Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zazdrosc, głupota czy slepota ? Beda rogi ?

9 posts / 0 new
Ostatni
Unknown Soldier
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: UK

Dołączył: 2012-01-18
Punkty pomocy: 0
Zazdrosc, głupota czy slepota ? Beda rogi ?

Wtam ;]
Jestesmy z X od roku razem, mieszkamy wspolnie od paru miesiecy. Ogolnie zawsze bylo nam dobrze -wiadomo czasem jakies fochy lub klotnie byly, ale generalnie szybko sie to konczylo i znow bylo kolorowo.
Od jakiegos czasu nasze klotnie staja sie coraz powazniejsze i powoduja zdecydowanie wiekszy bol po obu stronach. (zaznaczam ze nie klocimy sie czesto)
Ostatnim razem poklocilismy sie znow - coz warto przyznac ze to ja zawinilem, przyznalem sie i przeprosilem. Jednak klotnia to klotnia - nie odzywamy sie - ja zrobilem zle a ona użyła zbyt mocnych slow w stosunku do mnie, czego nie toleruje...
Zauwazylem wczoraj ze pisze z jakims kims na kompie, usmiechajac sie i bedac tak zadowolona ze sie zygac chce....
No i zrobilem dzis to czego jak ognia unikalem przez wszystkie swoje zwiazki - sprawdzilem jej lapka i dowiedzialem sie ze probowala sie umowic z pewnym typem do kina argumentujac ze ja "bede jej jeczal bo nie lubie tego filmu" co jest absolutna bzdura wyssana z palca.... Ostatecznie koles odmowil bo jest teraz w Polsce...
Panowie... co zrobic ?
Moze zrobila to dlatego ze jestesmy w konflikcie ale z drugiej strony czy to czasem nie pachnie pocieszycielem i pier***nieciem mnie w rogi w przyszlosci ?
Czy zerwac zwiazek w ktorym czuje sie dobrze bo na prawde kocham ta kobiete i jestem tego pewien...
Do samego spotkania jak wspomnialem nie doszlo wiec nie moge stwierdzic na 100 % ze by mi o tym chociazby nie powiedziala...
Czy moze jednak pogodzic sie z nia co do obecnej sytuacji i trzymac reke na pulsie w najblizszym czasie i czekac na jej ruch ?
panowie bede szczery kocham ja i najzwyczajneij w swiecie nie chce tego zwiazku spuscic w kiblu, ale z drugiej strony nie moge pozwolic na takie zachowanie gdyz mam swoje zasady ( i ona o tym dobrze wie) Czuje sie oszukany aczkolwiek uczucia to niezbyt dobry doradca wiec czy moze przeginam z zazdroscia i buduje czarne scenariusze czy jestem slepym baranem i obudze sie z reka w nocniku ?

Sakuś20
Portret użytkownika Sakuś20
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: My way ;D

Dołączył: 2010-03-18
Punkty pomocy: 695

Kurwa stary, miałem cos niemalże jak Ty. Wszystko było na początku zajebiście i jak w bajce ale później zaczęły sie jakies foszki i kłótnie. Ba!! nawek kurwa awantury z byle powodów. Jasne że miałem swoje zasady ale wygrało serce a nie rozum i te swoje zasady łamałem. Teraz z nie jesteśmy razem i jestem z tego zadowolony.

Moim zdaniem zaznacz jej granice i powiedz ze nie tolerujesz jej zachowania i jeśli przegnie to bedziesz musiał odejść.

Gdy po tych słowach zmięknie to ok, jeśli nadal bedzie tak jak teraz to odejdź.

Gdzieś na tej stronie przeczytałem kiedyś tekst:

,,Lepiej odejść od laski nawet gdy się ją kocha niż zostać sfrajerzonym i nic z tym nie zrobić'' dokładnie nie paimietam jak to brzmiało ale coś w tym stylu.

Wiem że może boleć ale pamiętaj, czas leczy rany, nie ta to inna.

POZDRO ;D

________________________________________________________

Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!

Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.

junak
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: KOWARY

Dołączył: 2012-01-03
Punkty pomocy: 32

1. Co do zazdrości - bądź pieprzonym Panem tolerancją. Niech robi co chce i z kim chce, nie przekraczając przy tym Twoich granic. Zazdrością obniżasz tylko swoją wartość, a jeśli będzie miała dać komuś na boku, to i tak to zrobi, bez względu na Twoją kontrolę i złe emocje (a ty i tak się o tym dowiesz)

2. Co do związki - popracuj nad rozwiązywaniem konfliktów. Ponadto musisz jej dostarczyć pozytywnych emocji. Zabierz ją gdzieś, zróbcie coś szalonego. Lubi kwiaty ? Włóż jej rano kwiatka pod poduszkę.

3. Nie pieskuj. Bądź dla niej dobry, ale bez łajzowania. Rób co jakiś czas coś dobrego dla niej, ale oczekuj zaangażowania z jej strony. Bez gadania o miłości, o tym, że będziesz się starał i że Ci na niej zależy.

