Witam, piszę tutaj drugi raz i mam nadzieję, że znowu mi pomożecie. Jestem z dziewczyną od 2 miesięcy. Zawsze jak jesteśmy razem to widać, że jej zależy. Ale jak spotykamy się ze znajomymi to wszystko się zmienia. Ona zachowuję się wtedy jakby ze mną nie była. Do tego mam kumpla który jak się napije to ją podrywa. Ona mówi, że to nic złego bo ona tego nie odwzajemnia i mówi, że jakby był trzeźwy to by czegoś takiego nie zrobił. Zauważyłem też (może to dziwne), że jak z nim rozmawia to tak patrzy mu w oczy jakby naprawdę coś ich łączyło i powiedział mi to znajomy który myślał, że oni są razem. Nie wiem co mam zrobić i jak ja patrze jej w oczy to zawsze ona się jakoś krępuje a u niego tak nie ma. Jestem o nią zazdrosny i to tylko w tym przypadku, ponieważ jak rozmawia z innymi kumplami to jakoś się tym nie przejmuje.
Żeby nie zaczynać nowego tematu napisze coś jeszcze. Wczoraj znowu z tym znajomym poszliśmy do klubu. Było fajnie, siedziała mi na kolanach ale ciągle z nim rozmawiała. Chciałem nawiązać z nią jakiś kontakt to ona nie była na to chętna. Nie udało mi się jej nawet pocałować. Zdenerwowałem się i poszedłem po piwo i usiadłem przy innym stoliku z innymi znajomymi. Wróciłem do niej jakąś godzinę później i zobaczyłem, że ona całuje się z dziewczyną... Wiedziałem, że jest bi ale wg mnie to jest zdrada. A dla niej nie. Dzisiaj mamy się spotkać i chcę o tym pogadać a nie wiem co zrobić. Sory, że tak się rozpisałem ale myślę, że inaczej się nie dało. Pomóżcie:)
nikt nie odpisze? do 17tej chciałbym żeby ktoś mi pomógł
Ktoś ktoś jest bi jest już dla mnie skreślony. Zadziałaj jej na zazdrość, rozmawiaj z innymi dziewczynami.
Zerwij z nią kontakt jeśli nie działa na Ciebie pozytywnie.
Jeśli Cię to kręci to weź zaciągnij ją do łóżka, ale razem z koleżanką.
Ambicje i marzenia, gdy je masz
masz już fundamenty przyszłości.
"Ona mówi, że to nic złego bo ona tego nie odwzajemnia i mówi, że jakby był trzeźwy to by czegoś takiego nie zrobił."
O kurwa, jeśli kobieta analizuje co by robił gdyby był trzeźwy to nad tobą widzę czarne chmury.
"Wczoraj znowu z tym znajomym poszliśmy do klubu. Było fajnie, siedziała mi na kolanach ale ciągle z nim rozmawiała."
Może brakuje kogoś kto brutalnie wyjaśni Ci sytuacje; w geście altruizmu przyjmę na siebie tę ciężką rolę: Jesteś wyjątkowo niebystry skoro na spotkanie z dupą zabierasz kogoś kto z nią flirtuje. Totalną farsą jest też nazywanie kogoś takiego "kumplem". Skoro tak go lubisz to czemu jeszcze nie zrobiłeś mu loda z połykiem?
"Zawsze jak jesteśmy razem to widać, że jej zależy. Ale jak spotykamy się ze znajomymi to wszystko się zmienia. Ona zachowuję się wtedy jakby ze mną nie była."
Moim zdaniem taka dziewczyna jest wartościowa, bo lubię cwane suki. A wszystkie zachowują się podobnie; czyli we dwoje mogą topnieć z czułości, ale na zewnątrz automatycznie zakładają sukotarcze.Co więcej - są tak ukształtowane że każda ich rozmowa przyjmuje charakter flirtu. Z tego względu inne kobiety albo ich nienawidzą, albo... jadą z nimi w ślinę.
Problem nie tkwi w twojej dziewczynie, ale w tym, że nie wiesz jak z takimi jak ona postępować.
przeliż kumpla
nie no żartuje
no jedynie co możesz zrobić efekt lustra, kiedy ona zaczyna odpierdalać olej ją i zagaduj do koleżanki/koleżanek
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
nie zerwałem z nią. Dzisiaj powiedziałem jej, że to i owo mi się nie podoba. Dodatkowo powiedziałem, że jak będzie mnie olewać jak jesteśmy znajomymi to będę musiał od niej odejść. Zareagowała na to słowami: "ale ja się nie zmienie, jestem inna przy znajomych, inna przy chłopaku i inna przy rodzicach. Teraz to jestem ciekawa kiedy mnie zostawisz". Tłumaczyłem jej o co mi chodzi, np o czułość w stosunku do mnie o wyjście z inicjatywą itd itp. Na to się obraziła i dopiero po dłuższej rozmowie jej przeszło. Teraz mam po południówki więc nie będziemy się widzieć do soboty. Nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Dodam, że szaleje za nią i na prawdę mi zależy...
hmmm?
