ciężkie studia i wracamy często z zajęć po 20 więc jeśli chce sie widywać to jestem dobrej myśli, tylko ta rama przyjaciela... kombinuje aby ją omijać z daleka
napisałem najwczesniej na 3, a za co... na pewno nie za usmiech.Wiem że teraz ja jestem w dość niekomfortowej sytuacji bo to ja przychodze do niej, ciężko ją było za pierwszym razem przekonać aby ona przyszła do mnie(była wtedy jej współlokatorka, dlatego musiałem je zaprosić) nie wiem czy na własnym terenie czuje sie pewniej czy po prostu troche mnie zlewa,ale wtedy po co pisać że lubi jak przychodze,napisała że zrobilem na niej bardzo dobre wrazenie, a z tego że ja ją odwiedzam nie ma profitow- nie pomagam w niczym itp.
Zycze powodzenia w zyciu na uwiezi.. wkrotce smycz ci zalozy..
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!