Witam,
Mam problem, bo chyba za bardzo pokazalem lasce ze sie nia interesuje.
Sprawa wyglada tak, ze spotkalem przypadkiem dziewczyne. Rozmowa potoczyla sie milo i dala mi namiary na meila. Niewiele myslac zaczalem ciagnac luzne rozmowy i tak kilka dni wymienialismy sie meilami - nagle od niej brak odzewu, mimo ze byla dostepna na necie i w swoich meilach z niczym chyba nie przesadzilem i do tego zawsze padalo jakies cieple zdanie o niej. Tresc meili dotyczyla glownie tego jak toczy sie jej zycie i cos o terazniejszosci. Dodam ze jest obecnie w zwiazku z ktorego chcialaby sie wyrwac.
Pomocy! Co teraz? Czekać? Napisac do niej, jesli tak to co?
Pisaliście maile... A numer telefonu i spotkać się to już nie łaska? Co się mogło stać? Otóż kolego mogła uznać Cię za frajera któremu może wszystko napisać jak chce się wygadać. A Ty zawsze odpowiesz dodając tu i tam ozdobne słowo na jej temat. Nie pisz już nic. Poczekaj, może się odezwie. Jak to zrobi postaw sprawę jasno. Nie przepadasz za korespondencją mailową, bo masz duszę romantyka. I wolisz spotkania, względnie gołębią pocztę.
tak jak wyżej kolega napisał, za długo pisałeś, trzeba było chwile pomeilować, a na drugi dzień wyciągnąć nr tel. Ale nie przejmuj się, znajdziesz inną
nie napalaj się na jedną, uwierz że to nie doprowadzi Cię do szczęścia, czy satysfakcji. Idź na miasto i uwodź (nie wyrywaj) obce, inne
to najlepsze rozwiązanie aby nie myśleć o obecnym targecie, następmnie domykaj i umawiaj się z innymi. W tedy będziesz obojetny w stosunku do nich i to Ty bedziesz tym który będzie sobie pozwalał na odpisywaie po kilku godzinach, a one sie beda wkurzać ze masz je gdzies
a nawet jeśli bedziesz dobrze grał to one będą pisać "wyjdziesz ze mną dziś ..." a Ty " mam inne zajęcie" "już jestem umowiony " one " acha, to może kiedy indziej" 