Teraz jestem ciekawa kiedy mnie zostawisz?
spojrzenie na zegarek 3-2-1 właśnie teraz, cześć i bym poszedł
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Ok, dzięki za odpowiedzi. Ale teraz napisze coś przez co będę tutaj uważany za frajera i nieudacznika ale czy wg was na prawdę nie da się nic odbudować? Jej chyba na prawdę zależy bo dzisiaj się odezwała pierwsza. Nie odpisałem, poczekam do końca tygodnia. Wg mnie jak będę stanowczy to chyba jednak odzyskam szacunek w jej oczach (jeżeli go w ogóle straciłem). P.S. to nie ociera się o temat wracania do byłych:)
Oczywiście, że jej zależy, bo takie jak ona raczej nie mają skrupułów by zerwać. Problem w tym, że nie reagując odpowiednio gdy "twój kumpel" robi się arogancki, albo robiąc pretensje o całowanie z inną laską pokazujesz się jej jako cipa. Nie mam zielonego pojęcia jaka jest twoja panna, ale intuicja podpowiada mi, że to typ o którym myślę. A dla takich najważniejsze jest to: czy dobrze ruchasz, i czy potrafisz narzucić kontrolę. Więc zamiast robić z siebie buca pretensjami o to że całuje się inną (jaka to jest kurwa "zdrada"?) po prostu zafunduj jej ostre godzinne rznięcie bez zbędnej czułości, a potem wyjdź z łóżka bez żadnego przytulania i zajmij się czymś innym. Bądź przy tym wyluzowany żeby przypadkiem nie pomyślała że o coś się obraziłeś, niech po prostu się dowie że masz nad nią władzę, bo bierzesz co chcesz.
Bawi się Tobą, było ją zostawić, jak sobie takie jaja z Cibie robi. Czasem łatwiej komuś radzić, ale Ty spójrz w lustro i zastanów się, czy chcesz być z taką kobietą, w takim układzie. Ona Cię przecież nie szanuje i jaja sobie robi z tego, co Ty do niej mówisz.
Ech. Weź się w garść i pokaż pazury, bo na razie jesteś ciepłe kluchy.
Bo prawdziwy RockAndRolla chce kurewsko dużo ...
Przeczytałem kolego to co żeś tu napisał i takie wnioski mi się nasuneły:
1. Ale jak spotykamy się ze znajomymi to wszystko się zmienia. Ona zachowuję się wtedy jakby ze mną nie była.
To te spotkania towarzyskie muszą cię neiźle wkurwiać.
2. Do tego mam kumpla który jak się napije to ją podrywa. Ona mówi, że to nic złego (...).
Stary, nie chcę być złym prorokiem ale już przed oczami widzę scenę, że panienka zwierzy ci się za dwa tygodnie -Wiesz, ostatnio jak byłeś w pracy to spotkałam się z ...(ten co to ją podrywa-"kumpel" tak zwany). W sumie to tak tylko rozmawialiśmy, potem on mnie pocałował, ale tak po przyjacielsku, przecież to nic złego...
Jak tak dalej pójdzie to walnie cię w rogi i też nic złego w tym nie będzie widziała.
3. jak ja patrze jej w oczy to zawsze ona się jakoś krępuje
Jest w ogóle między wami jakaś chemia czy to bardziej dogasający ogarek?
4. siedziała mi na kolanach ale ciągle z nim rozmawiała.
Stary, obawiam się że jej nie podniecasz.
5. Nie udało mi się jej nawet pocałować.
Swojej dziewczyny? Ewidentnie jej nie podniecasz.
6. Zareagowała na to słowami: "ale ja się nie zmienie, jestem inna przy znajomych, inna przy chłopaku i inna przy rodzicach. Teraz to jestem ciekawa kiedy mnie zostawisz".
Dziewczyna pórbuje pokazać, że ma jaja a ty cipke...
7. Czy wg was na prawdę nie da się nic odbudować?
Twoja dziewczyna jawi mi się jako panna, która potrzebuje bata nad sobą a nie romantycznego pantofla. Musisz odpowiedzieć sobie na jedno zajebiście ważne pytanie: Co ty masz z tego związku?