Szczerze mówiąc to moim zdaniem zjebałeś. Mówisz, że Ci na niej zależy, a zerwałeś z nią z jakiegoś błahego powodu. Przeszłość to przeszłość. Nie ma co tracić czasu na rozmyślanie o tym co było. Powinieneś po porostu pogodzić się z tym. Uważasz, że ona powinna czekać na Ciebie? Życie jest zbyt krótkie. Skoro była z Tobą a nie z nim to znaczy, że byłeś lepszy od niego. Teraz czujesz się git, ale kiedyś prawdopodobnie będziesz żałował. Powodzenia!
Jesteś popierdoleńcem, poparańcem, i CIESZĘ SIĘ NIESAMOWICIE, że z nią zerwałeś.
Z takim podejściem, naprawdę, zostań pedofilem, bo chyba nic Ci nie pozostaje innego.
Jakby tak ludzie postępowali, jak Ty, to byś kurwa nawet nie odetchnął tlenem, nie stałbyś się komórką, pantofelkiem [moim zdaniem, twoje komórki nerwowe tylko na to zasługują, na żadną inną wyższą formę istnienia i "odczuwania"]
jesteś małym, nadętym bufonem, dzieciakiem, który chce mieć wszystko.
I wiem, że dostaniesz kopa w dupsko takiego, że się posrasz w życiu.
ZAPAMIĘTAJ.
Wszystko wróci. Dostaniesz takiego skurwiałego kopa, że nawet nie będziesz wiedział, o co chodzi. Ale! - to dobrze. Bo do związku, to ty się nie nadajesz.
Faceciku,
Ale Ty jesteś po prostu tchórzem. Boisz się, że nie podołasz. Boisz się, jak zostaniesz przyjęty przez rodziców.
Boisz się, że nie będziesz "dość dobry".
Boisz się, że ciebie też zostawi, bo kiedyś po takim długim związku też zostawiła innego.
A co do Admina Gracjana - tak, to NIE BYŁ sarkazm, ani ironia.
To był prosty przekaz.
Ja go zrozumiałem, w drodze analogii przytoczę Ci tutaj:
Mam porsche, moje wymarzone, bialutkie, 220 koni, 4-ro drzwiowe, zajebiście panuję nad nim, trzyma się drogi jak rzadko które auto, którym wcześniej jeździłem. Wkurwia mnie jednak, że stale brudzą mi je, bo jest białe, a ja jestem z górnego śląska. I co 2-3 dni muszę jechać albo na myjnię bezdotykową, albo kurwa w weekend je prasować, pucować i inne takie. No wkurwia mnie to niemożebnie. Nie mogę już. Jest wymarzone, naprawdę, uwielbiam w nim siedzieć, jechać. mimo, że jest białe, a mnie to tak denerwuje, że znowu te mycie, widać zacieki. Stać mnie na niego, i na serwisowanie, i na lanie do baku, ale kurwa - ten biały kolor, który w Polsce w ogóle powinien być "nie sprzedawany".
Co mi doradzi Gracjan?
Aaaa, to wiesz co Easy? weź rozpędź się dobrze, i przypierdol w mur. Rozjebaj go. Wyjdziesz bez szwanku, a pozbędziesz się kłopotu z kolorem
i Easy się rozpędził, i przyjebał w mur.
otrzepał się, i poszedł dalej.
Aaa, chuj, że 4 lata oszczędzałem na niego. kupię sobie teraz jakiegoś Punciaka. Nie wiem , jak się będzie prowadził, nie wiem, czy będzie miał poduszkę powietrzną, nie wiem, czy będzie wydajny, nie wiem, czy będzie powypadkowy, czy z salonu. Zobaczę, co się trafi.
Ale Porsche - już rozjebałem.
Ten biały kolor mnie dobijał. I wiesz co?
Cieszę się z tego!
Hehe śmieszny ten wątek się zrobił kapeczke moim zdaniem,facet podjął męską decyzje, a wy byście go ukamienowali a pannę wynieśli na piedestał, fakt skrzywdził kobietę, ale to nie powód żeby z nim tak jechać, jak to ktos napisał "każdy ma prawo do szczęścia" nie był szczęsliwy ,odszedł proste i tyle w temacie,a to czy jest "ciotą niedojrzałą" to już temat dla jego najbliższej rodziny?znajomych?,mam facet swoje lata swoje przeżył i nikt tu z niego na siłę "dorosłego" nie zrobi bo on już jest dorosły,....
