
Bedzie inaczej niż zwykle,mam duzo czasu zwolniono mnie z pracy,moge poswiecic sie temu co niezbyt lubie.Lecz czasami takie cos jest potrzbne,tak naprawde potrzebne...Rozkminy i rozwazania bo czym bylo by nasze zycie bez tych impulsow ktore gdzies w sa gdzies schowane w najskrytsze zakamarki naszego mozgu i tylko czekaja na odpowiedni moment aby sie uaktywnic.Gra sobie w tle nuta hurts-stay i tak rozmyslam czego,czego tak naprawde chce.Co jest moim celem teraz,nie mysle o przyszlosci na to przyjdzie czas,bedzie go az nadto lecz liczy sie to co i tu i teraz.Bo jak to mowie Ja:
Tylko osoby słabe zyja przeszloscia...
Wiem ze to tylko iluzoryka,bo kazdy,nawet ja z tym moim mottem lubie wrocic do czasow gdy bylem malym zbikiem, i nic poza treningami mnie nie interesowalo.Kiedy to dzien wygladal tak
Szkola-dom(playstation),podworko-trening-podworko.Tak te czasy byly swietne lecz przeminely bez powrotnie one nie wroca i nie ma co o nich myslec...Wiadomo jest fajnie wspomniec,lecz staram sie tego nie robic,wole zyc tym co jest tu i teraz.
No wlasnie a co jest tu i teraz?
Gram w jakims marnym klubie,gdzie juz powinienem zarabiac,jak patrze jacy zawodnicy,za jakie kwoty odchodza do innych klubow (dla zainteresowanych ostatni dzien okienka transferowego) to czuje w sobie cos...cos dziwnego jakbym czul pustke ze to nie ja,ze jeszcze nie wskoczylem na karuzele.Dobrze owszem to co robie sprawia mi przyjemnosc,jestem usatywfakcjonowany lecz nie na 100%.Czy kiedys bede usatysfakcjonowany w pelni czas pokaze.
Podobnie jest z kobietami,na tym polu rowniez w pewnym stopniu jestem spelniony,podrywam te najpiekniejsze,ksiezniczki i cnotki,matki i corki.Robie to na co mam ochote.Lecz czy o to chodzi??Moje wymagania wzlgedem "mojej" kobiety sa cholernie wysokie i wcale tego nie kryje.Kazda laska przy blizszym poznaniu w moich oczach traci atrakcyjnosc,co z tego ze jest piekne?ze ma duze cycki i fajna dupe?co mi po tym ze fajnie sie ubiera?Jak nie ma tego,tego czegos,czego ja szukam u kobiet?Owszem fajnie jest poznawac nowe kobiety,ten stan "flirtu" wchodzenia jej w glowe jest przyjemny,ale do czasu.a Gdy przespie sie z panna to moje uczucie spada do 0 albo do granic 5 %. Nie chce aby tak bylo lecz nie moge sie doszukac tego co bym u kobiet oczekiwal. Po prostu jestem na zlym etapie,owszem ten etap jest fajny bo kto by nie chcial tak zyc jak ja? Ba kazdy by chcial bo mam to co chce-Kobiety,przyjaciol,pieniedza zdrowie(to powinno byc na poczatku).Rozmawiam z wieloma kobietami lecz zadna mnie nie fascynuje,tak jak np:saluba chcialbym spotkac taka osobe z ktora moglbym porozmawiac i czuc, czuc ze ona czuje to co ja,ze ta wiez jest miedzy nami i jest ona prawdziwa,ze nie jest to tylko porzadane. Prawie kazda laska mowi ze fajnie jej sie ze mna gada,ok. Tylko ja tego nie odwzajemniam dziewczyny i tu jest problem.Stosuje sie w ramy uwodzenie dlatego je zapewne krece.Lecz tak jak powiedzial moj przyjaciel-nie chcialbym abys uzywal swoich patentow wobec kobiety do ktorej poczujesz cos wiecej...Mial 100% racje.
Tylko pytanie czy dane jest mi znalesc taka kobiete,jesli tak to kiedy? Czy moze czeka mnie wieczna zabawa(ogolnie czuje sie z tym fajnie,lecz dzis mam taki nastroj rozkminy i to nagranie "stay" to mi daje do myslenia)Wiem ze wylacze lapka,poloze sie spac,jutro bede mial to szczescie sie obudzic i zrozumiem ze jednak nie szukam zwiazku,lecz teraz? teraz naprawde doszedlem do wniosku ze fajnie bylo by miec kogos,ale KOGOS NAPRAWDE!
Wiecie co ? Ciekawi mnie ktory moj stan jest prawdziwy,jak myslicie?
Dziek za czytanie , pozdro 
Odpowiedzi
Według mnie to ty jeszcze
pon., 2011-01-31 21:06 — ItalianoWedług mnie to ty jeszcze masz dużo i to dużo czasu by sobie życie ułożyć i znaleźć sobie jakąś jedyną, którą nazwiesz swoją miłością na razie żyj tak jak ci się podoba i układaj w głowie różne zagmatwane rzeczy ... Szukaj siebie, a znajdziesz po drodze dodatki do twojego życia.
Takie jak kobieta, która będzie mieć co chcesz.
"Ba kazdy by chcial bo mam to co chce-Kobiety,przyjaciol,pieniedza zdrowie(to powinno byc na poczatku)" - tu się z tobą nie zgodzę ... każdy ma inny system wartości i inaczej podchodzi do życia więc nie uogólniaj
. Nie dla każdego ważne są kobiety czy pieniądze, może pozwalają lepiej żyć ... ale to nie wszystko.
Masz racje,uogolnilem lecz wg
pon., 2011-01-31 21:10 — lunáticoMasz racje,uogolnilem lecz wg mnie to jest podstawa
niech kazdy uwaza jak chce ja nic nie narzucam 