Witam, mam bardzo skomplikowaną sytuację.Opowiem najkrócej jak potrafię. Kumpel podrywał fajną dziewczynę, po paru dniach znajomosci chciał ją pocałować,ale się odsunęła i powiedziala mu ze nie ma u niej szans, chwile po tym napisala do mnie na nk, ze jej sie podobam itp. Zacząłem z nią pisać ( pogadałem o tym z tym kumplem, żeby nie miał mi za złe ze odbijam mu laskę, powiedział że jak chce to niech wyrywam). Pisałem z nią tydzien. ostatnio w czasie przerwy podeszła do mnie z tym kumplem i chciała pogadać. Wyszedłem z nią na korytarz i po chwili podszedł ten kumpel i zaczął nabijać się ze mnie, śmiać się itp. wyszła z tego głupia sytuacja, starałem się olewać go itp, ale cięzko było, każde zdanie jakie powiedziałem zostało wysmiane. Po tej sytuacji postanowiłem pogadać z kumplem. Był chamski w stosunku do mnie i powiedział ze nie przepada za mną i jak mu się bedzie podobało to będzie robil co mu się podoba. Nie mogę mu nic zrobić bo jest tzw. koksem i ma znajomosci, gdyby nie to już dawno bym to załatwił "ręcznie" ale w tej sytuacji nie mam szans..jak to załatwić. Po pokojowemu nie dało rezultatów. Dziewczyna od tamtej pory nawet nie napisala.... Co zrobić? proszę o rady
Jeśli to jest taki kumpel, że byle laska sprawia, że on przestaje cię lubić "powiedział ze nie przepada za mną" Ja bym się ostro wkurwił. Jeżeli chcesz mu dopiec to najlepiej skompromituj go przed tą laską.
Ale jeśli nie chcesz sobie z nim psuć kontaktów to najlepiej olej go gdy się śmieje z ciebie i pokaż że masz w dupie to co on robi.
I choć nie żadnych zaklęć na śluz w kroku, kilka z nich leciało na jakiś kurwa błysk w oku...