Czy zawsze bede podwijal ogon? Moze i tak. Moze i nie. Nie wiem. Ty tez nie wiesz. Sie zobaczy. Roznie w zyciu bywa.
Tak wlasciwie, to nie rozumiem czemu problemy trzebaby rozwiazywac. Chocby ten. No po co? Za duzo roboty. Latwiej to olac i miec z glowy. Problem solved.
widze ze jestes strasznie... jak by to powiedziec....
hmm brakuje mi dobrego okreslenia..
Rozkladasz rece na wszystko, wyjebane i tyle, wydaje mi sie ze nie masz sposobu na cudowny żywot
dostales rade od admina.. ojej niesamowite, caly czas to powtarzasz i uważasz ze on powiedz to zeby ci pomoc?
W pewnym sensie tak, ty za nia zatesknisz, zrozumiesz kim jestes a mozliwe ze dales nam wolna furtke do serca tej kobiety.
To jest dla ciebie problem? Kobieta to problem? Oj tak to straszne, trzeba sie uganiac, glaskac, karac, wymyslac randki, kombinowac...
Zastanawiam sie co ty tu robisz...
Masz 24 lata i lada chwila edziesz sral w stolek, pluł w twarz i ogladal swoich znajomych z ich żonami, a ty bedziesz sam tylko i wylacznie dlatego ze sam sobie nie chcesz pomóc i masz w dupe wszystkie nasze rady, --obrazilismy cie... Oj to gryzcie panowie klawiature, ja czasem wejde i zobacze jak sie bulwersujecie... Sprawaia mi to zaaajebista frajde i tak z nia zerwalem i co? Po co wypisujecie?--
wspolczuje kazdej kobiecie, ktora sie z toba umowi
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Szczerze mówiąc to moim zdaniem zjebałeś. Mówisz, że Ci na niej zależy, a zerwałeś z nią z jakiegoś błahego powodu. Przeszłość to przeszłość. Nie ma co tracić czasu na rozmyślanie o tym co było. Powinieneś po porostu pogodzić się z tym. Uważasz, że ona powinna czekać na Ciebie? Życie jest zbyt krótkie. Skoro była z Tobą a nie z nim to znaczy, że byłeś lepszy od niego. Teraz czujesz się git, ale kiedyś prawdopodobnie będziesz żałował. Powodzenia!
Jesteś popierdoleńcem, poparańcem, i CIESZĘ SIĘ NIESAMOWICIE, że z nią zerwałeś.
Z takim podejściem, naprawdę, zostań pedofilem, bo chyba nic Ci nie pozostaje innego.
Jakby tak ludzie postępowali, jak Ty, to byś kurwa nawet nie odetchnął tlenem, nie stałbyś się komórką, pantofelkiem [moim zdaniem, twoje komórki nerwowe tylko na to zasługują, na żadną inną wyższą formę istnienia i "odczuwania"]
jesteś małym, nadętym bufonem, dzieciakiem, który chce mieć wszystko.
I wiem, że dostaniesz kopa w dupsko takiego, że się posrasz w życiu.
ZAPAMIĘTAJ.
Wszystko wróci. Dostaniesz takiego skurwiałego kopa, że nawet nie będziesz wiedział, o co chodzi. Ale! - to dobrze. Bo do związku, to ty się nie nadajesz.
naprawdę,
też się cieszę, że z nią zerwałeś.
Ja tez sie ciesze, ze z nia zerwalem. Milo, ze cieszymy sie razem.
Smutno mi jednak, ze nadal gryziesz klawiature.
Moze dostane kopa? Moze i nie? Nie wiem. Ty tez nie wiesz. Wciskasz iluzje, jakoby istniala jakas karma, czy cos. A to nieprawda. Roznie bywa.
Dziekuje serdecznie za odpowiedz i pozdrawiam.
Faceciku,
Ale Ty jesteś po prostu tchórzem. Boisz się, że nie podołasz. Boisz się, jak zostaniesz przyjęty przez rodziców.
Boisz się, że nie będziesz "dość dobry".
Boisz się, że ciebie też zostawi, bo kiedyś po takim długim związku też zostawiła innego.
A co do Admina Gracjana - tak, to NIE BYŁ sarkazm, ani ironia.
To był prosty przekaz.
