Witam
Ostatnio przytrafiła mi się dziwna historia. Otóż po pracy wyszedłem z ledwo znaną koleżanką którą spotkałem na ulicy na browara. W trakcie tego browara ona wychodzi do WC a do mnie gdzieś z ulicy podchodzi i przysiada się koleś, który zaczyna się wypytywać kim jestem, gdzie pracuje, zaczyna mnie obrażać. Pyta się ile piw już wypiliśmy razem, mówi że podrywam czyjąś dziewczynę. Po chwili przychodzi ona i mnie przeprasza za niego. Gościu się jej pyta czemu 2 piwo już pijemy razem że to nie może być zwykły browar skoro już 2 pijemy hehe, pyta się jej o czym rozmawialiśmy co robiliśmy. Coś mu się z zazdrości pojebało w głowie. Ludzie o których mówię to nie jakieś młoty w dresach, dziewczyna młoda dziennikarka a gościu też wyglądał na inteligentnego(ale jego zachowanie świadczyło coś innego). Jak się potem okazało to jej chłopak z którym niedawno zerwała. Ja cały czas zachowywałem spokój i mówiłem że to tylko browar (dziewczyna brzydka jak noc, ale z kimś pić niż samemu w koncie pubu siedzieć:). Pewnie dziewczyna w smsie mu napisała gdzie jest żeby gościu się uspokoił, ale on postanowił przyjść i zrobić oborę, (nie wiem po kiego chuj.. mu o tym pisała skoro niby byli po rozstaniu). Potem wyszedłem z pubu i zastanawiałem się czy dobrze się zachowałem w tej pojebanej sytuacji. Może powinienem wdać się w pyskówkę z kolesiem, pobić się (tylko nie wiem o co miałbym się bić). Czy wy mieliście podobne akcje, jak się zachowywaliście, jak najlepiej się zachować?
Pozdrawiam
Zadnych pyskówek, zachowujesz spokój, nie musisz sie nikomu z niczego tłumaczyć przecież. Najlepiej potraktować gościa jak histeryczkę, z przymrużeniem oka ;]
1. Staraj się być sobą.
2. Jeżeli coś robisz, rób to szczerze. Nie chcesz robić? Nie rób.
3. Nie panikuj.
Ja kiedyś miałem tak jak z koleżanką na browca wybyliśmy no i też taki pajac przyszedł spytałem na początku ją czy zawsze taki był natrętny potem grą słowną obniżyłem jego pewność siebie sam w jej oczach zrobił z siebie pajaca głupio w końcu mu się zrobiło i poszedł sobie.
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Jak się Ciebie czegoś wypytuje to nie musisz mu odpowiadać, nie masz takiego obowiązki i tyle, jak jest taki ciekaw to niech najpierw sam coś o sobie opowie
Albo nie zwracaj uwagi albo słownie go zamieć pod dywan (czymś podobnym do negów, ale takimi jakbyś do SSSHB mówił :PP )
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
Uważam ze dobrze się zachowałeś...olać nie reagować jakby na nią naskoczył to ja bronic ale tak to olać nie wdawać się w rozmowę nie reagować na niego i na sytuacje,a jak się nie odczepi to iść z nią a jak będzie was śledził to idź w stronę policji powinien się odczepić...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"