Pamiętaj, to ty sypiasz z nią, a ten koleś stuka sobie w klawisze.

Kto jest górą ?

Jac
Portret użytkownika Jac
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-03-19
Punkty pomocy: 439

",,Lepiej odejść od laski nawet gdy się ją kocha niż zostać sfrajerzonym i nic z tym nie zrobić'' "
Bilans zawsze będzie ten sam, jeśli ona łamie ustalone zasady, nie szanuje ciebie, lepiej odejść, bo jeśli dasz się sfrajerzyć to ona odejdzie od ciebie. Wyjdzie na to samo ale ty stracisz szacunek do siebie samego! Zazdrości nie pokazuj ale bądź czujny jak łoś podwójny, jej intencje były jasne. Chciała iść innym typem do kina. Nie jest to jakaś wielka sprawa, jednak jeśli ukrywa takie coś przed tobą to nie rokuje najlepiej!

Lako
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Gliwice

Dołączył: 2011-12-05
Punkty pomocy: 53

Chaiala isc, bo potrzebuje emocji!. Zrobcie cos razem, posmiejcie sie, wyjdzcie gdzies, tak na luzie. Traktuj ja bardziej jak dobra kolezanke, jakbyscie sie poznawali(pamietasz te kurwiki w oczach?). Ona z Toba bedzie dalej, bo nie ma nic pewnego na oku. Jednak jak znajdzie sie taki pewniak, to zaczna sie schody. Bedzie szukala klotni, pretekstu, zeby sie smiertelnie obrazic. Nie daj jej powodu, a tym bardziej nie daj sie przylapac. Nie wygadaj sie, ze przegladales jej laptop. Poleca ostro Twoje akcje w dol.
Ogolnie to dobre nastawienie i pozytywna energia, bo po co mialaby zostawiac tak zajebistego faceta?

Unknown Soldier
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: UK

Dołączył: 2012-01-18
Punkty pomocy: 0

Witam ponownie...

Ze swoja luba pogodzilem sie pare godzin temu. Wyjasnilem jej oraz przeprosilem za swoje zachowanie, ktore musze przyznac nie bylo fair z mojej strony ( w skrocie mowiac zachowalem sie ostatnio pare razy jak qtas ). Powiedzialem jej, ze sie poprawie no i na chwile obecna jest zgoda.
Postanowilem, ze nie bede teraz wyciagal sprawy z tym nieszczesnym kinem.
W tej chwili chcialbym sie skupic na samym zrodle tego ''problemu''. Mianowicie dac z siebie troszke wiecej, troszke bardziej zaciekawic, zaskoczyc - ogolnie rzecz biorac, sprawic zeby bylo jak kiedys. Jednak caly czas bede czuwal i trzymal reke na pulsie.
Jesli mimo tego, ze znow rozkocham ja w sobie jak niewyzyta nastolatke, ona bedzie nadal krecic - to rozwaze decyzje o rozstaniu.
Mianowicie cala ta akcja ma na celu wyczajenie czy to ja jestem do bani czy tez ona jest ''ta zla''
Ma to wg was jakas logike i sens ?

(sorki za brak polskich znakow ale cisne posta z komorki a ona polszczyzna nie wlada)

Unknown Soldier
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: UK

Dołączył: 2012-01-18
Punkty pomocy: 0

@up
Wiem, nie pieskuję - najzwyczajniej w życiu chcę się postarać/powalczyć.
Co do tego "kina" - postanowiłem na chwilę obecną dać sobie siana z tą sytuacją, aby móc obiektywnie sytuacje ocenić... Oczywiście - nie będę czekał z tym do usranej śmierci, ale troszkę zdrowego rozsądku się przyda.
Jestem świadomy tego, że związek może się sypnąć bo co ma swój początek, ma również swój koniec.
Dodam również, że kiedyś miałem podobną sytuację z pewną panią Y, więc może dlatego mnie to tak zaalarmowało...
Mimo tego, z przeszłością żyć potrafię i pogodziłem się z dawnymi porażkami - to coś tam na dnie się zawsze osadzi....

Travolta
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Mazowieckie

Dołączył: 2011-08-29
Punkty pomocy: 5

Miałem kiedyś tak, tylko że 4 lata trwało mieszkanie wspólne itd.

Dowiedziałem się że z jakimś pajacem nadaje, oczywiście s

sprawdziłem bo się wkurwiłem jak mi w oczy kłamać zaczęła,

wyszło na moje, dałem miesiąc , z dnia na dzień coraz

bardziej zlewając, by pewnego wieczoru przyjechać do miejsca

wspólnego zamieszkania, przywitać się usiąść powiedzieć ciao

, wyspać się i zacząć nowe życie.

Po dwóch latach, nie żałuję tego kroku gdyż aktualnie, moja ex pomimo tego że wie że mam zwiazek, i ona ma związek, chciała by puścić w rogi swojego obecnego...ze mną. Powiedziała mi to wprost...że to nie zdrada, nie grzech hahaha...pewnie zostałbym rogaczem gdybym nie dał nogi.

Wygrałem? Wygrałem Smile