Ja go zrozumiałem, w drodze analogii przytoczę Ci tutaj:
Mam porsche, moje wymarzone, bialutkie, 220 koni, 4-ro drzwiowe, zajebiście panuję nad nim, trzyma się drogi jak rzadko które auto, którym wcześniej jeździłem. Wkurwia mnie jednak, że stale brudzą mi je, bo jest białe, a ja jestem z górnego śląska. I co 2-3 dni muszę jechać albo na myjnię bezdotykową, albo kurwa w weekend je prasować, pucować i inne takie. No wkurwia mnie to niemożebnie. Nie mogę już. Jest wymarzone, naprawdę, uwielbiam w nim siedzieć, jechać. mimo, że jest białe, a mnie to tak denerwuje, że znowu te mycie, widać zacieki. Stać mnie na niego, i na serwisowanie, i na lanie do baku, ale kurwa - ten biały kolor, który w Polsce w ogóle powinien być "nie sprzedawany".
Co mi doradzi Gracjan?
Aaaa, to wiesz co Easy? weź rozpędź się dobrze, i przypierdol w mur. Rozjebaj go. Wyjdziesz bez szwanku, a pozbędziesz się kłopotu z kolorem
i Easy się rozpędził, i przyjebał w mur.
otrzepał się, i poszedł dalej.
Aaa, chuj, że 4 lata oszczędzałem na niego. kupię sobie teraz jakiegoś Punciaka. Nie wiem , jak się będzie prowadził, nie wiem, czy będzie miał poduszkę powietrzną, nie wiem, czy będzie wydajny, nie wiem, czy będzie powypadkowy, czy z salonu. Zobaczę, co się trafi.
Ale Porsche - już rozjebałem.
Ten biały kolor mnie dobijał. I wiesz co?
Cieszę się z tego!
Hehe śmieszny ten wątek się zrobił kapeczke moim zdaniem,facet podjął męską decyzje, a wy byście go ukamienowali a pannę wynieśli na piedestał, fakt skrzywdził kobietę, ale to nie powód żeby z nim tak jechać, jak to ktos napisał "każdy ma prawo do szczęścia" nie był szczęsliwy ,odszedł proste i tyle w temacie,a to czy jest "ciotą niedojrzałą" to już temat dla jego najbliższej rodziny?znajomych?,mam facet swoje lata swoje przeżył i nikt tu z niego na siłę "dorosłego" nie zrobi bo on już jest dorosły,....
Alteri vivas oportet, si tibi vis vivere
Haha, to rozumiem, że jak w innych tematach, koleś rzucił laskę po 6 latach - to już jest "niedorobiony", i powinien nigdy nie być "z kimś"?
Czy to, że podjął męską decyzję
hahaha - gdzie?
i w czym jest "dojrzały" ?
Bo założę się, że jakby powiedział to rodzicom, dziadkom, albo tej Pannie porzuconej, dlaczego rzucił dziewczynę, to by zrobili OCZY JAK SPODKI.
Większego szczeniactwa dawno nie widziałem.
dorosły pffffffffff
olaboga.
Czy zawsze bede podwijal ogon? Moze i tak. Moze i nie. Nie wiem. Ty tez nie wiesz. Sie zobaczy. Roznie w zyciu bywa.
Tak wlasciwie, to nie rozumiem czemu problemy trzebaby rozwiazywac. Chocby ten. No po co? Za duzo roboty. Latwiej to olac i miec z glowy. Problem solved.
Nie Gen. Nie zaluje. Czuje sie wspaniale.
widze ze jestes strasznie... jak by to powiedziec....
hmm brakuje mi dobrego okreslenia..
Rozkladasz rece na wszystko, wyjebane i tyle, wydaje mi sie ze nie masz sposobu na cudowny żywot
dostales rade od admina.. ojej niesamowite, caly czas to powtarzasz i uważasz ze on powiedz to zeby ci pomoc?
W pewnym sensie tak, ty za nia zatesknisz, zrozumiesz kim jestes a mozliwe ze dales nam wolna furtke do serca tej kobiety.
To jest dla ciebie problem? Kobieta to problem? Oj tak to straszne, trzeba sie uganiac, glaskac, karac, wymyslac randki, kombinowac...
Zastanawiam sie co ty tu robisz...
Masz 24 lata i lada chwila edziesz sral w stolek, pluł w twarz i ogladal swoich znajomych z ich żonami, a ty bedziesz sam tylko i wylacznie dlatego ze sam sobie nie chcesz pomóc i masz w dupe wszystkie nasze rady, --obrazilismy cie... Oj to gryzcie panowie klawiature, ja czasem wejde i zobacze jak sie bulwersujecie... Sprawaia mi to zaaajebista frajde i tak z nia zerwalem i co? Po co wypisujecie?--
wspolczuje kazdej kobiecie, ktora sie z toba umowi
Fatal error w głowie masz