Witam. Chciałem wam opowiedzieć dość zabawną sytuację jak dla mnie. Nie liczę na pochwały tylko na to że napiszecie mi co zrobiłem źle lub co mogłem jeszcze dociągnąć. Do rzeczy. Wczoraj zawitałem na festynie. Siedziałem sobie z kumplem sącząc piwko aż tu nagle patrze na festyn zawitała była z jej najlepszą przyjaciółką. Zaczęły tańczyć ale po chwili się zmęczyły i usiadły więc podszedłem do nich i mówię "siema, co tam?" a Była: "nic" (na początku się zdziwiła ale po chwili było widać że jest wkurzona) Pomyślałem (nie chcesz rozmawiać to nie, pogadam z twoją koleżanką) Tak się własnie stało, że gadałem z jej najlepszą kumpelą ale krótko bo Była wyciągnęła ją na parkiet. No to ja też daję na parkiet i też się świetnie bawię w towarzystwie innych kobiet. Potem tak jakoś się złożyło, że zacząłem tańczyć z najlepszą przyjaciółką Byłej. Tańczyłem z innymi dziewczynami ale z nią to najdłużej (około 2 godziny) Gdy się zmęczyliśmy chodziliśmy odpocząć to gadaliśmy o sobie (takie podstawowe informacje kto gdzie mieszka, co robi itp) Gdy impreza dobiegła końca chciałem wziąć numer od przyjaciółki Byłej gdy ta nagle pojawiła się z znikąd i odciągnęła swoją przyjaciółkę ode mnie w celu porozmawiania. Poczekałem aż pogadają i zacząłem znowu gadać z jej przyjaciółką, gdy ta po chwili znowu ją ode mnie odciągnęła. Poszedłem dalej i spotkałem mamę Byłej. Pogadałem z nią (gadało się nawet miło) a Była z koleżanką szła za za nami obgadując "ważne sprawy" Skończyłem rozmawiać z mamą Byłej. Kulturalne Dobranoc I poszedłem na chatę. Idąc na chatę otrzymuje 2 esy od Byłej. "nie łaska się odezwać" a 2 sms "ładnie mi dupę obrąbałeś" Nie odpisałem nic. Przyznam się bez bicia, że jestem trochę zmieszany bo nie wiem jak to rozegrać dalej. Opinie mile widziane
Ex żal dupę ściska;D Moim zdaniem atakować koleżanki byłych to raczej zły pomysł. Prędzej czy później będzie z tego jakiś konflikt, najprawdopodobniej między nimi. Reszta fajnie rozegrana, ale mogłeś zamienić kilka zdań z byłą, dobrze jest mieć pozytywne relacje, nawet jak się wam nie ułożyło.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Była Cię ewidentnie zaczepia tymi sms. Zobaczyła jak bawisz się z przyjaciółką i chce się trochę ponarzucać , ale żeby to wyszło z Twojej inicjatywy. Olej takie gierki i nie rób nic w kierunku byłej. Z tego co zauważyłem to dobrze bawiłeś się z jej przyjaciółką. Byłbym za tym , żebyś spróbował kontynuować tą znajomość , ale będzie ciężko bo eks będzie wam przeszkadzać.
Dodam tak na koniec. Jak rozmawiałeś już z nią a tamta się wcinała to nie pozwalaj sobie na to. Mogłeś powiedzieć stanowczo , że rozmawiacie i nie ładnie kiedy ktoś przerywa , a , że jest zazdrosna już nic nie poradzisz. Miałbyś spokój
` One zawsze wracają `
Ech, przyjaciółki, przyjaciółki. Daj spokój i jednej i drugiej, jak to jakieś płomienne nie jest. Zniszczysz ich relację, żadna kobieca przyjaźń nie zniesie rywalizacji. Później będzie płacz, zgrzytanie zębami, ogólnie niefajnie. Niech się kotłują w tym swoim gronie, nie mieszaj im tam. I nie podbijaj do przyjaciółek byłych, patrząc na to obiektywnie to może być upokarzające dla tej Twojej byłej panny - poczuła się gorsza od tej przyjaciółki, ałć. Mnie by osobiście LETKO WKURWIŁO gdyby moja była śliniła się do mojego kumpla przy mnie. Uszy do góry i powodzenia
Chce nie zarywa, niech liczy się z konsekwencjami i wie że może z tego wyjść gówno. Jeśli tylko nie robi tego aby dokuczyć byłej.
A ich relacje, koleżanek, chuj go bolą. Ja wiem że jak by moja była zaczęła zarywać do kumpla on by ją spławił, ja zrobił bym to samo. Jest to jedna z różnic w przyjaźni obu płci.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
No racja. Ja po prostu uznaję, że jeżeli to nie jest jakieś silne uczucie, to nie warto świrować tam z tymi babami. Ja ogólnie robię tak, żeby było wygodnie i bezkonfliktowo i dlatego też tak polecam. Nikt mi w życiu szczególnie nie zalazł za skórę, i jeżeli widzę, że można uniknąć mieszania i szczypania się z innymi to też tak robię. Przyjemniaczek ze mnie. A autor niech robi jak chce. Jak chce w to wejść to jazda, ale wiem, że bez uszczypliwości, jakichś podchodów i chuj wie co jeszcze się nie obejdzie. Ale co kto lubi, co kto lubi. Nie jestem jakimś skrajnym altruistą, ale czasami chciałbym aby ktoś pomyślał schematem "jak mi to nic nie daje, to po co się komu wpierdalać". Chyba, że to jakaś płomienna miłość z tą przyjaciółką, a to przepraszam
Chyba że się ma fałszywych kolegów ^^ którzy tylko na to czekają.
Ale zazdrości z niej bije!

Aż miło patrzeć!Nie przejmuj się nią olej i podrywaj koleżankę i inne..a ona będzie się wkurzała coraz bardziej i będzie się starała...ale ty akurat chyba nie chcesz tego wiec olewaj dalej rób swoje...to się nadaje na blog a nie forum bo to przykład ładnie wykonanego zadania...
Pozdro,piona i trzymaj się!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
A co to ma do rzeczy?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
tydzień temu (+- 2 dni)